| Komu dotychczas służyła Gazeta Lokalna na Prądniku Białym? |
|
|
|
| Co tam Panie w polityce |
| środa, 09 lutego 2011 23:34 | Wpisany przez Edward Brożek |
|
Gazeta Lokalna, wydawana za publiczne pieniądze w tym kształcie jest zaprzeczeniem swojej nazwy. Tuż obok Grażyna Zamorska pisze o książce „Mity czwartej władzy” Książka poświęcona jest roli prasy w kontrolowaniu władzy. Polecam ją dotychczasowemu redaktorowi naczelnemu Mariuszowi Bembenkowi do przeczytania i to najlepiej kilka razy. Z książki dowie się, do czego powinna służyć wydawana przez niego (nazwijmy ją tak na wyrost) gazeta. Powinna kontrolować władzę na terenie dzielnicy. Kto jest władzą na terenie dzielnicy – Rada Dzielnicy. Czyli Gazeta Lokalna powinna kontrolować Radę Dzielnicy. Powinna udostępniać swoje łamy mieszkańcom, aby pisali do niej o swoich problemach, jeżeli redakcja (nazwa na wyrost) tego nie potrafi. Czyli ludzie robiący tę gazetę powinni z władzą nie mieć nic wspólnego. Tymczasem naczelny jest członkiem Zarządu Dzielnicy. Czyli, kontroluje sam siebie i kolegów z Rady Dzielnicy. Oczywiście to tylko teoretyczne założenie, bo rzeczywistość jest zdecydowanie odwrotna. A jak to wyglądało dotychczas? Weźmy świąteczny numer 167 – 169 ze stycznia – marca 2007r. W tej gazecie jest tekst „Lekcja samorządności”. Nazwisko autora Grzegorza Chmurzyńskiego jest pod tekstem. A autor- będąc zarazem wiceprzewodniczącym Rady Dzielnicy- pisze w tekście o sobie kilkakrotnie umieszczając w nim zwrot: „radny Grzegorz Chmurzyński” podobnie jak w sąsiednim tekście G. Ch: „ O lepszą komunikację” gdzie autor kilkakrotnie użył zwrotu: „radny Grzegorz Chmurzyński”, a raz nawet ten zwrot wytłuścił. Redaktor naczelny Mariusz Bembenek napisał artykuł :”Historia pewnego przystanku”, opatrując go dodatkowo dwoma zdjęciami. Autor nie promuje w nim siebie, ale skuteczność w działaniu koleżanki z Rady Dzielnicy: (...) Na sesji Rady Miasta Krakowa 28 lutego 2007r. Katarzyna Matusik –Lipiec, już jako radna miejska złożyła interpelację w tej sprawie. Nie trzeba było długo czekać, następnego (sić!) dnia ekipy remontowe uporządkowały teren przystanku. Usunięto nierówności i położono płyty chodnikowe” W większości numerów były zamieszczane zdjęcia członków Rady Dzielnicy. Za główną „gwiazdę” robiła ta niezwykle skuteczna radna, widoczna na zdjęciach. I w tym samym numerze natknąłem się na sprawozdanie Komisji Edukacji napisane przez jej przewodniczącą. Oto jej zakończenie :"Na forum rady dzielnicy Komisja Edukacji była odpowiedzialna za przygotowanie projektów uchwał dotyczących: korekt rozdziału środków finansowych na remonty samorządowych placówek oświatowych, korekt uchwał w sprawie rozdziału środków finansowych na zadania priorytetowe, przeznaczenia środków finansowych, które pozostały po przetargach nieograniczonych na realizacje planowanych remontów placówkach oświatowych w ramach zadań powierzonych i priorytetowych wg wskazań dyrektorów poszczególnych placówek, wystawianiu pozytywnej opinii do projektu uchwały Rady Miasta Krakowa w sprawie nazw ulic i placów, wystawienie pozytywnej opinii w sprawie utworzenia Zespołu Placówek Oświatowych na bazie Szkoły Podstawowej nr 68 i oddziałów przedszkolnych w Krakowie przy ul. Porzeczkowej 3, poparcia starań Szkoły Podstawowej nr 113 w Krakowie w sprawie utworzenia oddziału o profilu sportowym”
|









Odpowiedź na tak zadane pytanie jest prosta: naczelnemu i jego partyjnym kolegom z Rady Dzielnicy IV do autopromocji. Mówimy o środowisku Platformy Obywatelskiej. I również krótka jest odpowiedź na drugie pytanie: co z tego ma mieszkaniec dzielnicy? Odpowiedź brzmi: nic!
