|
Co tam Panie w polityce
|
|
sobota, 17 września 2011 16:44
| Wpisany przez Edward Brożek
|
|
Dotyczy to posłanki PO Katarzyny Matusik – Lipiec, która pierwszą wersje tego przysłowia z powodzeniem stosuje od kilku lat. Na szczęście w PO jest poseł Łukasz Gibała, który jest całkowitą odwrotnością tej pierwszej.
Piszę te słowa na podstawie dwóch materiałów: ulotki wyborczej wspomnianej posłanki, oraz „Głosu Krakowa” w którym Gibała podsumowuje niedawną akcję „Kierunek Kraków”. Jest niewiarygodna różnica między nimi co widać nawet po tych materiałach. Gibała stara się w sposób rzetelny przedstawić swoje osiągnięcia z jednej strony, a zamierzenia na przyszłość z drugiej. Jest dla mnie absolutnie najbardziej wiarygodnym politykiem z PO i takim też zapewne będzie dla wyborców tej partii w dniu wyborów 9 października. Inaczej ma się sprawa z posłanką Katarzyną Matusik – Lipiec. W swojej ulotce chwali się swoimi sejmowymi dokonaniami. Po raz kolejny pisze o tym, że była autorką poprawki zwiększającej środki na budowę Kampusu UJ. Z materiałów sejmowych wynika zupełnie co innego. Posłance pomyliło się autorstwo z odczytaniem z trybuny sejmowej, a przygotowanego przez małopolskich posłów wniosku o zwiększenie budżetowych dotacji na rozbudowę Kampusu. Więcej skromności posłanka wykazała przy pisaniu o powołaniu w Krakowie Narodowego Centrum Nauki. Określa to tak: „Dzięki staraniom krakowskich parlamentarzystów -w tym moim -(...)” Ale w dalszej części tego wątku posłanka wykazała,że zupełnie nie rozumie po co NCN zostało powołane, bowiem pisze: „Instytucja ta zajmuje się rozdzielaniem środków na badania naukowe dla uczelni wyższych z całego kraju” Na następnej stronie ulotki Katarzyna Matusik – Lipiec obiecuje ( co zrobi po ponownym wybraniu -czego -jak widać - jest pewna): „ Będę dalej zabiegać o fundusze dla naszych szkół wyższych – szczególnie na badania naukowe (...)” Kilka zdań wcześniej posłanka pisała, że już pieniądze na to rozdziela Narodowe Centrum Nauki. Więc o co tu chodzi z tymi pieniędzmi na badania naukowe we wte i we wte. Nieco kabaretowo brzmią jej zapewnienia: „Jednym z moich priorytetów w kolejnej kadencji będą starania o fundusze na kontynuację budowy trasy S7...” I pisze to osoba, która niedawno z pełną premedytacją głosowała przeciw przyznaniu środków z budżetu państwa na ten cel. Jedynym posłem z PO który był temu przeciwny był wspomniany już Łukasz Gibała. Do innych wątków jej ulotki, w świetle ostatnich doniesień prasowych już odnosiliśmy się kilka dni wcześniej. Jednak wspominając o „wspaniałym mężu Grzegorzu” przemilcza fakt, że jest on radnym Sejmiku Małopolskiego z kilku tysięczną dietą. Czy już nie wystarczy tych pieniędzy z budżetu na jedną rodzinę? Wczorajszy dzień to również ostatnia sesja sejmu w tej kadencji. I na niej okazało się, że niektórzy krakowscy posłowie Platformy Obywatelskiej są za ograniczeniem prawa do informacji publicznej. Na tej swoistej liście hańby z naszego miasta są: Ireneusz Raś, Jerzy Fedorowicz i Katarzyna Matusik – Lipiec. Natomiast posłowie Łukasz Gibała i Jacek Krupa świadomie głosowali przeciw tej ustawie mimo wprowadzenia przez klub dyscypliny klubowej. I to obu należą się gromkie brawa i uznanie wyborców. O wiarygodności Katarzyny Matusik -Lipiec można się też przekonać porównując stan faktyczny naszego osiedla z obietnicami sprzed 5 lat zawartymi w prezentowanej poniżej ulotce. Przypominam, że aktualna posłanka w styczniu 2011r przestała być też radną Dzielnicy IV Prądnik Biały po 8 latach tam zasiadania. Pytanie co dla mieszkańców osiedla Żabiniec zrobiła w tym czasie?

Fragment ulotki wyborczej Katarzyny Matusik - Lipiec z października 2006r

Poseł Lukasz Gibała w czasie kampanii wyborczej wrzesień 2011r |