| O kampanii do Parlamentu Europejskiego |
|
|
|
| Co tam Panie w polityce |
| wtorek, 19 maja 2009 08:39 | Wpisany przez Edward Brożek |
|
Od czasu naszego wejścia do Unii w 2004r widać, jak ważnym jest kto nas reprezentuje. Wówczas nie było tylu chętnych do zostania europarlementarzystą, nie było też takiej walki. Pisałem wcześniej o moich doświadczeniach w sztabie Bogusława Sonika o mojej dla niego znaczącej pomocy ale już nie chcę się szerzej rozwodzić jak zostałem przez niego oszukany. Mogę tylko dodać, że większe zasługi w jego wyborczym sukcesie miał tylko ówczesny poseł Jan Rokita. Teraz Sonik również kandyduje i –mam, nadzieję, że w przeciwieństwie do sytuacji sprzed 5 lat sprawiedliwości stanie się zadość i w nowej kadencji nie będzie on już nas reprezentował w PE bowiem jako nasz przedstawiciel niczym specjalnym się nie wykazał.. (Mam w swoich dziennikarskim archiwum kilka jego pism, ale są to raczej pisma hańby) No bo jak inaczej nazwać, jak nie skandalem głosowanie Sonika w sprawie rotmistrza Witolda Pileckiego, czy dopuszczenie do emisji spotu reklamowego Unii Europejskiej, gdzie z polskich polityków pokazano tylko Wojciecha Jaruzelskiego a brakło zdania o Solidarności. Gdy sprawa z tym spotem wyszła na jaw to kandydatka PO z numeru pierwszego na liście PO Róża Thun (etatowa pracownica Unii Europejskiej) jak i polscy eurodeputowani powinni się spalić ze wstydu Sama kampania jest mało ciekawa, wiszą jakieś bilbordy z nieciekawymi postaciami i głupimi hasłami. Najbardziej mnie śmieszą aluzję kobiet: Róży Thun i Joanny Seniszyn w stosunku do kandydata PiS Zbigniewa Zbiory. Róża czeka na niego dziś w piwnicy, jutro na strychu a pojutrze …może na cmentarzu. Co ma do zaproponowania ludziom (oprócz płaczu, że Ziobro ją ignoruje) jakoś nic nie słychać. Joanna Senyszyn z kolei też buduje swoją marną pozycję atakowaniem Zbigniewa Zbiory (zapominając, że mogłaby być jego babcią), podobnie jak „młody i doświadczony” Andrzej Szejna. W rzeczywistości Róża Thun, Joanna Senyszyn i Andrzej Szejna w sumie nie zdobędą nawet połowy głosów, które 7 czerwca uzyska Zbigniew Ziobro. W Rzeczpospolitej ukazał się tekst dr Flisa z UJ prognozujący kto dostanie się do Parlamentu Europejskiego. Sądzie, że w kilku przypadkach wyniki będą inne aniżeli prognozowane. Z pewnością PiS zdobędzie nie dwa a trzy mandaty a ten trzeci będzie należał do zdecydowanie najlepiej merytorycznie przygotowanego kandydata z Małopolski dr Krzysztofa Szczerskiego.
|









Jeszcze tylko kilkanaście dni do ważnego politycznego wydarzenia.