Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Co tam Panie w polityce List otwarty Franciszka Sidorczuka do Lecha Wałęsy
Smaller Default Larger

Dzielnica IV Kraków

TVP 3


meble biurowe


List otwarty Franciszka Sidorczuka do Lecha Wałęsy PDF Drukuj Email
Co tam Panie w polityce
wtorek, 31 maja 2011 05:54 | Wpisany przez Franciszek Sidorczuk

Panie Wałęsa, Mnie nie można kupić! Dowodem na to jest fakt, że jako były działacz i przewodniczący „Solidarności” w POM Chojna, zastępca przewodniczącego Podregionu w Chojnie, delegat na zjazd Regionu Pomorza Zachodniego, więziony w stanie wojennym, rozpracowywany aż do 1984 r. w operacji SB pod kryptonimem „DORA”. Byłem pozbawiany pracy, którą również utraciłem w 2002 r. ze względów politycznych, w okresie działalności SLD-UP – dzisiaj nadal jestem prześladowany za moje przekonania a także mój syn mgr socjologii, ponieważ nie możemy ani uzyskać pracy, ani nie możemy rozpocząć działalności gospodarczej.

To wszystko dzięki Panu, który pozwolił na „grubą kreskę”, który wyrzekł się swoich współdziałaczy, zwłaszcza w małych miejscowościach.

Dzisiaj Pan i Pana rodzina opływacie w dobrobycie, i zapomnieliście, co to jest brak pracy, a zwłaszcza bieda!

Więc proszę mnie nie denerwować tymi Pana dziwnymi stwierdzeniami:
,„że mnie można kupić!!!”

Kiedyś byłem gotów bronić Pana jak niepodległości! Dzisiaj stracił Pan u mnie i u wielu innych, w podobnej sytuacji jak moja byłych działaczy.

To nic nie znaczy, że nosi Pan w klapie Matkę Boską i że przekazuje Pan Jej swoje wota. Ona woła poprzez takich ludzi jak ja, aby Pan się opamiętał i przypomniał sobie, że zostawił Pan na polu bitwy, tych, którzy nastawiali swoją głowę i pierś za wolną wymarzoną wspólnie Polskę.

Jeszcze raz proszę Pana, aby nie obrażał mnie i innych byłych działaczy, bez których nie zaszedłby Pan i pana rodzina tak daleko!