|
Czas wyborczy. Są tacy, którym wytłumaczono, że nie ma się czym zajmować, ale i są tacy, którzy dobrze wiedzą, że jest się czym przejmować - i to dbając o własny interes.
Z tak ustawionego myślenia wypływa częsta postawa potencjalnego wyborcy zamykająca się do pytania – jeśli już w ogóle mam iść na wybory, to cóż dany Kandydat – mi załatwi gdy zostanie Posłem, Senatorem czy Radnym – czyli czy mi się opłaci oddać na niego swój głos. To i kandydaci idą w zaparte z obietnicami. Koncert życzeń dla naiwnych dzieci. W rezultacie tylko niewielu Kandydatów jasno mówi; wiem to a to, na tym się znam, na to położę nacisk, ale Panu drogi Obywatelu – jeśli cokolwiek załatwię, to tylko, to i na tyle, na ile wywalczę coś w zakresie zmiany warunków ogólnych, wzbudzę dyskusję merytoryczną wywalczę – we współdziałaniu politycznym coś, co i dla Ciebie – tak jak i dla ogółu będzie korzystne, a owo korzystne, będę dobrze wyważał. I to jest uczciwa postawa kandydata, któremu można ufać, jeśli oczywiście uznajemy, że to, o czym ów kandydat mówi – jest dla mnie czymś ważnym. Osobiście nie jestem skłonny wierzyć kandydatom rozpościerającym świetlane PIT – olenia, (świetne określenie po ostatniej deklaracji przedwyborczej PO w zakresie ekstra – nie PIT-ów) jakie ostatnio zaserwowano. Mamy przecież jakąś pamięć co zostało - z obiecanych obniżek podatków, -polityki prorodzinnej (mamy przedszkole i przychylność dla związków homoseksualnych, zapędzenie do podziemia człowieka który śmie mieć niepoprawny pogląd na kwestie natury homoseksualizmu), - cenienia Ojczyny (tu problematyka ma wachlarz od Smoleńska, po bezkarnych w swych wyskokach celebrytów). Jak ktoś lubi być kołysany bajkami przed operacją odcięcia tego i owego – jego problem. itd Sądzę, iż w tej sytuacji jedną z ważnych (broń Boże jedynych) pomocy w próbie oceny rzetelności Kandydata jest ów stosunek do obiecanek i propozycji dla wyborcy. Zaczynam mieć zaufanie do kandydatów – stroniących od obiecanek, a kładących nacisk na prezentację swych dotychczasowych działań, zainteresowań, kompetencji. I z reguły nie są to tylko kandydaci z wielkimi jedynkami na listach. Jedynkami, w naszym systemie wyborczym bywają też i tylko zaprawieni w bojach na ciosy w walce wewnątrz partyjnej zawodowcy. Choć bez uogólnień. Na przykład Pan A.Duda drastycznie z tego się wyłamuje. Mój okręg ma nr 13. Pozostańmy już przy listach PiS – u, co robię z przyczyn zasadniczych a to dla sprawdzonego, a nie tylko deklarowanego szacunku dla Ojczyny, pojęcia Honoru i Wiary. Te wartości są dla mnie, jako wyborcy, najważniejsze, a dziś są bardzo silnie zagrożone. Śmiało można powiedzieć, że ludzie pozostający przy tych wartościach są wręcz wyśmiewani, poniżani, traktowani jak ciemnogród, są obciachem, są wręcz dyskryminowani – choć w każdym kraju myślącym o swej przyszłości i powodzeniu ekonomicznym oraz rozwoju takie wartości są przedmiotem troski i zabiegów całego systemu i wychowawczego i społecznego. To ukierunkowuje mój wybór – choć przyznaję niejednokrotnie ludzie tego ugrupowania strzelają sobie po kolanach i to też warto powiedzieć. Lecz ludzie są ludźmi – zaś jeśli działają pod jednym i to takim szyldem – jest to dla mnie ważna wskazówka. W końcu mam zagłosować na konkretną osobę – choć oddając głos wspieram listę. Wspieram – ale jakby – eliminuję pozostałych – i taka jest mechanika wyborcza. Oczywiście nie mam pełnego rozeznania co do wszystkich osób, które znajduję na interesującej mnie konkretnej liście. Osoby jednak wspomnianego A.Dudy, R.Terleckiego, B. Bubuli są mi znane z konkretnych działań, w których uczestniczyłem – i by było jasne nie na forum partyjnym. Tak więc znam Ich wyraziste postawy – i są one znane powszechnie. W myśl jednak tego co napisałem warto w moim odczuciu zauważyć kandydaturę Pani G. Zamorskiej dopiero wybijającej się na istnienie w świadomości szerszych grup ludzi – w szczególności (i to jest znacząca i rosnąca grupa) czytelników gazety Krakowska.info Profil tego medium, tak już denerwującego establishment, że doczekało się zaszczytnych kalumnii – jest doskonałą rekomendacją na tych polach, o których mówiłem na wstępie. Pani Zamorska – intensywnie działa lokalnie przeciwstawiając się aktywnie zapędom do monopolizacji władzy i umacnianiu wpływów na poziomie podstaw lokalnych. Czyli wie dokładnie co w trawie piszczy w sprawach samorządowych i wie z autopsji co należy zmienić w tym systemie, który umożliwia obecne degeneracje pojęć „społeczeństwo obywatelskie” „konsultacja społeczna” (była współprowadzącą Społeczne Form Konsultacyjne na ten temat w Mieście) „samorządność lokalna”. To w istocie dziś są rzeczy, które muszą być zmienione i to właśnie na poziomie prac sejmowych. Innego wyjścia nie ma. Równocześnie z profesji – wie dużo o problemie GMO – który dziś, choć jest przedstawiany jako problem doktrynalny, tak naprawdę jest zupełnie fundamentalnym problemem gospodarczym. Za tym idzie i utrzymanie polskiego rolnictwa z jego największymi wartościami i uniknięcie dyktatu wobec produkcji rolnej utworzeniem monopolu dla producentów – dostarczycieli materiału siewnego stygmatyzowanego GMO. To jest problem na równi z energetyką, który warunkuje naszą przyszłość.Tak więc – jest pewne, że przynajmniej w tych dwóch tematach – pojawi się w przyszłym Sejmie wsparcie dla tej tematyki – jeśli oczywiście Pan G.Zamorska zmieści się wśród wybranych. Tak jak napisałem na początku nie jest właściwe pytanie – cóż mi drogi kandydacie załatwisz. Wiem na pewno, że Pan A.Duda będzie wiedział jak grać w szachy prawne z kanciarzami, Pan prof. R.Terlecki przypilnuje by w końcu nastąpiło odhamowanie nauki i gospodarki od wpływów dawnych czcicieli jedynie słusznej myśli Lenina (co wcale nie jest problemem historycznym, a dziś jest zagadnieniem warunkującym możliwość skutecznego działania gospodarczego bez udziału „nawróconych” neowłaścicieli), Pani B. Bubula też niejedno wie o samorządzie i mediach. Te więc Osoby, razem z Panią Zamorską są znaną mi osobiście ekipą, która coś będzie chciała i mogła załatwić. Nie mnie - a nam. I to chciałem pokazać jako przesłankę, którą ktoś weźmie pod uwagę jako myśl przed dokonaniem wyboru. |