Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Co tam Panie w polityce Czy Kraków jest dobrze rządzony?
Smaller Default Larger

Dzielnica IV Kraków

TVP 3


meble biurowe


Czy Kraków jest dobrze rządzony? PDF Drukuj Email
Co tam Panie w polityce
niedziela, 27 września 2009 21:09 | Wpisany przez Edward Brożek

Na tak postawione pytanie mogą być tylko dwie odpowiedzi: źle lub bardzo źle. Osobiście jestem zdania, że bardzo źle. Trudno mi formułować zarzuty w stosunku do Prezydenta, którego osobiście znam i cenię jako naukowca i niezwykle sympatycznego człowieka.

Spotykam się z resztą z prof. Majchrowskim na uroczystościach patriotycznych, na których jako gospodarz miasta, jest obecny. Kilka razy    w roku również biorę udział w spotkaniach organizowanych  w Magistracie przy Palcu Wszystkich Świętych z okazji świąt państwowych.
Ale miasto to nie tylko składanie wieńców, czy wygłaszanie przemówień. Miasto wymaga gospodarza, który  głównie powinien tak organizować funkcjonowanie organów władzy, aby mieszkańcy Krakowa mieli poczucie, że na swojego włodarza mogą liczyć w każdej sytuacji.  Tymczasem funkcjonowanie miejskich instytucji pozostawia wiele do życzenia. Byliśmy niedawno świadkami, jak wyrzucono starszą kobietę z mieszkania, które zajmowała przez kilkadziesiąt lat. Czy to była jej wina, że powędrowała gdzieś do slumsów. Miasto nie buduje mieszkań socjalnych, a jak chciało coś wybudować, to na takim terenie, gdzie protesty mieszkańców  to storpedowały. Nie wiem czy nie ma takich terenów,  gdzie budownictwo socjalne można by rozwijać. Przykład wyciągnięcia dosłownie „z kapelusza” kilkuhektarowej działki przy ul. Gieydrocia na Termiczną Spalarnię Odpadów, dowodzi, że jest to możliwe.  Miasto –na podstawie wyroków sądowych-  dopłaca  właścicielom różnicę idącą w tysiące złotych, pomiędzy czynszem płaconym przez lokatora, którego nie ma gdzie przesiedlić a wolnorynkowymi cenami najmu w najbardziej renomowanych miejscach Krakowa.  Nie znam dokładnych cyfr, ale przekonany jestem, że są wysokie. Zupełnie nie rozumiem też polityki miasta mającego mniejszościowe udziały we wspólnotach mieszkaniowych. Fakt, że czynsze dla lokatorów są wysokie, ale aby ich ochronić od drenażu pieniędzy miasto musi zainteresować się na co są wydawane pieniądze, przez  Zarządy Wspólnot i administratorów budynków. Przykłady są zatrważające. Ślimacze tempo  wykupu mieszkań, mnożenie administracyjnych i finansowych przeszkód też denerwuję. Przykładowo mieszkańcy bloku przy ul. Siemaszki w Krakowie, którzy doczekali się swojej kolejki na wykup otrzymali z Zarządu Budynków Komunalnych pismo o potrzebie dopłaty ponad 130 złotowych kwot  na podstawie takiego zawiadomienia:  „W związku z nie ujęciem w ewidencji kosztowej centralnego ogrzewania za 2007r faktury VAT z MPEC na kwotę 5 305,26 zł tut. Zarząd w dniu 10.09.2009r sporządził korektę do rozliczenia z dnia 16.05.2008r. Za zaistniałą sytuację przepraszamy”. To zawiadomienie nie zawierało żadnej informacji o tej „nieujętej” fakturze dlatego też nie udało nam się jej w MPEC znaleźć.  Jednak pieniądze trzeba zapłacić, bo inaczej z wykupu nici.

 

Prezydent Miasta musi mieć świadomość, że wszystkie urzędnicze niedociągnięcia pójdą na jego konto.      Dramatycznie spadają dochody miasta, a więc może należałoby rozważyć zainicjowanie uchwały Rady Miasta Krakowa o  pozbawieniu diet osób, pracujących w instytucjach gminy Kraków, a jednocześnie będącymi radnymi różnych szczebli. Przykład Dyrektor Szkoły Podstawowej  nr 68  biorącej również ponad 3300 złotych diety jako przewodnicząca Rady Dzielnicy IV, z pewnością nie jest odosobniony.  Sprawa była już kiedyś omawiana, ale radni PO byli temu przeciwni, zresztą radni PiS też zachowywali się  w tej sprawie wyjątkowo tchórzliwie.
    Już nie chcę pisać o braku chęci myślenia o budowie metra w Krakowie, o nieistniejących planach zagospodarowania, o hałasie na Rynku Głównym, o zanieczyszczeniu miasta ,a także szeregu innych spraw czekających latami w kolejce do załatwienia.  Uważam więc, że w Krakowie nadszedł czas na zmianę.