Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Co tam Panie w polityce Msza za naszego Prezydenta
Smaller Default Larger
Msza za naszego Prezydenta PDF Drukuj Email
Co tam Panie w polityce
poniedziałek, 19 kwietnia 2010 07:31 | Wpisany przez Grażyna Zamorska

Pogrzebowa msza święta Marii i Lecha Kaczyńskiego na krakowskim rynku zgromadziła tłumy. Widziałam tu całą Polskę; zadumaną i pogrążoną w żałobie. Z ludzkich twarzy mogłam odczytać  wolę walki o realizację politycznego testamentu tragicznie zmarłego Prezydenta.

Widziałam również wśród zebranych portrety Prezydenta  z podpisem: „Lech Kaczyński Wielki” Prawie zbyto milczeniem  dość poprawne przemówienie marszałka Komorowskiego, w którym już wyłapałam nuty kampanii wyborczej. A poprawność polityczna zabija prawdę. Jego usilne nawoływanie  do „ bądźmy razem” nie było wcale przekonywujące, gdyż pluralizm nie jest poprawnością polityczną. Trzeba umieć różnić  się godnie.
 Natomiast Janusz Śniadek, szef Solidarności, w swoim wystąpieniu obiecał Zmarłemu, że związek będzie kontynuował realizację celów, dla których On poświęcił swoje całe życie. Przemówienie Przewodniczącego doskonale „wpasowało” się w odczucia i myśli większości Polaków, dlatego też zostało entuzjastycznie przyjęte i przez uczestników, ale i zapewne w większości  polskich domów. Nazwanie  Lecha Kaczyńskiego „Żołnierzem Wartości”  najbardziej oddało prawy charakter i szlachetność Zmarłego.
Oni zamknęli oczy, abyśmy my mogli je otworzyć.