Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Co tam Panie w polityce Dzielnicowe manewrowe
Smaller Default Larger

Dzielnica IV Kraków

TVP 3


meble biurowe


Dzielnicowe manewrowe PDF Drukuj Email
Co tam Panie w polityce
środa, 26 stycznia 2011 22:44 | Wpisany przez Edward Brożek

Katarzyna Matusik – Lipiec i Teodozja Maliszewska od dnia wyborów do Rady Dzielnicy IV Prądnik Biały straciły swój poprzedni tytuł „promotorki”. Jak promowały tak promowały, ale z kretesem przegrały.

Kilka dni temu napisałem tekst  „Kombinacje Teodozji Maliszewskiej”  o żenujących próbach pozyskiwania niektórych radnych niezależnych, którzy wygrywali z kandydatami PO w poszczególnych okręgach. (Artykuł ten przeczytało ponad 2,5  tys. osób, co świadczy, że temat był interesujący i na czasie).  Trzeba przyznać, że starania Maliszewskiej przyniosły całkowity sukces i bez problemu udało jej się większościową (jak na razie) koalicję stworzyć. I tutaj do akcji wkroczyła wcześniejsza Przewodnicząca Katarzyna Matusik – Lipiec i obie zorganizowały już cztery spotkania w siedzibie Rady Dzielnicy IV poświęcone rozdziałowi stanowisk na jutrzejszej sesji. Pierwsze spotkanie było w ścisłym gronie tylko radnych z PO. Przez dwie godziny zastanawiano się czym kupić tych niezależnych żeby „oni” nie uzyskali władzy w dzielnicy. Ustalono taktykę i przystąpiono do działania. Ponieważ zorientowano się, że ci nowi radni też się spotykają podesłano im tam „szczura” przeszkolonego przez przegranego radnego. J-23  nie zawiódł pokładanych w nim nadziei i na drugie spotkanie (dalej w tym ścisłym gronie) wiernie zrelacjonował o czym tam mówiono i kto do jakich funkcji się przymierza. Najbardziej się zdziwiono, że wybrana z Żabińca Grażyna Zamorska nie ma najmniejszego zamiaru sięgać po władzę w dzielnicy, a chce tylko skutecznie działać w komisji Ochrony Środowiska, aby doprowadzić do zamknięcia Pralni Przemysłowej na terenie Szpitala Narutowicza. Przypominam, było to drugie spotkanie (dalej w wąskim gronie) gdzie zadowolona Maliszewska (w dosyć aroganckim tonie) powiedziała, że koalicja jest zmontowana i większość pewna.  I na tym spotkaniu Matusik –Lipiec podjęła się przedstawić kandydaturę na przewodniczącego, jego zastępcę, skład zarządu oraz przewodniczących komisji. Nieśmiało protestowała Teodozja Maliszewska, że ona też chce mieć udział w tych decyzjach, ale Matusik –Lipiec ją uspokoiła, że ona tylko przedłoży propozycje.
Na kolejne spotkanie przyszło już więcej zaproszonych osób. Tu brylowała Katarzyna Matusik –Lipiec która opowiadała zebranym, czym jest rada, z czego się składa i kto co gada. Takie ple,ple… O sprawach personalnych nie było mowy, chodziło tylko o zrobienie dobrego wrażenia zaprezentowanie siebie i PO, jaka to gospodarna i jakie ma osiągnięcia w dzielnicy. I to z pewnością w jakiejś mierze się udało, choć nie wszyscy wychodzili ze spotkania zadowoleni.  Później nastąpiło jeszcze jedno spotkanie w tym samym gronie, gdzie Matusik – Lipiec wyciągnęła listę „funkcyjnych” i ją odczytała. Była jeszcze wymiana zdań, czy na przewodniczącego wytypować Koska, Chmurzyńskiego czy Bembenka, ale stanęło na Kosku. Osobiście nie mam nic przeciwko niemu bo widać, że chłopak ma techniczne wykształcenie. Chmurzyński prawdopodobnie zostanie wybrany wiceprzewodniczącym, Bembenek, Regulski i Sadowy zostaną wybrani  członkami  Zarządu, a szefami komisji wszyscy pozostali z grupy zorganizowanej przez obie  zapracowane dzielnicowe manewrowe. 
Oczywiście w tym wszystkim mogą nastąpić zmiany, bo a nuż w chwili gdy to piszę trwa piąte spotkanie i te moje wiadomości okażą się nieaktualne. Natomiast  jak będzie  faktycznie okaże się jutro na inauguracyjnej sesji.