Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Co tam Panie w polityce O wyborach do Rad Dzielnic
Smaller Default Larger

Dzielnica IV Kraków

TVP 3


meble biurowe


O wyborach do Rad Dzielnic PDF Drukuj Email
Co tam Panie w polityce
niedziela, 12 grudnia 2010 20:29 | Wpisany przez Grażyna Zamorska

Skończyły się jedne, zaczynają drugie. Po Radzie Miasta, Sejmiku, Prezydencie Miasta mamy wybory do Rad Dzielnic.  Wbrew pesymistycznym zapowiedziom o braku kandydatów zgłosiło ich się tylu, że prasowe pogłoski o ich lekceważeniu były mocno przesadzone.

W kilku okręgach jest jeden kandydat, ale są i takie, że jest ich 5 lub nawet więcej. Przeanalizowałam listę kandydatów zamieszczoną na stronie BIP i widzę, że do wyborów staje cały przekrój społeczeństwa. Na jednym biegunie kandydatów  znajduje się senator PO Paweł Klimowicz, a na drugim 25 letni bezrobotny. Serdecznie życzę sukcesu bezrobotnemu ,a wyborczej klęski senatorowi. Zresztą śledząc senackie dokonania w/w senatora nie jestem nimi zbudowana, a wręcz przeciwnie. To, że –z małymi wyjątkami – startują wszyscy nowo wybrani radni Platformy Obywatelskiej przyjmuję z ubolewaniem szczególnie w odniesieniu do tych nowych. Skoro PO szeroką ławą ruszyła na wszystkie samorządy to wygląda mi na to, że na samym dole  będą to wybory na linii:  społeczeństwo – kandydaci z  PO. 
W jednym z pierwszych wywiadów po wyborach Prezydent Jacek Majchrowski  zapowiedział, że jest przeciwny kandydowaniu do Rad Dzielnic pracowników administracji samorządowej lub spółek powołanych przez  miasto.  Zasada słuszna, ale czy realna? Widziałam na liście Rady Dzielnicy IV  kandydata z PO, który jako zawód wpisał: „pracownik samorządowy”. 
Można nawet znieść senatora na liście kandydatów, ale najgorsi są spadochroniarze. Tacy nic nie załatwią dla okręgu, na który ich PO rzuciła. Najlepiej o tym świadczy sytuacja jaka jest w 13 okręgu wyborczym do Rady Dzielnicy IV. W mijającej kadencji radną z tego okręgu obejmującego  części ulic: Bratysławską: Kluczborską, Siemaszki, Lekarską, Prądnicką  jest Anna Krauz zamieszkała na ul. Mackiewicza czyli w 16 okręgu wyborczym. Nie dziwi więc, że poza jej możliwościami przez całą 4 letnią  kadencję było załatwienie podniesienia chodnika o 15 cm przed Przedszkolem na ul. Lekarskiej. Po każdym opadzie idący od przystanku MPK na Żabiniec ma przed sobą do pokonania bajorko. Widzę, że radna Krauz, ponownie, jako spadochroniarka,  ubiega się o wybór w tym okręgu, ale mam nadzieję, że jej kontrkandydat 20 letni student Dariusz Partyka  wygra te wybory. Mieszkańcom wymienionych ulic polecam to nazwisko.  My też na Żabińcu mamy spadochroniarza  PO aż z Kuźnicy Kołłątajowskiej.  Powinien więc startować w 18 okręgu wyborczym, bo prawdopodobnie  nasze osiedle zna tylko z roznoszenia ulotek po mieszkaniach.