Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Co tam Panie w polityce Zadyszka rządzących
Smaller Default Larger

Dzielnica IV Kraków

TVP 3


meble biurowe


Zadyszka rządzących PDF Drukuj Email
Co tam Panie w polityce
poniedziałek, 04 maja 2009 11:47 | Wpisany przez Edward Brożek

Koalicja rządowa PO –PSL  przymierzała  się do świętowania 500 dni sprawowania władzy.

Ale odbywało się to jakoś cicho i półgębkiem., bo i chwalić się nie  ma czym. Znaczny wzrost bezrobocia, kłopoty z budżetem, klęska w reformowaniu służby zdrowia, nieprzygotowana reforma oświaty czy całkowity brak reform systemowych. Tragedia ze stoczniami, Polska w czołówce upadających firm, niewykorzystane fundusze unijne, znaczny wzrost biurokracji. Cały wysiłek to  dbanie o wizerunek i wysokie pozycje w sondażach. Z tymi sondażami to bywa mocno przekornie bo moi znajomi byli indagowani przez jakiś ośrodek badawczy i –jako zagorzali zwolennicy PiS  z wielkim przekonaniem powiedzieli, że będą głosować na… PO.  Myślę, że  takich respondentów może być  nawet 10-15%. 

Przerażający obraz cynizmu PO dał senator Krzysztof Zaremba ze Szczecina  w wywiadzie udzielonym Piotrowi Kobylarczykowi z „Rzeczpospolitej 27 kwietnia. Senator – który w proteście przeciwko polityce rządu wystąpił z PO – powiedział m.innymi:

 „ (…) Moi partyjni koledzy przestraszyli się komisarz UE ds. konkurencji Neelie Kroes i podali jej nasze stocznie na tacy. I to w sytuacji, gdy rządy Francji, Wielkiej Brytanii, Włoch, Niemiec czy Holandii dotują swoje przemysły lub przynajmniej podają im kroplówkę w postaci publicznych pieniędzy po to, by przetrwały. I tam nikt się nie przejmuje, co mówi Bruksela. Kiedy ktoś zapytał prezydenta Francji o poważny państwowy wkład w stocznię Saint Nazaire, ten tylko fuknął. A nam się każe nasze stocznie demontować i my potulnie tego słuchamy. Dodajmy, stocznie z portfelami zamówień, które produkowały wysokiej jakości konstrukcje cenione przez światowych armatorów. Na dodatek przy dobrym kursie dolara. Proszę mi pokazać jakąkolwiek stocznię w Europie likwidowaną w taki sposób jak nasze.” (…)  Stoczniom trzeba pomóc przeżyć. Ja już w ubiegłym roku usiłowałem przekonywać kolegów z partii, że trzeba coś zrobić, bo będzie katastrofa. Tymczasem dostrzegałem tylko totalny defetyzm. We wrześniu zapytałem jednego z najbardziej wpływowych ministrów, co będzie z naszymi stoczniami (…)Sławomira Nowaka, szefa gabinetu premiera. (…)Że „jak to, co będzie. Nic nie będzie. Będzie upadłość”. To było powiedziane bez refleksji, z zimnym cynizmem. (…)Nie widziałem żadnej woli walki. Tylko chęć szybkiego ucięcia problemu.”

Widząc, jak policja brutalnie rozpędziła demonstracje stoczniowców w Warszawie na rozpoczęciu kampanii przez PO  w ostatnich dniach byłem przerażony. Historia zatoczyła koło:Donald  Tusk z bojownika o wolność, tych ludzi, którzy go wynieśli na fotel premiera teraz rozpędza  kulami i pałkami.

Fragmentu o doprowadzeniu do upadłości polskich stoczni Sąd Okręgowy w Warszawie  nie zakwestionował, oceniając spot wyborczy PiS.  Platforma, z braku argumentów merytorycznych udała się do Sądu, który miał ocenić  też   Misiaka jak i żonę Grada. Mimo wyroku sądu, wszyscy wiemy jakie to z nich niewiniątka.  Przypomina mi się spot wyborczy z pusta lodówką z przed 2 lat i jakoś wtedy PiS do sądu nie latał. Tak jakoś zresztą wyszło, że faktycznie za rządzów obecnej koalicji  w znacznej ilości polskich gospodarstw ta lodówka będzie pustoszeć.

Przed wyborami do Parlamentu Europejskiego  mogliśmy już poznać nazwiska zarejestrowanych kandydatów.  Z perspektywy naszego 10 Okręgu Wyborczego uważam, że mandaty zdobędą z PiS: Ziobro, Kowal,  Szczerski, z PO  Thun, Miodowicz,  Zegzda  z SLD jeden mandat spośród: Jaskierni lub  Sasa, , a z PSL najwięcej szans na mandat ma  Kozak.

W stosunku do dotychczasowych europosłów, którzy głosowali przeciwko rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu z pewnością wyborcy „pomogą” zastosować apel dr  Jerzego Bukowskiego o „zrzeczeniu”  się przez nich mandatów. Gorąco Państwa o to proszę.

A na naszym krakowskim podwórku miłość pomiędzy  prezydentem Majchrowskim a mającą większość w Radzie Miasta Platformą Obywatelską trwa nadal. Radni  PO mieli  prezydentowi nie udzielić absolutorium, ale woleli przegłosować  wycofanie tego punktu z porządku obrad. Z pewnością też udzielą mu poparcia przyszłorocznych wyborach prezydenckich. 

Rysunki ze strony: Region Gdański NSZZ Solidarność - Dobosz - komentarze