|
Muszę powiedzieć, że w Niepołomicach jest DOBRZE. Powiem więcej – jest znakomicie – bo w ogóle ktoś się o coś pyta. To, że opozycjonista nie dostaje mikrofonu, to niech się cieszy, że dostał zawiadomienie o sesji a nie przyszło ono do niego jutro.
Pod względem sposobu traktowania opozycji, rodzajem wzorca mogą być i Myślenice jak się orientuję i Dobczyce - to już na pewno. Blichtr na zewnątrz, puc elegancja i ultramaryna. Urząd lśni, kafelki i wielki świat. Organizacja – hierarchia – cud. Miasta Partnerskie, zielone światło na dojście do finansowania. To ostatnie jest jednak też i decyzją polityczną ze strony Władz zwierzchnich i obiektywnie warto powiedzieć – nabytej już umiejętności wypełniania druczków i dokumentów wymaganych przez Unię – a to jest sztuka i w tej Gminie są ludzie, którą ja opanowali To, że Pan Kracik brał to – co w opinii ludzi inni nie chcieli – to nie jest tak znów wadliwe samo w sobie. To może być zaleta. Pod jednak jednym podstawowym warunkiem. Może inni nie chcieli z powodów irracjonalnych - i wtedy Kracik robił dla Niepołomic dobre interesy, czy też – co możliwe - nie chcieli, bo mieli zasadne powody i wtedy faktycznie sprzedawał środowisko Gminy i to na skraju Puszczy – co jest skandalem – poza dyskusją. Zapytałbym się raczej czy owa opozycja w Gminie, zrobiła przymiarkę do bilansu środowiska w Gminie, czy zapytała się o to czy przyjęty model rozwoju jest zgodny z deklaracjami Unijnymi i Państwowymi co do zasad współistnienia środowiska i gospodarki. Zauważmy też dla porządku, że w Niepołomicach – jak wynika z tego co zostało napisane w artykule red. Brożka – opozycja w ogóle jest. Za to w tych drugich Gminach, jest ona tylko listkiem figowym wdeptanym z niemożność nawet udziału nie tyle w decyzjach, co w realnej debacie! W takich Dobczycach jest jak za batiuszki albo i jak w Mińsku. Opozycja jest – ale jej nie ma bo być nie może. Ma być ładnie. Tu uważam warto pokazać dość smaczny stamtąd pochodzący – ale podkreślam tylko przykład – konkretny przypadek myślenia właśnie jak na Białorusi – jedynie słuszną linią i z wygniecioną opozycją czyli bez innych punktów widzenia. Jedynie słuszna linia. Podkreślam – to tylko przykład. Najpierw oto wymyślono, ze przygotuje się Program Rewitalizacji Miasta. Już samo to jest warte oddzielnego omówienia jako przykład posługiwania się nowomową, a bez sensu albo ze słabym sensem znaczeniowym używanych określeń. Semantykę sobie darujmy. . Zlecono wykonanie tego Planu Firmie – dano jej z Urzędu wszystkie dane – Firma coś złożyła i to się nie podobało, więc Burmistrz Miasta i Gminy powołał zespół do opracowania takiego Planu – sami Radni i Urzędnicy Gminni. Plan więc w efekcie został opracowany przez zespół radnych i urzędników – czyli ludzi z małym prawdopodobieństwem kompetentnych w zakresie łączenia problematyki planowania przestrzennego, zagadnień z zakresu techniki infrastrukturalnej, wiedzy historycznej, konserwatorskiej, z organizacji turystyki, ekologii terenów będących pod ścisłym nadzorem (zalew wody pitnej) itp. To przecież temat wieloaspektowy i bogaty we wzajemne oddziaływania różnych dziedzin. Siła głów się nad tym powinna pochylić. . Zauważmy to, czego jak widać Władze nie wiedzą. Wszak z mandatu społecznego to Radni i Urzędnicy z urzędu, powinni dla firmy wykonującej zlecenie, podać założenia programowe – wrazić co im by odpowiadało. Te założenia muszą podlegać oczywiście weryfikacji merytorycznej i koniecznym korektom w odpowiedniej procedurze.Inaczej – cóż to za demokracja i udział społeczeństwa? Zadaniem podstawowym Radnych i Urzędników jest posiąść wiedzę z zakresu umiejętności odbioru tego opracowania ze szczególną uwagą, by nie było ono tylko zebraniem już istniejących informacji – czyli tych tylko pozyskanych z Urzędu Miasta. By coś dla Miasta proponowało. Tego z kolei, za nich, nikt nie zrobi – to jest Ich rola. W sumie został zrobiony błąd - kosztujący być może przyszłość Miasta i Gminy, uczyniony prawdopodobnie z nieświadomości i w przekonaniu o nieomylności władzy pochodzącej od ludu. A w Krakowie ze śmieciami jest inaczej? Hasło- skuteczność przykrywa słowo sens. Błąd dziś może być nawet nie uświadomiony, i to zarówno przez rządzących jak i przez rządzonych. Po iluś latach – może się zdarzyć – ogólny lament – z powodu braków i błędów planistycznych, utrwalonych już jednak, obowiązującą Uchwałą i co ważne – już wykonanymi wtedy realizacjami, tymi powstałymi w realiach utworzonych błędami infrastrukturalnymi i decyzjami opartymi na uchwalonym dokumencie itp. Umówmy się i przywołajmy to w pamięci, że ubiegłoroczne, letnie podtopienie Dobczyc jakie miało miejsce po paru godzinach ulewnego deszczu, to nic innego, jak rezultat sumy błędów planistycznych oraz sposobu wykonywania i odbierania infrastruktury – instalacji burzowej i remontu traktów komunikacyjnych. W przypadku przygotowywania tego „Planu Rewitalizacji” nie wymyślono (cóż za odgapienie nowomowy od Krakowa chyba), ani poszukiwania zespołu kompetentnego, skompletowanego do konkretnego tematu, ani i nie podjęto dobrze rozumianych konsultacji. Nie poszukano też i nie zestawiono informacji wyjściowych i nie zlecono wykonania prac koncepcyjnych, nie włożono też najmniejszego wysiłku i nie wyłożono najmniejszych nawet środków, na rzeczywiste, wstępne konsultacje społeczne i na pozyskiwanie informacji niezależnej, Nie potrafiono sobie nawet zidentyfikować źródeł tych informacji My wiemy najlepiej – takie jest przekonanie Władców. Zresztą w tych okolicach, swoją drogą, panuje generalna zasada; najmądrzejszy obcy jest głupszy od swojaka. Proste? Zasada to, która to miasto i rejon, bardzo dużo już kosztuje w realnych stratach – nawet takich do wykazania. Nie moją, zwłaszcza dziś, przed wyborami – jest sprawą i zadaniem, uszczęśliwiać tych władców z dobrym samopoczuciem. Sami – wraz z Ludem widać muszą te braki przećwiczyć na własnej skórze. Widać Im mało Wystarczy tylko pokazać jaki jest nonsens w tym, niby – sprawnym zarządzaniu, z trzymaniem opozycji z daleka i jej wręcz anihilacją, Jeśli konsultacje – to w swoim gronie. Są łatwe lekkie, szybkie i skuteczne – tak się przynajmniej widzi w papierach. Tymczasem jest to gmina, mająca w zakresie możliwości rozwoju szczególne aktywa. Są one tylko nie zauważane, tak jak nie zauważa się czegoś, co i tak przecież leży na ulicy. Tu już mówimy o bardzo konkretnych wymiarach strat, które mogą być poniesione jako skutek zlekceważenia nie branych pod uwagę do tej pory faktów, opinii i informacji. Te wszystkie kroki, konieczne do właściwego i przemyślanego opracowania podobnego programu, nie są do wykonania przez Radnych i Urząd – bez rzetelnie, metodycznie i pracowicie oraz fachowo prowadzonych, konsultacji z wieloma środowiskami. Niestety – prawdą jest – zwłaszcza teraz, gdy zgodne to jest jeszcze na dodatek z ogólną tendencją wykazywaną przez Rządzących (dobre samopoczucie w każdej sprawie, aż bije w oczy!), że opozycja nie jest wykorzystywana jako siła konstruktywna. Jest traktowana tylko jako coś w rodzaju bawidełka dla ludu – by lud można było zająć igrzyskami, a robić swoje w ramach idei „koncepcji bezwzględnie dobrych i nie dających się zakwestionować” oraz „skutecznego działania”. Sumując – problemem jest - jak się wydaje – dalsze traktowanie wygranej wyborczej jako rodzaju przyzwolenia na ogłoszenie, iż od dziś mam patent na jedynowładztwo – a nawet niewielka wygrana – daje wszystko na tacy, łącznie z podmiotowością obywateli i zwalnia z rzeczywistej rozmowy i konsultacji w imię wymaganej kadencją skuteczności działania. O długofalowe skutki można się nie martwić. Strategia i myślenie ponad jedną kadencję jest czymś irracjonalnym, a analiza skutków – ale całościowych, a nie jednostkowych – współistnienia gospodarki i środowiska to domena nowomowy i fantazji. Te elementarne wymogi są dla władzy nic nie znaczącymi ogólnikami. Jakby się zastanowić już samo to traktowanie podejścia do spraw strategii, traktowanie opozycji i manipulowanie pojęciem ”konsultacja społeczna”, samo w sobie, jest przestępstwem wobec prawa, i znaczenia słów, którymi ci sami rządzący się całkiem chętnie posługują. Czy wiedzą co robią? Chyba nie. To oczywiście w skrócie i drastycznie – ale tak dla przybliżenia problemu należy chyba to ująć. |