Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Co tam Panie w polityce Małopolsko–Świętokrzyskie prognozy wyborcze
Smaller Default Larger

Dzielnica IV Kraków

TVP 3


meble biurowe


Małopolsko–Świętokrzyskie prognozy wyborcze PDF Drukuj Email
Co tam Panie w polityce
wtorek, 02 czerwca 2009 10:46 | Wpisany przez Edward Brożek

Nic tak nie uczy pokory jak sprawdzanie swoich prognoz.

Ale trudno się powstrzymać, więc i ja spróbuje, ponieważ na bieżąco śledzę kampanię wyborcza, bywam na debatach i spotkaniach wyborczych. Dodatkowo mam porównamie z tym co się działo w 2004r. W wykonaniu Platformy Obywatelskiej ta  kampania jest znacznie bardziej ślamazarna i nijaka.  Może to wina kandydatów? Z pewnością widać, że fatalnie została skonstruowana lista kandydatów. Liderem listy jest osoba mało znana, arogancka i absolutnie bez przysłowiowej kobiecej klasy. Róże Thun głównie zapamiętam jako osobę niepoważną, lekceważącą polski interes narodowy. Jej popieranie uchwały niemieckiej chadecji ( partii rządzącej) w sprawie zrównania statusu wszystkich wypędzonych,  w czasie i po II wojnie  światowej,  w moich oczach ją całkowicie dyskwalifikuję.

Jeżeli  do tego dodać infantylną chęć spotkania się ze Zbigniewem  Ziobrą (aby go m. innymi uczyć angielskiego) co  kompromituję ja jako kobietę. Lepiej dla niej byłoby, gdyby lekcje poprawnego politycznego myślenia wzięła u dr Krzysztofa Szczerskiego, który by jej wytłumaczył, że ze swoimi poglądami powinna kandydować na terenie… Karyntii lub Bawarii. Jako lider listy, zostanie z pewnością wybrana, co przyjmę z dużym żalem. Zdecydowanie bardziej na jej miejscu widziałbym albo Urszulę Gacek albo …Martę Patenę.

Drugi na liście PO Konstanty Miodowicz też trzyma się oficjalnej linii PO w sprawie wysiedleń, ale robi to bez przekonania i widać, że temat zaczyna dopiero rozpoznawać.  Moim zdaniem bez problemów też uzyska mandat.

Gdyby PO miała szansę na trzy mandaty to  przypadłby on albo Marcie Patenie albo Leszkowi Zegzdzie.

Robiący dużo zamieszania swoją osobą Bogusław Sonik stracił znaczenie (m. innymi wskutek naszych publikacji) bo i jako eurodeputowany nic nie zrobił dla regionu, a jako człowiek okazał się osobą bez twarzy, bez honoru, nie realizującą umów, wykorzystującą swoją publiczną funkcję do załatwiana prywatnych spraw o podłożu kryminalnym.  Temat jego poczynań będzie jeszcze często wracał w naszych publikacjach.

Z listy Pis prawdopodobnie najlepszy w kraju wynik osiągnie Zbigniew Ziobro.
Pozwoli to na wprowadzenie do Europarlamentu wspomnianego już Krzysztofa Szczerskiego i Pawła Kowala.

Dwójka kandydatów z listy SLD –UP Andrzej Szejna i Joanna Senyszyn to osoby mało mającą do czynienia z Małopolską.  Lider listy Szejna ma przewagę miejsca, ale jako dotychczasowy eurodeputowany  nie ma ani cienia dokonań.

Z pewnością  kampania Senyszyn jest bardziej widoczna, co zawdzięcza swoim współpracownikom. Llider może więć z nią przegrać, czyli powtórzyła by sie sytuacja sprzed 5 lat, gdy Szejna z drugiego miejsca zdobył mandat, wygrywając o 66 głosów z ówczesnym liderem listy SLD Bogdanem .Podgórskim.
Nie wykluczam, że do tego sporu wmiesza się jeszcze Jerzy Jaskiernia.

Słusznie na mandat liczą jeszcze ludowcy z PSL. Moim zdaniem zdecydowanie lepszym kandydatem jest drugi na liście Wojciech Kozak, aniżeli  lider listy Czesław Siekierski. Na niekorzyść zarówno Kozaka jak  i wspominanego już Zegzdy z PO  przemawia fakt, że obaj są doskonałymi…. wicemarszałkami Małopolski. Wykonują nie tylko swoje obowiązki, ale i zastępują chorego od kilku miesięcy Marka Nawarę. Potencjalny wyborca, może się zastanawiać, czy warto ich delegować do Brukseli, czy nie lepiej aby pracowali na miejscu. Uważam, że dla naszego regionu obaj byliby w Brukseli bezcenni, więc życzę im sukcesu.

Nie sądzę, aby dobry wynik  Janusza Onyszkiewicza przełożył się na mandat, ze względu na 5% próg wyborczy dla jego ugrupowania, , podobnie jak i nie zdobędzie mandatu Samoobrona, choć może próg przekroczyć.  Pozostałe ugrupowania będą w tych wyborach tylko tłem.