| Premier Tusk w podwójnej roli... |
|
|
|
| Co tam Panie w polityce |
| sobota, 06 grudnia 2008 13:59 | Wpisany przez Edward Brożek |
|
Nie należy liczyć się z jakimiś przyśpieszeniami czy skokiem do przodu. Odniosłem wrażenie, ze taki stan nawet premierowi odpowiada, choć na spotkaniu na to utyskiwał. W końcu ma alibi: prezydent i ... koalicjant. Niemniej widać, ze roczny okres sprawowania władzy odciska coraz większe piętno. Wspomniałem o koalicjancie, bo na pytanie o przyspieszone wybory, Tusk zauważył, ze w obecnej sytuacji nigdy nie poda swego rządu do dymisji bo: prezydent może powołać Pawlaka na premiera i mamy wtedy nowa koalicje: PiS, SLD i PSL. Nieco mnie zaniepokoił twardy ton w glosie premiera, gdy odpowiadał na pytanie o program NATURA 2000. Słowa o ekoterrorystach czy o ekołapówkach z pewnością zawierały w sobie jakiś pierwiastek prawdy, ale czy potrzebne jest zaprzęganie do walki z nimi całego aparatu państwa? Osobiście mam wątpliwości. Na spotkaniu nie omawiano zbliżających się wyborów do Parlamentu Europejskiego ani wyborów samorządowych. Nie zauważyłem tez entuzjazmu po glosach z sali: "Golas na prezydenta". Pytania były raczej dyskusyjne, nie było ani agresji, ani złośliwości, ani triumfalizmu. Miałem zamiar zadać dwa pytania, ale poproszono mnie abym tego nie robił. Wiec zadaje je teraz: 1. Dlaczego Przewodniczący PO toleruje stan, ze poseł Katarzyna Matusik-Lipiec nie zrezygnowała z funkcji dzielnicowej radnej oraz dlaczego tego nie zrobił senator Paweł Klimowicz? 2. Dlaczego Premier i Minister Obrony tolerują stan absolutnego bezprawia, polegający na zagarnięciu Domu Śląskiego przez LOK i nie oddaja go prawowitemu właścicielowi czyli Towarzystwu Obrony Zachodnich Kresów Polski? ![]()
|









W poprzednich latach bywałem na spotkaniach z Donaldem Tuskiem i byłem kilka dni temu. 


