| Wydarzenia polityczne w Krakowie |
|
|
|
| Co tam Panie w polityce |
| piątek, 15 lutego 2008 13:07 | Wpisany przez Grażyna Zamorska |
|
Kilka tygodni temu przeczytałam prowokacyjny tekst w Dzienniku Polskim, w którym urzędujący prezydent Krakowa z pewnego rodzaju dumą mówi, że: „niektórzy działacze PO namawiają mnie do kandydowania na trzecią kadencję”.
Takie postawienie sprawy przez prof. Majchrowskiego jest zrozumiałe. Dla mnie jest to tylko dowód, że sytuacja w krakowskiej PO nadal jest daleka od normalności. Mimo wyborczego sukcesu, mimo prawie własnego rządu, w Krakowie Platforma nadal dzieli się na ludzi skupionych wokół posła Jarosława Gowina i na tych, których kiedyś Jan Rokita krótko prawdziwie scharakteryzował. Widziałam w jakimś lokalnym programie telewizyjnym zakłopotanie posła Gowina, tłumaczącego, że taką propozycję złożył prof. Majchrowskiemu ktoś z obrzeży PO, bo on i jego otoczenie bardzo źle ocenia dokonania urzędującego prezydenta miasta. Nie bardzo wiem, czy do tych obrzeży Jarosław Gowin zalicza członków poniższego zespołu: Ze względu na sygnalizowanie chęci kandydowania ze strony niektórych potencjalnych kandydatów na Prezydenta Krakowa, Zarząd Powiatu PO RP na ostatnim posiedzeniu powołał zespół ds. przygotowania sposobu wyłonienia kandydata PO RP na Prezydenta Miasta Krakowa. W skład weszli przedstawiciele Krakowskiego środowiska Parlamentarzystów i Samorządowców oraz członków Zarządu Powiatu PO RP oraz władz Regionu Małopolskiego PO RP: Stawowy Grzegorz - Przewodniczący zespołu Klimowicz Paweł Lipiec Grzegorz Sularz Paweł Smok Bogdan Patrząc na te nazwiska widzę te same osoby, które kiedyś wysunęły Tomasza Szczypińskiego jako kandydata na stanowisko prezydenta miasta Krakowa. I właśnie ta obrzeżowa grupa –nazwijmy ją może „elektorów” - bez wątpienia znajdzie takiego kandydata, który nie tylko, że ponownie przegra z Jackiem Majchrowskim ale też z kandydatem Prawa i Sprawiedliwości. I pewnie o to w tym wszystkim chodzi tym, którzy z podwieszania się pod popularnego prezydenta miasta, znaleźli sobie łatwy sposób na życie. A że to niby inna opcja polityczna? – wolne żarty. Aktualnie dla miasta najważniejszą sprawą jest EURO 2012. Premier Tusk jednoznacznie powiedział, że mamy marne szanse, co mnie wcale nie dziwi. To, że jesteśmy na dzień dzisiejszy najlepiej przygotowanym miastem nic nie znaczy. No bo jak pozbawić EURO Wrocław, skąd jest Schetyna, Poznań z Drzewieckim, Gdańsk z Tuskiem, czy Warszawę – też z Tuskiem? A niby mamy tylu kibiców wśród męskiej części posłów Platformy - tylko co z tego? Zadziwił mnie minister Bogdan Klich powołując do Rady Nadzorczej Agencji Mienia Wojskowego, tych których powołał. Nawet w Samoobronie by na to nie wpadli. |








