| O czym poseł do PE Bogusław Sonik zapomniał… |
|
|
|
| Co tam Panie w polityce |
| wtorek, 21 kwietnia 2009 11:19 | Wpisany przez Edward Brożek |
|
Dokładnie przestudiowałem też Sonika Newsletter: „ Nasz wpływ na debatę europejską. Bilans pięciu lat EPL-ED w Parlamencie Europejskim”. Oczywiście materiały te to kilka banałów absolutnie nie do zweryfikowania. Opisywanie swojej wyprawy na Kubę to raczej temat do kabaretu, zaś o wystawie Wygnańcy” to nawet nie ma co pisać. Kto chce to niech idzie na Mały Rynek w Krakowie i zobaczy. Zdefiniowanie pojęcia „wódka” czy wygłaszanie bezskutecznych apeli o solidarność w sprawie polskich stoczni to powód do kolejnych przechwałek. Działalność w interesie narodowym grupy posłów do których należy Bogusław Sonik najtrafniej spuentował Maciej Rybiński w felietonie „Hańba” zamieszczonym w dzienniku Fakt z 17 kwietnia. Byli oni przeciwko uznaniu rotmistrza Witolda Pileckiego patronem Międzynarodowego Dnia Bohaterów Walki z Totalitaryzmem. „Przegraliśmy, dostając się spod hitlerowskiego buta w sowieckie łapy. Ale dzięki politykom o takiej klasie osobistej, o takim poczuciu narodowej dumy i interesu jak tych 22, przegrywamy nadal. Przegrywamy wciąż tę samą wojnę. Tym razem stawką jest godność. Ale po co europosłom godność, skoro mają diety”. W materiałach o których wspomniałem wyżej jest jedno zdanie w którym B. Sonik pisze: Wielokrotnie skutecznie interweniowałem na rzecz spraw lokalnych, istotnych dla mojego okręgu wyborczego Poseł nie podał jednak konkretnych faktów, dlatego też zgaduję, że może miał na myśli doprowadzenie do remontu kamienicy przy ul. Grodzkiej 27, w której wynajmuje od Wspólnoty Mieszkaniowej .lokal po Pracowni Szyldów dla swojego Stowarzyszenia Maj 77. A może były to –rzeczywiście skuteczne- interwencje w Zarządzie Cmentarzy Komunalnych w Krakowie, by „zagospodarować” nie swój grób na Rakowicach? A może w ramach tworzenia nowych instytucji kulturalnych poseł Sonik urządza na swoim strychu galerie obrazów? (O czym pisał w Gazecie Krakowskiej Konstanty Migdał 27 lipca 2001r) Szkoda tylko, że nie własnych. I gwoli sprostowania: są to obrazy malowanie przez artystkę, absolwentkę ASP w Krakowie Kazimierę Żabiankę. (Jeden z tych obrazów można zobaczyć pod wcześniejszym tekstem: ”Okupacyjna historia żydowskiego dziecka…”). A może ktoś z Państwa zna inne przypadki „skutecznej interwencji” posła Sonika na lokalnej niwie?
|









Mam przed sobą 4 stronicowa wkładkę reklamową w Gazecie Krakowskiej z 3 kwietnia 2009r przygotowaną przez B. Sonika, oraz ulotkę reklamową rozdawaną na spotkaniu Sonika z Szejną w Jaszczurach 16 kwietnia 2009r. 

