Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Co tam Panie w polityce „Gest Kozakiewicza” rządu pod adresem społeczeństwa
Smaller Default Larger

Dzielnica IV Kraków

TVP 3


meble biurowe


„Gest Kozakiewicza” rządu pod adresem społeczeństwa PDF Drukuj Email
Co tam Panie w polityce
czwartek, 11 września 2008 13:35 | Wpisany przez Grażyna Zamorska

PISNonowy projekt ustawy „Prawo o organizmach genetycznie zmodyfikowanych” otwiera Polskę na komercyjne uprawy GMO.

W uzasadnieniu projektu rząd pisze, że:” … Projekt niniejszej ustawy ma na celu wdrożenie postanowień Ramowego Stanowiska Polski dotyczącego organizmów genetycznie zmodyfikowanych" Jak to jest możliwe skoro ten projekt jest w zupełnej sprzeczności z tym stanowiskiem?
Poniżej, dla przypomnienia, cytujemy fragmenty tego stanowiska: „Ponieważ Polska dąży do tego, aby być krajem wolnym od GMO a powyższe reguły (chodzi tutaj m.i. o dyrektywy UE) nie są w pełni precyzyjne, dlatego Rząd Polski opowiada się przeciwko prowadzeniu zamierzonego uwolnienia GMO do środowiska w celach doświadczalnych na terytorium RP” „.... Rząd Polski opowiada się przeciwko wprowadzaniu do upraw genetycznie zmodyfikowanej kukurydzy, rzepaku, buraka cukrowego, ziemniaka i soi”.
Procedura tworzenia stref wolnych od GMO jest niejasna, zbyt skomplikowana kosztowna. W dodatku dopuszcza możliwość TYLKO wybiórczego tworzenia stref wolnych od GMO w sytuacji gdy deklaracje sejmików wnoszą o tworzenie stref na obszarach całych województw. Projekt nie wyjaśnia jak powstałe strefy wolne od GMO będą formalnie zaakceptowane przez KE. Projekt niesłusznie przerzuca (gestem Piłata) odpowiedzialność za konsekwencje wprowadzenia GMO do środowiska oraz wszystkie koszty związane z tworzeniem stref wolnych od GMO na władze lokalne.

Dalej projekt stoi w sprzeczności:
a) z ustawą z dnia 27.04.2006 r. o zmianie ustawy o nasiennictwie oraz ustawy o ochronie roślin,
b) ze stanowiskiem wszystkich Sejmików Wojewódzkich, które swój mocny sprzeciw przeciwko GMO wyraziły w uchwałach i rezolucjach opowiadając się za przekształceniem wszystkich województw (czyli całej Polski) w strefy wolne od GMO,
c) z wolą zdecydowanej większości obywateli, którzy są przeciwni rozpowszechnianiu żywności modyfikowanej genetycznie i wprowadzeniu GMO do środowiska (na co wskazują wszystkie badania opinii publicznej).

Projekt wprowadza w błąd Polaków sugerując, że jest możliwe sąsiadowanie upraw GM z uprawami tradycyjnymi. Nie istnieją żadne możliwości zastosowania skutecznych stref buforowych oraz oddzielenia plantacji roślin GMO od gatunków konwencjonalnych, uprawianych tradycyjnie od wielu pokoleń, przystosowanych do warunków glebowych i klimatycznych. Dlatego skażenie biologiczne zasiewami upraw GMO przyniesie w niedalekiej przyszłości kres produkcji żywności wolnej od GMO. Konsument będzie miał zatem „wolny wybór”, przebierając do woli w różnych gatunkach genetycznie zmodyfikowanej żywności. Koegzystencja upraw GMO w środowisku upraw konwencjonalnych/tradycyjnych jest ideą absurdalną i niewykonalną!!!

Do Komisji do Spraw Organizmów Genetycznie Zmodyfikowanych nie zaproszono przedstawicieli grup najbardziej zainteresowanych i narażonych: konsumentów, rolników ekologicznych i rolników tradycyjnych.



Konferencja prasowa w tej sprawie prowadzona przez radną Sejmiku Wojewódzkiego Marię Malinowską. Obok sir Julian Rose i Jadwiga Łopata.