Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Co tam Panie w polityce Ważne dni w Krakowie
Smaller Default Larger

Dzielnica IV Kraków

TVP 3


meble biurowe


Ważne dni w Krakowie PDF Drukuj Email
Co tam Panie w polityce
poniedziałek, 02 marca 2009 14:24 | Wpisany przez dr Feliks Stalony-Dobrzański zdjęcia Edward Brożek

Sam Kongres PiS -to swego rodzaju rutyna polityczna.

Dla jednych będzie to wydarzenie ważne -dla innych -jak skomentowali to mędrcy, spece od wschodnich sztuk walki politycznej rodem z SLD, a komentowali i osądzali na konferencji prasowej, choć Kongres PiS jeszcze trwał ! - był to tylko spektakl jaki zafundowała sobie i publice PiS.

I tak to można pluć na okrągło -ale dyskutować? -Z takimi ? Po co?
Niech się sami zapluwają do spółki z Niesiołowskim, któremu już śliny zaczyna brakować co jest jednak w sumie dobrym objawem.

Sprawy Kongresu są wewnętrzna sprawą Partii -ale jednak warto zanotować pojawienie się w jego trakcie wielu ważnych myśli. Te mogą dać gruntowniejsze przemyślnie katalogu pojęć i zachowań narzucanego przez przeciwników politycznych.
Tu nie chodzi o zmiany wizerunkowe -bo tak to jest przedstawiane przez media. Tu chodzi o to, że nastąpiło jasne postawienie problemu programowego, jego wyostrzenie. Ten wątek był, ale jako oczywistość, teraz został wyeksponowany.

Zostało jasno doprecyzowane, że w osądzie PiS jednostka, obywatel ma być podmiotem, a nie przedmiotem, że Państwo musi być potraktowane jako wspólnota narodowa, dla której demokracja jest służebna, że koncepcja Państwa opresyjnego -musi być zmieniona tym, iż zbędne przeszkody opresyjne stawiane jednostce -muszą być dla niej znoszone.
Retoryka oczywistego żądania lustracji, które przez tych, którzy mają to i owo za kołnierzem jest przedstawiane jako rzekoma krwiożerczość została doprecyzowana żądaniem likwidacji transakcyjności (jak to elegancko nazwał J.Kaczyński) państwa. Mówiąc wprost -korzystania z powiązań dla grabienia Państwa -czyli nas wszystkich.

Kolejny raz została wyraźnie pokazana różnica w podejściem do Państwa jako całości. Podejście ugrupowań serwilistycznych, które widzą Polskę jako podmiot mały, skazany z konieczności na posłuszeństwo, o ograniczonej zdolności do samostanowienia politycznego i gospodarczego, którego nie stać na asertywność -zostały zestawione z podejściem widzącym Polską potencję w jej rzeczywistym wymiarze i zdolną do podstawowej konsekwencji w dążeniu do realizacji własnych interesów.

Oczywiście -jest teraz czas, by to przełożyć na konkrety programowe. Pozostaje tylko życzyć by na samych programach i deklaracjach się nie skończyło i by nie nastąpiła powtórka z rozrywki w trakcie której oportunizm działaczy partyjnych średniego szczebla zablokował istotne a wypowiedziane części programu. Wyrzucane potem przez Nich do kosza z niezrozumienia problemów lub nawet kunktatorstwa.

Dla mnie ważniejsze nawet były dwa inne wydarzenia. Dwie Sesje zorganizowane przez Inicjatywę Małopolską im Króla Władysława Łokietka i Ośrodek Myśli Politycznej. Całości zdarzenia opowiedzieć się nie da. Jednak i spotkanie w UJ i Sesja "Polski Rachunek Sumienia" były jak sądzę ważne jako dostarczenie sumy refleksji całego środowiska nad sprawami Polski. Nie tej patrzącej się we własny pępek, a szukającej samodzielności w budowie przyszłości.
Należało by prosić PT Prelegentów i Dyskutantów by swe myśli przelali na papier, tak by oddziaływanie Ich przemyśleń dotarło nie tylko do tych -obecnych tłumnie na salach. Tu nie było recept, ale wskazówki ostre stawianie problemów związanych i z diagnozą stanu polityki czy raczej zarządzania Państwem (J.Kaczyński) i tych związanych ze zrozumieniem materii społecznej z którą się spotykamy i która działa na niekorzyść Państwa (M.Nowakowski i R.Legutko).

Taka prosta rzecz -której sobie chyba nikt nie uzmysławia, jak na nasze zachowania gospodarcze i społeczne wpływa mechanizm oparty na wyrobionym w nas przekonaniu o niższej wartości ""naszego".
Wiedzę o istnieniu tego mechanizmu Już wtedy wiedzieli, ze to przekomieli już w trakcie zaborów Ci którzy np. suponowali konieczność powołania wyższej uczelni technicznej, gdy Polska się odrodzi.
Już wtedy wiedzieli, że ten mechanizm sjest zły. Piękny przykład dał prof.R.Legutko -używając wizji chęci zaproponowania w programie wyborczym we Francji -w okresie gdy to Francuzi wyjeżdżali do pracy w W. Brytanii hasła o budowie drugiej Brytanii we Francji. U nas program budowy drugiej Irlandii (dla której jak się boom gospodarczy kończy -widać) chwycił!!
Tam takiego kandydata by pogonili.

Nikt jakoś nie zauważył jaki to matrix do którego wprowadziła nas propaganda jedyniesłusznych mediów nabijających się nieraz w sposób chamski nawet z Prezydenta. Kot, bliźniactwo, wzrost -byle nie program są obiektami nie tyle ataku co lżenia. A ludzie rechoczą -i śmiejąc się zgadzają na urabianie się do roli klientów w supermarkecie czy przy urnie wyborczej.
Na szczegółowe omawianie treści Sesji mam nadzieję wpadną jej Organizatorzy. Dla mnie był jeszcze jeden, wręcz zatrważający, rys owej tak cennej Sesji To było świadectwo jakości elity.

W trakcie Sesji w UJ Organizatorzy Sesji z udziałem Prezesa J.Kaczyńskiego natknęli się na totalną absencję profesorów, którzy sami się ZGŁOSILI do wystąpień.
Zarezerwowali sobie chęć zabrania głosu w trakcie tak ważnego spotkania z - dla każdego samodzielnie używającego swego rozumu człowieka i to bez względu na przekonania polityczne - ważną Osobą, jaką jest prof.J .Kaczyński.
Absencja była tylko wynikiem grypy? Ejże?!

Pozwolę sobie zauważyć, iż jeśli poważny Profesor, wpisuje się na listę mających zamiar wystąpić na takim spotkaniu, a potem nie przychodzi i to nawet jak jest chory -nie powiadamiając Organizatorów, to nie jest On poważny.
Ma on kindersztubę, ma kręgosłup i odpowiedzialność czy godność? Jeśli robi to znaczna liczba ludzi -to znaczy, że możliwe i racjonalne jest przypuszczenie, że spanikowali Oni -przynajmniej w części - przed środowiskiem, układzikiem, zależnościami.
Na UJ przyznawać się do PiS -dziś - nie jest trendy! Lecz -z drugiej strony - ile mózgów i serc było na sali ? To jest właśnie ta rożnica dająca nadzieję. Zdajmy sobie sprawę z tego np, ze o ile wiem, w UJ, w grupie mającej prowadzić lustrację znalazł się prof. J.Lipiec, etyk -onegdajszy spec -o ile wiem -(a był członkiem mojej Komisji Egzaminacyjnej w przewodzie doktorskim) od rytu świeckiego w Komitecie Wojewódzkim PZPR!!
O czym tu mowa? Czyż nie jest to warte uwagi?

Dla mnie -ten casus absencyjny -daje i to bez żadnej spiskowej teorii dziejów - dużo do myślenia, a zwłaszcza powoduje trudności w akceptacji zaprzeczania wpływu tej "łyżki dziegciu" psującą polską elitę. Nic z tego przypadku, jako takiego, nie buduję, używam go tylko jako nadarzającego się przykładu.
Takich można i to znacznie lepszych -mnożyć. Też nie wolno nie zauważyć ważnej propozycji zorganizowania Kongresu Inteligencji Tak -ale by z tego nie zrobił się Kongres Jedynie Słusznych Mianowanych

Elita się odtwarza w procesie ciągłym -innego wyjścia nie ma! A czy dziś jest rzetelna relacja mistrz -uczeń? I kto i jak odtwarza elitę ? Tu jest klucz.
Są oczywiście przypadki i to niezwykle chwalebne, ale procesom generalnym i ich wpływie na GOSPADRKĘ -to nie zaprzecza.
To rodzi podstawową zupełnie refleksję na rzecz konieczności głębokiego przemyślenia powoływania owego, projektowanego i tak oczekiwanego przez środowisko Kongresu Polskiego Intelektu -bo tak to sobie nazywam. Nie może się on przemienić na następny konwektyl nominatów pełnych głupich mądrości.

Mamy i Profesorów i profesoróf. Nie ma co udawać, że jest inaczej, i że system KBN - teraz zmieniany przez Panią Kudrycką, dokładnie wpisuje się jedynie w diagnozy petryfikacji systemu kolesiów. Skala sukcesów młodych ludzi, w sytuacjach gdy znajda się poza tym systemem, rodzi nadzieje i stanowi dowód w sprawie.
Rzeczy, które opisuję w książeczce i refleksje w niej zawarte, są wynikiem moich 40 letnich doświadczeń. Jako technik zauważam, że bez pamięci o historii, bez pamięci o tradycji, bez przełożenia tej tradycji na język dzisiejszych potrzeb -o postępie i o sukcesie gospodarczym myśleć się poważnie - nie da.

Nie da się tez o historii tylko opowiadać -tu są potrzebne ŚLADY.
Zaś lustracja i rozbicie głupich, złych -układów korporacyjnych są niezbędne. Tu już pola do dyskusji nie ma -taka to oczywistość.

Ważne to były dni w Krakowie