Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Co tam Panie w polityce Kto zastąpi Majchrowskiego w 2010 roku?
Smaller Default Larger

Dzielnica IV Kraków

TVP 3


meble biurowe


Kto zastąpi Majchrowskiego w 2010 roku? PDF Drukuj Email
Co tam Panie w polityce
sobota, 07 lutego 2009 14:29 | Wpisany przez Edward Brożek

MajchrowskiWbrew powszechnemu mniemaniu prawidłowa odpowiedź na to pytanie nie brzmi: nikt.

Taka odpowiedź sugerowały, że prezydentem miasta pozostanie nadal urzędujący - już drugą kadencję - prof. Jacek Majchrowski. To tylko hipotetyczna możliwość i przekonani jesteśmy, że do tego nie dojdzie.

Sytuacja na dziś raczej nie skłania do snucia takich optymistycznych wizji. Mimo pewnego rodzaju sympatii do Majchrowskiego nie sądzę aby lata jego prezydentura były dla miasta specjalnie korzystne.
W moich oczach takim cieniem dla Majchrowskiego było tolerowanie Jana Tajstera, wbrew głosom prawie wszystkich w mieście.
Na dziś można zauważyć utratę -to co było do niedawna ogromnym atutem Majchrowskiego -sympatii i poparcia większości krakowskich mediów. Aktualnie została przy nim tylko Gazeta Wyborcza, bo inne tytuły coraz bardziej naśladują bezkompromisowy FAKT.

Wracając do tytułowego pytania nie widać żadnego kandydata w PO, bo wymieniane nazwiska Rasia czy europosła powinny padać bliżej daty pierwszego kwietnia.
Przekonany jestem, że europoseł po sromotnej klęsce w wyborach do parlamentu Europejskiego (o ile go partia w ogóle wystawi) będzie chciał kandydować, ale to będzie już tylko łabędzi śpiew. Może PO miałaby szanse na prezydenturę miasta, ale całość partii musiałaby poprzeć albo Gowina, Millera lub Kracika.
Gowin byłby poważnym kandydatem z dużymi szansami, gdyby... No właśnie, pamiętam jak kilka miesięcy temu członkowie jego partii opowiadali niestworzone informacje dot. jego uczelni. Prawda jest taka, że decyzyjna większość w krakowskiej PO uważa, ze najlepszym kandydatem tej partii jest prof. Jacek Majchrowski.
Podobnie będzie z bezpartyjnymi Kracikiem i Millerem.

Lewica nie wystawi swojego kandydata, bo nadal ma Majchrowskiego i dobrze jej z nim, mimo wyraźnego faulu z kampanii wyborczej do Rady Miasta w 2006 r gdy, odmawiając zblokowania list lewicy ze swoim komitetem pozbawił ją kilku miejsc w radzie.
Ale to już poszło w zapomnienie i w nadchodzących wyborach do takiej sytuacji z pewnością nie dojdzie.

Moim zdaniem duże szansę na prezydenturę Krakowa w 2010r ma Zbigniew Ziobro.
W czerwcu z pewnością bez najmniejszych kłopotów uzyska mandat do Parlamentu Europejskiego. Prezes Kaczyński spełni w ten sposób swoją obietnice daną mu przed kilku laty.
Ale przyjdzie czas wyborów samorządowych w 2010r roku i Ziobro dostanie nowe zadanie od prezesa: kandydowania na urząd prezydenta miasta Krakowa. Jako europoseł nie straci popularności tym bardziej, że rok pobytu w Brukseli dużo go nauczy. Z pewnością nie będzie szczerzył zębów na jakieś kamienice czy mieszkania, ani nie wykorzystywał swojej publicznej funkcji do szkodzenia innym, ciężko doświadczonym przez los, ludziom.
Z pewnością będzie też honorowo realizował wszystkie zobowiązania.

Uważam, że taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny i Ziobro w wyborczej konfrontacji z Majchrowskim czy jakimś szczątkowym kandydatem połówki PO ma duże szansę.
Osobną sprawą będzie pytanie czy byłby z niego dobry prezydent. Odpowiadam, że tak i że miasto na tym dobrze by wyszło...