|
Napisało do redakcji kilka osób spoza Polski. Informacje o wyborach raczej ich nie interesowały podobnie jak partyjne rozgrywki na lokalnym podwórku. Moim zdaniem po części jest to uzasadnione, ale tylko wówczas gdy się patrzy z perspektywy USA, Chin czy Turcji.
Nasi czytelnicy uważają, że powinniśmy więcej pisać o przemianach w Polsce, o zmianach w świadomości społecznej, o wydarzeniach kulturalnych czy literackich. Większość z naszych korespondentów ubolewa , że prasa staje się monotematyczna i nastawiona jest głównie na lokalne wydarzenia polityczne. Pan Janek z USA nie może się nadziwić młodym ludziom, którzy ze stoickim spokojem patrzą jak rząd cynicznie przymierza się do zawłaszczenia wypracowanych przez nich oszczędności emerytalnych zgromadzonych w OFE. Zdaniem p. Janka świadczy to o zaniku kontrolnej misji mediów, które w Polsce idą ręka w rękę z partią rządzącą. Z tym stwierdzeniem –niestety- muszę się zgodzić, choć słabą pociechą jest, że takie media systematycznie tracą czytelników i widzów. Osobiście dziwi się też on, że w Krakowie zainicjowana jest akcja wysyłania listów mailowych do Ministra Infrastruktury w sprawie budowy jakiejś obwodnicy Krakowa. U nich wysyłanie takich listów jest bardzo popularne, tylko nikomu nie przychodzi do głowy pisać do władz federalnych, gdy u siebie – po sąsiedzku – mają lokalnych kongresmanów czy senatorów z partii rządzącej. Faktycznie tu ma rację, bo dlaczego zapominamy o lokalnych strukturach PO, które z publicznej konferencji prasowej potrafią bezpardonowo wyrzucić, ale w sprawie dotyczącej lokalnej infrastruktury, niezbędnej do normalnego funkcjonowania miasta, umywają ręce i odsyłają do swojego ministra w Warszawie. Przewodniczący Zarządu Regionu PO w Małopolscy poseł Ireneusz Raś w swoim liście do proboszczów sprzed kilku miesięcy, podkreślał, że to MY TU NA MIEJSCU (w domyśle My czyli PO) dawaliśmy pieniądze na remonty czy modernizację obiektów sakralnych, a jak trzeba wziąć odpowiedzialność za skreślaną niezbędną dla miasta inwestycję, to stać go tylko na radę, żeby pisać do ministra z PO w Warszawie. Miałem nie pisać o polityce, ale znów tak wyszło, po części w odpowiedzi, na listy do redakcji od naszych zagranicznych czytelników. Prosimy Państwa zamieszkałych poza granicami Ojczyzny o nadsyłanie do nas swoich wspomnień czy refleksji w formie tekstów pasowych z kilkoma zdjęciami. Wszystkie znajdą się na naszych łamach. Państwu –wraz serdecznymi życzeniami Świąteczno – Noworocznymi - dedykujemy kilka zdjęć z Konkursu Szopek, który tradycyjnie odbywa się z początkiem grudnia w samo południe pod Pomnikiem Adama Mickiewicza na Rynku Głównym w Krakowie.








|