Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Co tam Panie w polityce Odpowiadam posłowi Łukaszowi Gibale
Smaller Default Larger

Dzielnica IV Kraków

TVP 3


meble biurowe


Odpowiadam posłowi Łukaszowi Gibale PDF Drukuj Email
Co tam Panie w polityce
środa, 15 czerwca 2011 20:17 | Wpisany przez Edward Brożek

Perypetie posła Gibały z ponownym  znalezieniem się na liście kandydatów PO do sejmu wyraźnie pokazują, że doraźnie w naszym życiu politycznym gorszy wypiera lepszego, a cwaniak wygrywa z solidnym i prawym.

Wytłumaczenie tego stanu jest proste: decyduje większość czyli zawsze grupa 11 sutenerów  przegłosuje 10 noblistów.
Wobec –niestety – dość realnej a smutnej rzeczywistości, że poseł  Gibała prawdopodobnie nie będzie miał ponownej możliwości kandydowania,  jego pomysł bezpośredniego zwrócenie się do mieszkańców miasta - wpierw poprzez bilbordy a później listownie -  uważam za doskonały. Wypełniłem skrupulatnie ankietę zamieszczoną na stronie internetowej oraz przeczytałem list od posła. Gibała zwraca się do  mnie z prośbą o radę i sugestię co należy w mieście robić, aby odpowiedzieć na faktyczne potrzeby jego mieszkańców.  Odpowiadając mogę posłowi zasugerować chyba najważniejszy problem trapiący Krakowian. To potworne zanieczyszczenie środowiska i zupełna bezradność władz miejskich w poprawianiu sytuacji. Prezydent powołuje  w Krakowie kilkunastoosobową grupę swoich zastępców i pełnomocników, a nie ma wśród nich osoby odpowiedzialnej za wdrażanie programu walki z zanieczyszczeniami. Wszystkie dotychczasowe programy walki  o czystą atmosferę to jedno pasmo porażek i pozorowanych działań. Nie stadiony, nie drogie imprezy kulturalne, a systematyczna i mrówcza praca o czyste powietrze w mieście. Bo od tego, czy tą walkę wygramy zależy w głównej mierze nasze zdrowie. I to byłby mój jedyny postulat  do posła Gibały.
Z uznaniem zapoznałem się z  jego osiągnięciami w pracach sejmowych.       Z pewnością dwa projekty są dla naszego miasta cenne, do których Łukasz Gibała dołożył swoją rękę i umiejętności biznesowego działania. Lokalizacja  w Krakowie Narodowego Centrum Nauki  oraz szczególnie przekazanie 350 mln złotych na rozbudowę Campusu UJ.  Z uznaniem trzeba też podkreślić udział  posła w przyjęciu ustawy o odpowiedzialności materialnej urzędników za ich błędy.  W tej sprawie  prosilibyśmy o bardziej szczegółowe informacje.
A chwalę posła również za to, że jako jedyny pośród  krakowskich    posłów partii rządzącej miał odwagę głosować przeciwko wstrzymaniu finansowania budowy wschodniej obwodnicy Krakowa popularnej S7. Jego perypetie z miejscem na liście kandydatów PO  do sejmu w Krakowie biorą się również z tego, że zdecydowanie przedłożył interesy swoich wyborców, nas Krakowian, nad wymogami dyscypliny partyjnej. Układacze krakowskiej listy kandydatów PO Ireneusz Raś i Katarzyna Matusik –Lipiec  o interesie mieszkańców, którzy ich poprzednio wybrali,  nawet nie pomyśleli. Nie omieszkali jednak umieścić się na czele listy. Zapewne za kilka miesięcy będą nam zaśmiecać klatki schodowe, zapychać skrzynki na listy,  ulotkami z mocno naciąganymi informacjami o rzekomych dokonaniach.  Nie sądzę jednak, aby to przyniosło im jakieś rezultaty.