| Na finiszu kampanii do PE |
|
|
|
| Co tam Panie w polityce |
| piątek, 05 czerwca 2009 08:42 | Wpisany przez Edward Brożek |
|
W naszym regionie kampania przebiegała wyjątkowo nieciekawie. Szczególnie fatalnie prezentowała się w wykonaniu Platformy Obywatelskiej. Większość osób znajdująca się na tej liście to ewidentna pomyłka. Z liczących się kandydatów tylko Miodowicz i Patena nie wzbudzają zastrzeżeń a osobiście moim kandydatem na tej liście nadal pozostaje wicemarszałek Leszek Zegzda. Myślę, że w porównaniu do liderki listy - gdyby w swoją kampanię zaangażował połowę środków finansowych i 25% jej czasu, to byłby niekwestionowanym liderem w sondażach. Nie wiem, czy Róża Thun brała udział w jakichkolwiek wyborach, ale w tych popełniała szereg istotnych błędów. Ewidentny brak programu starała się nadrobić osobistym atakowaniem lidera listy PiS Zbigniewa Zbiorę. Chodziła za nim żaląc się publicznie, że nie chce się z nią spotkać. Koalicja z – poszukującą głosów Senyszyn – rozbicia przedwyborczego spotkania Prawa i Sprawiedliwości w Nowej Hucie była tego najlepszym przykładem. Tłumaczenie się później, że spotkanie było otwarte dla mieszkańców Krakowa, akurat jej nie dotyczy, bo nie ma jej nazwiska na liście wyborców w okręgu małopolsko – świętokrzyskim. Na dobrą sprawę, zaskoczony jej agresywnym rozbijackim wrzaskiem, będący akurat przy głosie dr Szczerski powinien ją podać do sądu w trybie wyborczym. A zapewnienie sobie „asysty służalczych” mediów wyraźnie świadczy o rzeczywistych zamiarach obu kandydatek na wiecu. Kandydaci PiS-u w kampanii reprezentowali się o niebo lepiej. Kilkakrotnie o roli Polski w Unii Europejskiej wypowiadali się Krzysztof Szczerski i Paweł Kowal Szczególnie robiły wrażenie analizy Szczerskiego, zajmującego się zawodowo problematyką unijną. Szczerski wyraźnie pokazywał, że postawa jaką w parlamencie Europejskim zajmują kandydaci PO prowadzi do całkowitej marginalizacji Polski na arenie Europy. Właśnie jego kandydaturę najbardziej poleca wyborcom profesor Jadwiga Staniszkis. I jeszcze chciałbym się odnieść do hasła Joanny Senyszyn „Polka potrafi”. Istotnie, tam gdzie potrzeba chamstwa, wrzasku i braku elementarnej przyzwoitości to może – na nasze szczęście nie każda Polka – ale Senyszyn potrafi. Tylko broń nas Boże przed takimi reprezentantami poza granicami kraju.
|









Za kilkadziesiąt godzin rozpoczną się wybory do Parlamentu Europejskiego.