Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Co tam Panie w polityce Renata Godyń – Swędzioł a nasze zdrowie
Smaller Default Larger

Dzielnica IV Kraków

TVP 3


meble biurowe


Renata Godyń – Swędzioł a nasze zdrowie PDF Drukuj Email
Co tam Panie w polityce
niedziela, 14 listopada 2010 13:57 | Wpisany przez Grażyna Zamorska

Dyrektor szpitala Narutowicza, radna Sejmiku , ubiegająca się o ponowny wybór, też zasypała okoliczne skrzynki pocztowe swoja ulotką  wyborczą. W swojej naiwności liczyłam, że może kandydatka PiS  obieca okolicznym mieszkańcom likwidację Pralni Przemysłowej na terenie szpitala.

W zamian na  tym terenie założy park rekreacyjny dla  pensjonariuszy pobliskich domów pogodnej jesieni, który zarazem służyłby wszystkim okolicznym mieszkańcom.  Złożenie takiej obietnicy przysporzyłoby jej dużo głosów z Żabińca i okolicznych ulic.  Niestety, nic z tego. W tej sytuacji cała ulotka wyborcza to zbiór niby słusznych sloganów, ale kompletnie „wyprana” z jakiejkolwiek treści. Takie hasło „Ochrona zdrowia jakością Twojego życia” na tle dymiących kominów z pralni brzmi złowieszczo i…zakrawa na czarny humor.
Ulotka podzielona jest na dwie części. W jednej kandydatka chwali się za co pobierała pensję dyrektora szpitala. Zapomniała tylko napisać czego nie zrobiła, a powinna.  Otóż od roku nie udzieliła mojej redakcji odpowiedzi na pytanie zadane w trybie pozyskiwania Informacji publicznej co ma zamiar zrobić z umową z firmą PROFIL A Sp. z o.o która od 10 lat zatruwa nam atmosferę środkami pralniczymi. Wojewoda Kracik przegrał sprawę w Sądzie Administracyjnym za uchylanie się od odpowiedzi na  zadane pytania mieszkańca Krakowa w tym samym trybie,  a dr Godyń – Swędzioł  totalnie nas lekceważy. Oczywiście gdyby nie była osobą publiczną: radna Sejmiku, Dyrektor Szpitala, to mogłaby nie odpowiadać na zadawane publicznie pytania. Świadczyłoby to tylko o elementarnych brakach w wychowaniu. Ale w tej sytuacji? Przerażają nas tylko jakieś roboty budowlane tuż obok pralni świadczące o jej rozbudowie.
Chodzenie przez nas do  dyrekcji szpitala i przypominanie o naszych prawach, nie daje najmniejszego efektu.  Poza sekretarkę nie udało nam się jeszcze przedostać.
Ulotkowe stwierdzenie kandydatki: ”Wiedzę i doświadczenie jakie posiadam, będę wykorzystywać w rozwiązywaniu problemów z jakimi borykają się mieszkańcy Miasta i Regionu” mnie osobiście nasuwa tylko jedną odpowiedź: Dziękuje bardzo, ale nie skorzystam! Chciałabym aby moi sąsiedzi pomyśleli tak samo.