Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Co tam Panie w polityce Polityka i okres przedświąteczny w Krakowie
Smaller Default Larger

Dzielnica IV Kraków

TVP 3


meble biurowe


Polityka i okres przedświąteczny w Krakowie PDF Drukuj Email
Co tam Panie w polityce
niedziela, 19 grudnia 2010 14:35 | Wpisany przez Edward Brożek

Napisało do redakcji kilka osób spoza Polski. Informacje o wyborach raczej ich nie interesowały podobnie jak partyjne rozgrywki na lokalnym podwórku. Moim zdaniem  po części jest to uzasadnione, ale tylko wówczas gdy się patrzy z perspektywy USA, Chin czy Turcji.

Nasi czytelnicy uważają, że powinniśmy więcej pisać o przemianach w Polsce, o zmianach w świadomości społecznej, o wydarzeniach kulturalnych czy literackich. Większość z naszych korespondentów ubolewa , że  prasa staje się monotematyczna i nastawiona jest głównie na lokalne  wydarzenia polityczne. Pan Janek z USA nie może się nadziwić  młodym ludziom, którzy ze stoickim spokojem patrzą  jak  rząd cynicznie przymierza się do zawłaszczenia  wypracowanych przez nich  oszczędności emerytalnych  zgromadzonych w OFE.  Zdaniem p. Janka świadczy to o zaniku kontrolnej misji mediów, które w Polsce idą ręka w rękę z partią rządzącą.  Z tym stwierdzeniem –niestety- muszę się zgodzić, choć słabą pociechą  jest, że takie media  systematycznie tracą czytelników i widzów. 
Osobiście dziwi się też on, że w Krakowie zainicjowana jest akcja wysyłania listów mailowych do Ministra Infrastruktury w sprawie budowy jakiejś obwodnicy Krakowa. U nich wysyłanie takich listów jest bardzo popularne, tylko nikomu nie przychodzi do głowy pisać do władz federalnych, gdy u siebie – po sąsiedzku – mają lokalnych kongresmanów czy senatorów z partii rządzącej.
Faktycznie tu ma rację, bo dlaczego zapominamy o lokalnych strukturach PO, które z publicznej konferencji prasowej potrafią bezpardonowo wyrzucić, ale w sprawie  dotyczącej lokalnej infrastruktury, niezbędnej do normalnego funkcjonowania miasta, umywają ręce i odsyłają do swojego ministra w Warszawie. Przewodniczący Zarządu Regionu PO w Małopolscy poseł Ireneusz Raś  w swoim liście do proboszczów sprzed kilku miesięcy, podkreślał, że to MY TU NA MIEJSCU (w domyśle My czyli PO) dawaliśmy pieniądze na remonty czy modernizację obiektów sakralnych, a jak trzeba wziąć odpowiedzialność za skreślaną niezbędną dla miasta inwestycję, to stać go tylko na radę, żeby pisać do ministra z PO w Warszawie.
Miałem nie pisać o polityce, ale znów tak wyszło,  po części w odpowiedzi,  na listy do  redakcji od naszych zagranicznych czytelników. Prosimy Państwa zamieszkałych poza granicami Ojczyzny o nadsyłanie do nas swoich wspomnień  czy refleksji w formie tekstów pasowych z kilkoma zdjęciami.  Wszystkie znajdą się na naszych łamach.  Państwu –wraz serdecznymi życzeniami Świąteczno – Noworocznymi - dedykujemy kilka zdjęć z Konkursu Szopek, który tradycyjnie odbywa się z początkiem grudnia w samo południe pod Pomnikiem Adama Mickiewicza na Rynku Głównym w Krakowie.