Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Co tam Panie w polityce Platforma wybrała kandydatów do Rady Miasta
Smaller Default Larger

Dzielnica IV Kraków

TVP 3


meble biurowe


Platforma wybrała kandydatów do Rady Miasta PDF Drukuj Email
Co tam Panie w polityce
poniedziałek, 04 października 2010 23:01 | Wpisany przez Edward Brożek

A miało być tak pięknie. Liderzy obu frakcji w powiatowych  strukturach Platformy Obywatelskiej  w zasadzie mieli wszystko dogadane. Pisząc o liderach mam z jednej strony na myśli szefa powiatowych struktur posła Łukasza  Gibałę, a szefostwo drugiej frakcji jest cokolwiek rozmyte, ale dla uważnego obserwatora jasne i zrozumiałe. Drugą frakcją zarządzają pospołu: Katarzyna Matusik – Lipiec sprawującą dwie funkcje; posłanki  i radnej dzielnicy IV Prądnik Biały, jej mąż Grzegorz Lipiec, poseł Ireneusz Raś sprawujący też funkcję Przewodniczącego Rady Regionu Malopolska, oraz radny Grzegorz Stawowy.  Jednak wstępne ustalenia  obu frakcji nie ostały się długo. (Chyba nie bez przyczyny przypomniał mi się  film  „Pół żartem pół serio” Była tam scena, gdzie dwie grupy mafii miały się pogodzić i urządzono urodziny na które zaproszono obie zwalczające się strony. Były toasty, wspólne śpiewy,  na końcu na salę wjechał 2 metrowy tort. W środku siedział gangster z pistoletem maszynowym i... jedna z grup mafii zniknęła z tego świata).
Na szczęście obradujący działacze PO nie zamówili tortu, ale i tak frakcja  safandułowatego Gibały została faktycznie politycznie  rozstrzelana przez znacznie cwańszych  i bezwzględnych przeciwników. Gibała zresztą pominął  interes  partii, ograniczając się tylko do obrony ludzi z najbliższego otoczenia. Walkę o lepszych kandydatów oddał walkowerem, za co zresztą zapłaci wysoką cenę.  Przypominam, że to grupa Lipca przed 4 laty też „ustawiała” listy. Mimo dużego poparcia wówczas z kretesem przepadł kandydat na prezydenta, a klub radnych PO pod koniec kadencji praktycznie nie istnieje. Teraz też będzie podobnie, chyba, że przyniesie skutek zapowiedziana skarga na „układaczy” do Donalda Tuska, którą zapowiedzieli Róża Thun i Jerzy Fedorowicz.  Fedorowicz głośno dopominał się o przestrzeganie jawności i wcześniejszych ustaleń, podobnie jak 4 lata temu Jan Rokita.  Listy kandydatów trzeba zmienić zasadniczo, bo trudno, aby 30 letni absolwenci ( w większości) politologii mogli zarządzać takim organizmem jak prawie milionowe miasto. Skupiając się na  mojej dzielnicy podziwiam tupet  Teodozji Maliszewskiej, której nie wystarczają już dwie pensje od miasta, albowiem jest dyrektorem szkoły podstawowej, a zarazem przewodnicząca Rady Dzielnicy IV.Teraz marzy jej się jeszcze trzecia -dieta radnej miejskiej.   Mam tylko nadzieje, że wyborcy w dzielnicach III i IV będą omijać numer 3 na liście PO.  To już nawet Chwajoł na 14 pozycji bije ją zdecydowanie.