Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Co tam Panie w polityce Wybory do Parlamentu Europejskiego (część 2)
Smaller Default Larger

Dzielnica IV Kraków

TVP 3


meble biurowe


Wybory do Parlamentu Europejskiego (część 2) PDF Drukuj Email
Co tam Panie w polityce
sobota, 14 lutego 2009 14:31 | Wpisany przez Edward Brożek
Przyszedłem do sztabu Bogusława Sonika pełen wiary w ostateczny wyborczy sukces. Miałem już za sobą doświadczenie w kilku kampaniach wyborczych. Szczególnie utkwiła mi pomoc dla Andrzeja Urbańczyka w 1993r.
Prowadziłem własne radio na giełdzie spożywczej na Rybitwach i miałem codziennie dostęp do kilku tysięcy ludzi. Pomagałem też Urbańczykowi w zbieraniu pieniędzy na kampanię.

Wybory zakończyły się sukcesem a Andrzej został posłem na sejm.
Po wyborach zachował się niezwykle honorowo. Dzięki niemu miałem okazję zwiedzić Sejm, oraz poznać polityków: m iędzy innymi A.Kwaśniewskiego i Barbarę Labudę.
W tym samym roku skutecznie korzystali z moich usług zostając posłami: Bogdan Pęk, z PSL, Jan Okoński z UD i Leszek Zieliński z BBWR.

Później miałem jeszcze kontakt z posłem J.Kubikiem z PSL i nieudaną kampanię sejmową Jerzego Adamika z SLD. Prowadziłem też kilka kampanii do Rady Miasta Krakowa oraz kandydatce Małopolskiej Izby Pielęgniarek i Położnych Ewie Bieleckiej na prezydenta Krakowa w 2002.

Podjąłem się współprowadzenia kampanii Sonika wierząc, że może uda się wejść do PE z drugiego miejsca na liście. Lider listy, Bogdan Klich był poza wszelką konkurencją.
Uzgodniłem z Sonikiem warunki finansowe: jeżeli kandydat zostaje europosłem to zatrudnia mnie minimum w swoim biurze poselskim przez rok z gwarantowanym zarobkiem miesięcznym 1000 zł netto.
Natomiast, gdy nie zostaje, mój dwumiesięczny, morderczy trud idzie na marne. Takie warunki z mojej strony były dla Sonika wyjątkowo korzystne więc zgodził się na nie bez słowa dyskusji, choć z mojej strony było pewne niedopatrzenie bo nie zawarłem takiej umowy na piśmie .

Sztab mieścił się w idealnym miejscu, przy Rynku Kleparskim, chyba na V piętrze, choć dla przyjezdnych z terenu były problemy z parkowaniem.
Na liście kandydatów PO w naszym okręgu małopolsko-świętokrzyskim znajdowało się 10 kandydatów.
Oprócz już wspomnianych kandydowali: Krzysztof Grzegorek ( reprezentujący woj.świętokrzyskie), Andrzej Gut-Mostowy, Urszula Gacek, Elżbieta Reichert-Kądziołka , Stanisław Szczurek, Katarzyna Matusik i Grzegorz Stawowy.
W zasadzie liczyło się tylko pierwszych trzech, a szczególnie ciekawy manewr zastosowała świętokrzyska PO, delegując tylko jednego kandydata, licząc, że głosy kandydatów z woj., małopolskiego się podzielą a ich "rodzynek" na tym skorzysta.

Ale o tym już w dalszych odcinkach...