|
Co tam Panie w polityce
|
|
fsd
|
|
Piątek, 02 Lipiec 2010 20:05 |
Gdyby ktoś miał jeszcze jakiekolwiek wątpliwości co do niezgodnego z poczuciem zwykłej przyzwoitości używania aparatu państwowego dla wzmacniana akcji wyborczej, chyba już może się ich pozbyć. Sądzę, też, iż nie jest to zgodne z prawem, choć to ostatnio jest jak gumka – dla jednych luźna dla drugich przyciasna.
Jak bowiem ocenić organizację zlotu wielu polityków w Krakowie, w kresie ciszy wyborczej i samych wyborów. Jest to jakby nie było uroczystość o wadze państwowej, w której zapewne wystąpi – bo i powinien - jeden z dwóch Kandydatów i to w potrójnej roli. Jak też tu należy widzieć i czym wytłumaczyć, ważna też dla splendoru Państwa, blokadę dla chęci odwiedzenia miejsca pochówku pary prezydenckiej przez samą Panią Hilary Clinton? W parciu do władzy i w liczeniu na skuteczność pralni mózgów Gazety Wyborczej już nie ma czegoś takiego jak poczucie przyzwoitości. Warto więc zadać tylko jedno pytane – i to głównie fanom tegoż Kandydata. Brzmi ono; czy przyzwoitość i myślenie o racjach Państwa ma być czy nie ma być jedną z podstawowych cech Prezydenta. To jedno wystarczy postawione razem z łańcuchem niegodności deklaracji i czynów – co zostało wykazane w trakcie debaty. Choć więc dla zwolenników – te kłamstwa to nic – to jednak pokazane – co tu dużo nie mówić nadużycie aparatu i prerogatyw Państwa – powinno być dla nich ostatecznym znakiem ostrzegawczym w co pakują nas wszystkich i siebie. Pamiętajmy że dyktatorzy pierwsze co robią to pozbywają się świadków swego wzrastania z nicości. To co zostało zrobione w nadużyciu „użyczonego” Urzędu i w oficjalnym (tak zadeklarował w wieczór wyborczy sam Pan Premier mówiąc, iż użyje wszystkich swych możliwości by wspierać Pana B. Komorowskiego) używaniu struktur Państwa w akcji promocyjnej już budzi niesmak. Dla fanów – to skuteczne działanie. W takim razie zapytajmy – dla kogo jest to skuteczne działanie i czy ono jest skuteczne czy bezczelne w swym braku zahamowań. Znów pewnie pójdzie o słowa. Było już prywatyzacja czy komercjalizacja – teraz będzie czy akcja wyborcza czy promocyjna. Albo i w ogóle – nic. Proponuję złoty środek - oficjalną nazwę jak w tytule. Sądzę że warto takie rzeczy zauważyć, by potem nie biadolić – nie sądziłem – nie wiedziałem. Otóż wiesz i zastanów się głęboko, czemu to ma służyć! Co z tym Wyborco zrobisz – Twoja decyzja i nasze piwo do picia.
|