|
Co tam Panie w polityce
|
|
sobota, 20 sierpnia 2011 23:05
| Wpisany przez Grażyna Zamorska
|
|
Byłam świadkiem historycznego wydarzenia. Dzisiaj na przedwyborczym kongresie Prawa i Sprawiedliwości w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie w obecności kilku tysięcy delegatów z całego kraju nastąpiło podpisanie deklaracji o wspólnym udziale w wyborach kilkunastu partii, stowarzyszeń związków i organizacji społecznych.
Bardzo ważne wydarzenie i jak najlepiej rokujące na przyszłość. Z uwagą wysłuchałam kilku doskonałych przemówień a szczególnie zapadło mi w pamięci wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego. Prezes poddał miażdżącej krytyce postawę polskiego rządu, a szczególnie urzędującego premiera. Posłużył się tutaj bardzo prostym zestawieniem jego słów i czynów. Tusk zapowiadał że jego rząd prowadzi politykę pomagania najbiedniejszym po czym …ścina pieniądze na politykę socjalną. W sprawie sytuacji w Unii kilka miesięcy temu Tusk mówił, że jest przeciwko polityce dwóch prędkości, a ostatnio bagatelizował fakt, że polityka ta staje się faktem, poza wszystkimi ustaleniami czy podpisanymi traktatami. Polityka ta jest dla Polski bardzo niekorzystna. Kaczyński dodał, że staje się to na dodatek w czasie przewodnictwa Polski w Unii. Słusznie Prezes akcentował, że Polska za rządów PO zaczyna odchodzić od zachodnich standardów demokratycznych, a rzeczową debatę polityczną partia rządząca zastąpiła kłamstwem i inwektywami. Kaczyński kilkakrotnie podkreślił, że za rządów PO Polska staje się krajem skrajnych nierówności społecznych. Widać to w instrumentalnym traktowaniu prawa: z jednej strony represje dla biednych poczucie bezkarności dla bogatych. Moim zdaniem Prezes słusznie odrzucił – na dzień dzisiejszy - propozycje przedwyborczych debat z politykami PO. Oni rządzą to niech debatują z ludźmi, którym nie starcza na życie, czy muszą brać pożyczki, aby zakupić dzieciom wyprawki do szkoły - powiedział. PiS słusznie chce spłaszczenia nierówności społecznych i poprawy ekonomicznej sytuacji warstw najbiedniejszych. Jednak,aby to móc przeprowadzić musi zdobyć władzę, co –mimo tego, że będzie niezwykle trudne – jest całkowicie możliwe. Słusznie Jarosław Kaczyński powiedział, że Polacy maja prawo do spełnienia swoich marzeń, a to może się stać tylko wówczas gdy PiS dojdzie do władzy.






|