|
Wreszcie udało mi się trafić na ulotkę wyborczą Jakuba Kipiela, mojego przeciwnika w wyborach do Rady Dzielnicy IV. Oboje zabiegamy o głosy mieszkańców osiedla Żabiniec co w moim przypadku jest naturalne bo tu mieszkam od 14 lat, nie wiedziałam natomiast czego tu szuka Jakub Kipiel zamieszkały na co dzień na ul. Kuźnicy Kołłątajowskiej.
Ale każdemu wolno i nie byłoby tego tekstu, gdyby ten młody człowiek nie znalazł sobie dwóch promotorek wyborczych w osobach Teodozji Maliszewskiej, dotychczasowej przewodniczącej Dzielnicy IV i Katarzyny Matusik –Lipiec, przewodniczącej Dzielnicy IV w latach 2002 – 2006 a dziś jeszcze aktualnej radnej z Żabnica. I właśnie ona po beznadziejnym reprezentowaniu naszych interesów w Radzie Dzielnicy znalazła sobie kandydata na swoje miejsce. Jedno jest pewne, że gdyby wygrał i nic nie zrobił to gorszym radnym niż promotorka czyli K. Matusik –Lipiec nie będzie. Po prostu już się nie da. Te dwie promotorki w ulotce tak napisały o swoim podopiecznym: Matusik – Lipiec: (…) jest osobą bardzo rzetelną i kompetentną. Popieram jego kandydaturę na radnego Dzielnicy IV, proszę Państwa o udział w wyborach i poparcie ambitnego kandydata. Teodozja Maliszewska: Na Radnego Dzielnicy IV rekomenduję Państwu Jakuba Kipiela, przez najbliższe cztery lata będzie Państwa godnym reprezentantem. Jakub to osoba bardzo pracowita i sumienna. Do tych rekomendacji jeszcze wrócę, ale teraz chciałabym pokrótce przedstawić co nam kandydat z Kuźnicy Kołłątajowskiej, rzucony przez PO na Żabiniec, obiecuje zrobić. Punkt pierwszy- remont ul. Żabiniec. Gdyby kandydat był taki rzeczywiście ambitny jak piszą promotorki to zapoznałby się z uchwałami Rady Dzielnicy IV, gdzie głosami radnych z PO remont ul. Żabiniec został przesunięty na liście zadań priorytetowych z miejsca 2 na koniec drugiej dziesiątki. Więc pudło p.Jakubie – nie odrobił pan lekcji w tym temacie. W punkcie drugim podaje Pan: kontynuacja (na podstawie gotowej już dokumentacji) przebudowy skrzyżowania ul.: Zdrowej – Żabiniec – Żmujdzka. Tu mam poważne wątpliwości w wiarygodność informacji o gotowej dokumentacji na przebudowę w/w skrzyżowania. Otóż osoba, której miejsce w radzie chce Pan zająć, czyli K. Matusik – Lipiec na dyskusji w Redakcji Dziennika Polskiego odbytej w marcu 2010r mówiła o tej dokumentacji, że nie jest gotowa bo brakuję na nią pieniędzy. Jej słowa potwierdził przedstawiciel ZIKiT-u. Postaram się tę informację sprawdzić u źródła, bo nie bardzo w nią wierzę. Kolejny Pański punkt to: zwiększenie ilości dróg wyjazdowych z osiedla Żabiniec - przedłużenie ul. Reja do ul. Zdrowej. Mam przed sobą Gazetę Lokalną nr 213, gdzie podana jest informacja, że radni dzielnicy pozytywnie zaopiniowali projekt pn „Budowa ulicy łączącej ulicę Jaracza z ulicą Siemaszki w Krakowie wraz budową i przebudową kolidującej infrastruktury technicznej” Nie wspomina Pan nic o tej uchwale, czyżby jej Pan nie znał? Osobiście uważam, że jest to zły pomysł bo ul. Jaracza do tego się zupełnie nie nadaje. Miasto jest tylko współwłaścicielem działek, na której znajduje się ta ulica , więc o czym tu mowa? Przyznam, że zupełnie nie rozumiem takiego pańskiego zamierzenia: rozwiązanie stanu prawnego i wyznaczenie chodnika na odcinku miedzy ul. Bobrzeckiej a przedszkolem. Użył Pan tu za dużego skrótu myślowego z tym rozwiązywaniem stanu prawnego i chodnikiem. Rozwiązuje się kłopoty, sznurówki, problemy, małżeństwa, ale nie stany prawne. A chodnik koło przedszkola na ul. Lekarskiej nie leży na terenie naszego okręgu wyborczego. Za ewidentny skandal z niemożnością przejścia obok tegoż przedszkola, po każdorazowych opadach odpowiada Pańska druga promotorka Teodozja Maliszewska jako przewodnicząca Dzielnicy IV i radna z okręgu 13, a faktycznie zamieszkała daleko poza nim, Anna Krauz. Niestety w tej ulotce nie znalazłam nic co choćby w minimalny sposób tłumaczyło Pana przekonanie, że ma Pan jakieś wewnętrzne predyspozycje, aby starać się reprezentować interesy kilku tysięcy ludzi obcych, o których nawet nie może Pan powiedzieć „moi sąsiedzi”. Promotorki piszą, że jest Pan ambitny, pracowity itp. ale w wieku 23 lat to każdy powinien taki być. To, że nie ma Pan skończonych studiów jest przejawem lenistwa, a nie ambicji. Sportowcem był Pan raczej marnym, bo zmieniał Pan konkurencje sportowe bez sukcesów w żadnej z nich, a pisze Pan o tym w takiej perspektywie czasowej jakby miał Pan dwa lata do emerytury. Czyżby Pańskie, przyznam dość pyszne, poczucie własnej wartości brało się tylko z tego, że jest Pan przewodniczącym jednego z kół Platformy Obywatelskiej?. Traktowałabym Pana jako ambitnego młodego człowieka, gdyby chciał Pan sam, bez promotorek poznać rzeczywiste problemy naszego osiedla. Na przykład Pralnia Przemysłowa na ul. Siemaszki trująca nas już od 10 lat, czy dramatyczny brak parkingów. O innych problemach nie będę Panu teraz pisać, bo i Pan tego nie zrozumie i nie załatwi. Obie promotorki mają prosty cel, aby Pan został radnym z naszego osiedla. Matusik –Lipiec miałaby nadal spokój i nikt by jej nie zadawał pytań typu: „Co Pani zrobiła przez te 8 lat pobytu w Radzie Dzielnicy?” Natomiast Teodozja Maliszewska, kandydująca do Rady ponownie miałaby także spokój bo nikt by jej nie pytał dlaczego prawie wszystkie środki finansowe dla placówek oświatowych na terenie dzielnicy zgarnia Szkoła Podstawowa nr 68 gdzie jest dyrektorem. Cierpią na tym dzieci z Żabińca chodzące do Szkoły Podstawowej nr 107 oraz inne placówki oświatowe. Padłyby też może jeszcze inne pytania o których też słyszałam, czyli kiedy pójdzie na emeryturę i zwolni miejsce młodszym i lepiej wykształconym nauczycielom. |