| Wiem jak wygrać wybory prezydenckie w Krakowie |
|
|
|
| Co tam Panie w polityce |
| wtorek, 23 listopada 2010 21:43 | Wpisany przez Edward Brożek |
|
Dzisiejsza prasa spekuluje jak zachowa się Duda przed drugą turą. Kto bacznie obserwował tych kilka publicznych debat, ten zauważył, że Duda -jak przysłowiowy diabeł święconej wody – unikał zaczepiania Kracika, skupiając się na b. delikatnym podszczypywaniu urzędującego prezydenta miasta, czyli Jacka Majchrowskiego. Zwracałem mu nawet uwagę, że wybrał nie tego przeciwnika, co powinien, bo raczej wszystko wskazywało na to, że Majchrowski jest poza jego zasięgiem a z Kracikiem ma szansę wygrać i wejść do drugiej tury. Widać były inne ustalenia w sztabie PiS, bo Duda z moich rad nawet nie próbował korzystać. Wcześniej pisałem co Duda powinien teraz zrobić, więc już nie będę się powtarzał- Chirac czasami mądrze mówił. Mimo tego jestem przekonany, że wygrałbym te wybory; obojętnie czy startując z pozycji Majchrowskiego czy Kracika. Na razie oba sztaby zabrały się do drugiej tury jak przysłowiowy pies do jeża. Trzeba przyznać,że ruchy PO są bardziej widoczne. Choćby niepoważne wypominanie, że w 2006r Rokita, Gowin (i jeszcze ktoś) poparli Terleckiego przed drugą turą w starciu z Majchrowskim,które jest zupełnie chybionym argumentem. Bo po pierwsze w 2006r struktury PO wspominały coś, żeby ich elektorat szedł głosować, tylko nie wspomniały na kogo. Rokita faktycznie poparł Terleckiego, ale szybko ujawniono jego słowa, że Terlecki na prezydenta Krakowa się nie nadaje. Dodatkowo zaraz po tym chciano go wyrzucić z PO o czym na lewo i prawo zapowiadał Paweł Sularz (później też wyrzucony) i Grzegorz Kosch (dziś u Palikota). Rokita z kolei sympatycznie nazwał tych „wyrzucaczy” mętami. A poparcie ówczesnego Senatora Gowina sprzed 4 lat nie można w żaden sposób porównać do jego zdecydowanego poparcia Stanisława Kracika w dniu dzisiejszym. Jednak uważam, że jest to (z gry w okręty) „pudło” ze strony sztabu Kracika. Natomiast zadane, na niebieskich plakatach, trzy pytania Jackowi Majchrowskiemu mogą osiągnąć cel i przysporzyć adresatowi dużo kłopotów. To wszystko na razie „eliminacje” przed głównym spektaklem. Można się tylko domyślać, że będą nim, przynajmniej dwie, debaty telewizyjne.
|









Od niedzielnego zamknięcia lokali wyborczych w Krakowie w sztabach Jacka Majchrowskiego i Stanisława Kracika powinna zapanować pełna mobilizacja. Przy tak dużej absencji w pierwszej turze wynik wyborów jest całkowicie otwarty. Kracik, moim zdaniem (a piszę to z mocno zaciśniętymi zębami) stoi na lepszej pozycji aniżeli Majchrowski.