|
Parę tygodni temu opublikowała Pani list osiedlowego sąsiada na swój temat, w którym winą za swoje –nazwijmy to – „przejściowe kłopoty” obarcza pozostałych radnych dzielnicy. Akurat wiem co się na Pani temat mówi w kręgach PO na poziomie miejskim. Jest Pani osobą mocno tajemniczą.
Przeważająca część ludzi z PO Pani nie cierpi. Wiążę się to ze zwalczaniem przez Pani portal Stanisława Kracika jako kandydata tej partii na prezydenta Krakowa oraz popieraniem Dudy, a później Majchrowskiego. Utrzymywała Pani, że jest to kandydat bez szans (co się niestety okazało),natomiast z dużym zdziwieniem przyjąłem informację, że wówczas poparłaby Pani kandydaturę Jarosława Gowina. W listopadzie startowała Pani do Rady Miasta Krakowa z listy PiS, ale –sądząc po braku kampanii z Pani strony – to raczej PiS był tym zainteresowany, a nie Pani. W styczniu w wyborach do dzielnicy miała Pani własny Komitet Wyborczy, ale jedyną internetową ulotkę wyborczą ozdobiła Pani swoim zdjęciem z Majchrowskim. Wygrała Pani lekceważąc kandydata PO, który w wyborach zaangażował znaczne kwoty oraz mocno naraził na utratę reputacji popierające go Katarzynę Matusik –Lipiec i Teodozję Maliszewską. I to co się teraz dzieje z Panią w Radzie Dzielnicy to beznadziejnie głupia próba odgrywania się na Pani ze strony w/w Pań. Jedyna dolegliwość jaką Pani spotkała to utrata szansy na zarobienie kilkuset złotych diety, ale rekompensuje to sobie Pani statusem „pokrzywdzonej” przez w/w dwie zawistne kobiety Platformy Obywatelskiej. Jakby w rekompensacie w międzyczasie nastąpił w stosunku do Pani znaczący gest ze strony innej kobiety z krakowskiej PO. Radna Marta Patena zaprosiła Panią na spotkanie z okazji Dnia Kobiet do Magistratu. Widziałem u Pani w gazecie piękne Wasze zdjęcie, które w środowisku PO było i jest nadal szeroko, ale przychylnie, komentowane. Kolejny atak na Panią K. Matusik –Lipiec i Teodozji Maliszewskiej (robiony rękami tej ostatniej), przy sprawie braku wody na osiedlu, wyjaśniła Pani w sposób znów je kompromitujący. Maliszewska obgaduje Panią na prawo i lewo do każdego kto chce jej słuchać. Na Pani szczęście tych słuchaczy nie znajduje wśród ludzi umiejących myśleć. Wczoraj z kolei skomentowała Pani sposób w jaki magistracki urzędnik nagiął prawo, aby wytłumaczyć to, czego się wytłumaczyć nie da. Z Pani komentarza w tej sprawie przebija tłumiona irytacja. Zapytuje więc Panią, czy poparcie Pani portalu oraz ludzi z Pani otoczenia dla Majchrowskiego w wyborach nie było na wyrost? Przecież Beata Kowalówka jest urzędnikiem Majchrowskiego. Czy Pani nie odebrała tego jako ewidentnej zdrady ze strony Prezydenta? Bo ja tak to widzę. Jakoś też nie słyszę, aby ktoś z osób publicznych w Pani sprawie zabrał głos. Dziennikarz z Pani portalu napisał kilka tekstów o dr Andrzeju Dudzie, a on milczy jak sfinks. Czyżby też tak pojmował demokrację jak ludzie z PO? A może się boi, że obrona Pani może mu zaszkodzić w wyborach do Sejmu? W zaistniałej sytuacji gorąco Pani radzę, aby znaleźć sobie jakieś miejsce na liście do Sejmu w Krakowie. Tylko nie bardzo widzę w jakiej partii. A może się jakaś do Pani zgłosi sama?
Nazwisko i Imię do Pani wiadomości
Odpowiadam Autorowi; 1. Tytułowe pytanie: patriotką, uczciwym człowiekiem, optymistką wierzącą w ludzi. 2.. Tak, stanowisko Prezydenta Miasta mocno mnie rozczarowuje. Ewentualna nieznajomość sprawy w niczym go nie tłumaczy. Wygląda jednak na to, że trzeba będzie opublikować tekst poświecony wyborom prezydenckim w mieście i roli naszej redakcji w tej sprawie. 3. Dr Dudzie przesłałam wszystkie dokumenty w tej sprawie. Nawet nie potwierdził ich otrzymania. Popierając go zrobiłam ewidentny błąd. 4. Nie jest prawdą, że zostałam sama. Nie jestem upoważniona do wymieniania nazwisk ludzi podzielających moje stanowisko, więc ich nie podam. 5. Myślę o jesiennych wyborach, ale na razie tyle mogę ujawnić. |