| Nowe porządki w Platformie Obywatelskiej |
|
|
|
| Co tam Panie w polityce |
| niedziela, 31 stycznia 2010 09:33 | Wpisany przez Grażyna Zamorska |
|
Wracając na krakowskie podwórko nie wydaje mi się, aby Kracik utrzymał funkcję „kandydata” na obiecane stanowisko. Pojawiła się w Internecie informacja, że przebudzony reformator będzie dokonywał zmian w rządzie. Sikorski ma zostać ministrem obrony, a sprawujący tę funkcję Bogdan Klich ma zostać kandydatem na …prezydenta Krakowa. Wygląda więc na to, że PO będzie miała w Krakowie dwóch kandydatów na tę funkcję. Dla mnie, nieźle znającej stosunki w PO, ta zmiana daje dużo do myślenia. Stanisław Kracik to kandydat frakcji: Thun -Gowin – Miller. Mimo całego szacunku do tej ‘trójcy”, to widać, że szala w partii przechyla się na korzyść grupy „Okołolipcowej” Z powyborczych pomruków w PO słyszałam, że tylko Klich swoim ludziom starał się wywdzięczyć stanowiskami, często przerastającymi obdarowanych, ale to tylko dobrze świadczy o „patronie”, że nie bał się ryzykować. Cóż, przebywając z wojskiem trzeba wiedzieć, że odwody są potrzebne nie na dobre chwile tylko na złe. Pamiętam prasową awanturę jaką wojewodzie Millerowi zrobiła posłanka, a zarazem radna dzielnicowa Katarzyna Matusik – Lipiec, że jej ludzi wojewoda pomija w rozdziale „po wyborczych łupów”. Stąd takie ignorowanie kandydata „Trójcy” Kracika. Platforma Obywatelska posunęła się nawet do tego, aby oddać resztki symbolicznej władzy w Radzie Miasta Krakowa, kosztem dyskredytacji wojewody Kracika. Śmiesznie to wyglądało, jak część radnych (Kośmider, Jantos) konsultowała z wojewodą taktykę w sprawie budżetu, a druga część leciała z tym do prasy. No i na tym Kracik poległ i już się chyba nie podniesie. Możliwa kandydatura Klicha spowoduje, że kampania wyborcza w mieście stanie się brutalna, bo tacy są ludzie w grupie „Okolipcowej”. Chyba, że Klich się podda, ale jego „pretorianie” na to nie pozwolą.
|











Tytuł w żadnej mierze nie dotyczy urzędującego wojewody małopolskiego Stanisława Kracika. Nie wiem jednak jak rozumieć solenne zapewnienia b. burmistrza Niepołomic, że jest namaszczonym, zatwierdzonym, pewnym kandydatem Platformy na zaszczytny urząd Prezydenta Miasta Krakowa.