| W odpowiedzi Guciowi |
|
|
|
| Co tam Panie w polityce |
| piątek, 12 czerwca 2009 17:26 | Wpisany przez Edward Brożek |
|
„Drogi przyjacielu U nas bez zmian choroby wieku podeszłego nam obojgu dokuczają ,na dwa dni przed operacją usunięcia zaćmy w moim oku powiadomiono mnie że z powodu braku funduszy NFZ operację przesuwają o 1 rok tj.do 07.06.2010r” Wybory się odbyły i ich wyniki są znane. Co do PO, akurat moje prognozy po części się sprawdziły, choć największą i nieprzyjemną niespodzianką była porażka Miodowicza, który za późno rozpoczął kampanię w Krakowie, gdy tymczasem jego rywal bezwzględnie wykorzystał duże medialne poparcie. Moim zdaniem szczytem zakłamania wyborczego w stosunku do innych kandydatów były emisje filmów na Rynku Głównym w Krakowie dwa dnie przed wyborami, gloryfikujące dokonania Sonika jako opozycjonisty. Społeczeństwu udało się wmówić jaka to z niego świetlana postać, gdy w rzeczywistości jest odwrotnie. Wstrzymałem cykl publikacji na temat Sonika na okres powyborczy, ale teraz do niego w najbliższym czasie wracam. Z pewnością na więcej liczyła Marta Patena, której ogromny wysiłek promocyjny w żaden sposób nie przełożył się na wyborczy wynik, czego osobiście bardzo żałuję. Niemniej Patena jawi się w tej chwili jako naturalny lider PO w Krakowie i odłożone w czasie korzyści z tej kampanii z pewnością odniesie. Zaskoczyło mnie wyraźne zwycięstwo Senyszyn nad Szejną, co jednak świadczy, że zdecydowane zdanie na jakiś temat szybciej znajdzie zwolenników niż letnia poprawność. Rewelacyjny wynik wyborczy Zbigniewa Zbiory mógłby być jeszcze wyższy gdyby nie niska frekwencja w terenie. Prognozowałem, że PiS uzyska trzy mandaty i ten trzeci będzie przypadkowy. Mój kandydat, Krzysztof Szczerski osiągnął przyzwoity wynik wyborczy mimo całkowitego braku kampanii wyborczej w tradycyjnym znaczeniu tego słowa. Jego największym problemem była praca zawodowa a co za tym idzie całkowity brak czasu. Posłowie: Ziobro, Kowal, Czesak, Bartuś, byli widoczni i na bilbordach i na plakatach. Teraz w krakowskim Prawie i Sprawiedliwości wyraźnie widać, że partia na następne wybory nie ma lokomotywy. No bo kto dzisiejszych posłów z wynikami od 3-10 tys głosów wciągnie za sobą do sejmu w 2011r. Zbigniew Ziobro powinien teraz założyć Stowarzyszenie które celem byłoby przybliżanie problematyki unijnej mieszkańcom małopolskiej prowincji. Potrzebna jest szeroko zakrojona akcja spotkań, odczytów, dyskusji w terenie. Również takie Stowarzyszanie powinno tłumaczyć ludziom kulisy unijnej polityki. Pokazywać różnicę jaka jest miedzy frakcjami w Parlamencie Europejskim oraz monitorować działania i inicjatywy polskich eurodeputowanych. Na czele takiego Stowarzyszenia powinien stać dr Krzysztof Szczerski. Po poprzednich wyborach 2004 europoseł Bogusław Sonik, też założył Stowarzyszenie: „Instytut Dziedzictwa”. Na jego czele postawił własną żonę. W planach działania tego Stowarzyszenia jest dużo wzniosłych zamierzeń, ale jest również prowadzenie restauracji lub sprzedaż napojów. Wracając do listu Gucia z Katowic chciałem go uspokoić, że Ziobro przed żadną odpowiedzialnością nie ucieka. Natomiast fakt, że on z pewnością głosował na Jerzego Buzka, który w czasie swojego premierostwa dokonał reformy służby zdrowia, w efekcie której przesunięto mu termin zabiegu o rok, świadczy o słabej zdolności do kojarzenia faktów. Z pewnością, gdyby teraz rządził „Kaczor” a termin zabiegu przesunięto by mu o kwartał, byłby strasznie wzburzony. Natomiast rządowi PO - PSL Gucio wybacza nawet rok. Może jednak w ostateczności przejrzy na oczy, mimo kłopotów z dostaniem się do okulisty?
|









- czyli pierwsza próba podsumowania wyborów do Parlamentu Europejskiego.