Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Co tam Panie w polityce Ranking krakowskich polityków za 2009r
Smaller Default Larger
Ranking krakowskich polityków za 2009r PDF Drukuj Email
Co tam Panie w polityce
sobota, 26 grudnia 2009 11:02 | Wpisany przez Edward Brożek

Kończący się 2009 rok przyniósł kilka zaskakujących wydarzeń politycznych w naszym regionie. Z pewnością ważne były czerwcowe wybory do Parlamentu Europejskiego. Bezkonkurencyjny był tu Zbigniew Ziobro, choć mam do niego pretensję, że nie za bardzo chciał się podzielić  popularnością w swoim okręgu wyborczym.

W efekcie trzeci mandat z listy PiS powędrował w świętokrzyskie a  mógł zostać w Krakowie. Fakt, że chyba najlepiej przygotowany i kompetentny kandydat z tej listy, dr Szczerski,  bardziej naukowiec niż  polityk,  jakoś nieszczególnie się palił do wyprawy na Brukselę.   Mimo swoich uwag pod adresem Zbiory, ale doceniając jego wyborczy wynik,  uznaję go politykiem numer  jeden w Małopolsce.
Na drugie miejsce dzięki skutecznemu  działaniu wysunął się szef Klubu Radnych PiS  w Radzie Miasta  Krakowa Bolesław Kosior. Pozbawienie Platformy Obywatelskiej władzy w mieście było przeprowadzone w sposób mistrzowski. Dodatkowo, radni PiS, deklarujący przez 3 lata  kadencji  twardą opozycję w stosunku do prezydenta Majchrowskiego, w sytuacji trudności budżetowych, w interesie miasta, potrafili się wznieść ponad polityczne podziały i starają się tak urealnić budżet, aby był możliwy do przyjęcia. Radni PiS, kierowani przez Kosiora, pokazali mieszkańcom miasta, że jako poważna partia stara się dbać o ich interesy. Natomiast radni PO stanowiskiem „nie bo nie” narazili się na śmieszność, i nie ma się co dziwić, że kilkoro z nich odeszło z klubu PO. Może w ich przypadku zadziałała świadomość, że mają już dobrego kandydata na prezydenta miasta, urzędującego wojewodę, Stanisława Kracika, więc mogą lekceważąco machnąć ręką na urzędującego prezydenta i na przygotowany przez niego plan finansowy na 2010rok. A ponieważ nieszczęścia chodzą parami, to ten kandydat udzielił kilku wywiadów prasowych, które mnie osobiście mocno zaniepokoiły. Szczególnie nie zgadzam się ze stwierdzeniami wojewody Kracika na temat spalarni śmieci. Brałem udział w Społecznym Forum Konsultacyjnym, gdzie wypracowaliśmy metody lokowania inwestycji niezbędnych    a uciążliwych i wskazana przez miasto lokalizacja na ul. Gieydrocia jest optymalna.
Wypowiadanie się na ten temat w sposób wyglądający nieco na podburzający ludzi  przez urzędnika państwowego, dla mnie jest nie do przyjęcia.
Patrząc na polityków PO z uznaniem trzeba się wypowiedzieć o Róży Thun. Osiągnęła dobry wynik w wyborach do PE a ostatnio robi porządki w swojej partii.     Z pewnością „odlipcanie” nie  pójdzie jej łatwo, ale jest to jedyny sposób aby tą partię uwiarygodnić. Widać, że Róża  Thun  ma tego świadomość, bo ostatnio określiła osoby które odeszły,  że pozbywa się plew. Sienkiewiczowski  Onufry Zagłoba mawiał: „Nie zadaj się waść z plewami, bo cię świnie zjedzą”
Z kolei chciałbym przyznać miano dwóm najgorszym krakowskim politykom.  Oboje są parlamentarzystami i ..radnymi dzielnic. Myślę tu o posłance Katarzynie Matusik – Lipiec i radnej dzielnicy IV Prądnik Biały i senatorze Pawle Klimowiczu radnym dzielnicy V.  Rada Miasta, podejmując kiedyś uchwałę o powołaniu dzielnic, nie przewidziała takiej sytuacji, że dzielnicowy radny, po pozostaniu parlamentarzystą, natychmiast nie zrezygnuję z mandatu w radzie dzielnicy.  Pozostaje mieć tylko nadzieję, że Rada Miasta Krakowa na jednej z najbliższych sesji w nowym roku, poprawi tę uchwałę sprzed lat.
Podziwiać należy Jacka Majchrowskiego, który wydaje się dość niezagrożony w wygraniu – po raz trzeci – prezydenckich wyborów w mieście. Ale tego, nie można do końca przesądzać, bo swojego kandydata nie ujawnił PiS.  Gdy to nazwisko się pojawi, wtedy będzie można snuć bardziej wiarygodne przewidywania.