Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Co tam Panie w polityce Morderstwo na Kurdwanowie
Smaller Default Larger

Dzielnica IV Kraków

TVP 3


meble biurowe


Morderstwo na Kurdwanowie PDF Drukuj Email
Co tam Panie w polityce
czwartek, 20 stycznia 2011 20:55 | Wpisany przez Edward Brożek

Kilka dni temu z zimną krwią zamordowano młodego człowieka na krakowskim osiedlu Kurdwanów. Ofiara nosiła kiedyś  na szyi szalik jednego z krakowskich klubów, więc w miasto poszła informacja, że zabito kibica piłkarskiego  w ramach wyrównywania rachunków miedzy zwolennikami obu drużyn.

Nie bardzo wierzyłem, że tak precyzyjnie zaplanowane zabójstwo zorganizowano i przeprowadzono  w biały dzień. Jest to kolejny dowód, że nasze państwo i jego obywatele są w zasadzie  bezbronni wobec takich  bezwzględnych poczynań. Słusznie prezydent Majchrowski apelował do rządu o wzmocnienie  policji  i o zmianę prawa. W Krakowie brakuje kilkaset policjantów, prawo nie zabrania noszenia przy sobie maczet, siekier, mieczy i innych   śmiercionośnych narzędzi. Dbałość o nasze bezpieczeństwo spoczywa na rządzie, sprawowanym od kilku lat przez koalicję PO – PSL.   Jaki ten rząd jest to każdy widzi, jak członkowie rządzącej partii kpią sobie z prawa, jak ustawia się przetargi czy organizuje fikcyjne konkursy na stanowiska w administracji państwowej czy samorządowej oraz  różnego rodzaju spółkach z udziałem skarbu państwa. Hańbiące poczynania premiera, który w obronie własnych  kumpli dymisjonuje szefa CBA  jest przecież czytelne dla doskonale zorganizowanych grup przestępczych. Za rządów Kaczyńskiego gangi mafijne zeszły do podziemia, teraz, przy Tusku,  działają w zasadzie przy otwartej kurtynie.  Bo rząd, rozbudowując nikomu niepotrzebną urzędniczą armię złożoną w większości ze swoich i sympatyków, drastycznie ogranicza środki na  policję dodatkowo strasząc funkcjonariuszy  zmianami przepisów emerytalnych. Jeżeli do tego dodać, że w zasadzie zlikwidowano armię to otwartym pozostaje pytanie kto ma bronić szarego obywatela, aby czuł się w miarę bezpiecznie na krakowskiej ulicy?
Przypadek z Kurdwanowa pokazuje, że podrzucono temat porachunków kibiców tylko po to, aby zmylić policję w kierunku śledztwa. Wyjaśnienia organizacji zwolenników obu krakowskich klubów są dla mnie całkowicie przekonywujące.  Przeraża mnie tylko stan państwa i  uważam, że trzeba głośno bić na trwogę.