Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Co tam Panie w polityce Między Rasiem a Gowinem
Smaller Default Larger

Dzielnica IV Kraków

TVP 3


meble biurowe


Między Rasiem a Gowinem PDF Drukuj Email
Co tam Panie w polityce
czwartek, 15 grudnia 2011 22:02 | Wpisany przez Edward Brożek

Rozśmieszyła mnie konferencja prasowa nowego   Stowarzyszenia Platformy Obywatelskiej „Tak.Kraków”  pod kierownictwem posła Rasia. Ostra krytyka skierowana pod adresem Jacka Majchrowskiego  uzmysłowiła mi, że krakowski odłam członków PO zwany  „rasiowcami” , rozpoczął kampanię prezydencką w Krakowie. Wśród ojców założycieli jest b. wojewoda,  przegrany kandydat na prezydenta miasta, przewodniczący RMK i dużo radnych PO, więc wszystko wskazuje na to, że po EURO 2012 rozpocznie się do urzędującego prezydenta z  ich strony „ostra kanonada”.  Byłem przekonany, że za rok o tej porze będziemy już mieli w mieście referendum w sprawie skrócenia jego kadencji o 2 lata. Jednak stare podziały w krakowskiej PO odżyły ze zdwojoną siłą, więc to moje przekonanie zostało mocno zachwiane. Świadczy o tym –odbyta niedawno - narada innej grupy działaczy PO skupionej tym razem wokół Jarosława Gowina. Po euforii z racji posiadania 3 ministrów z Krakowa zaczęto się zastanawiać  jak pomóc ministrowi Gowinowi  w   sprawowaniu trudnej funkcji rządowej.  Chodziło głównie o znalezienie czegoś, co ministrowi przyniosłoby spektakularny, a szybki sukces. Mówiono o księgach wieczystych, o uproszczeniu w procedurach, ale skupiono się głównie na usprawnieniu procesu stanowienia prawa. O tym, że z tym jest źle, świadczy niespotykana ilość ustaw z błędami, przyjmowana pod wpływem różnych Sobiesiaków,  i – co najgorsze – z zupełnie nie rozeznanymi ich skutkami w każdej dziedzinie. Jednak konkretnie nie polecono tego pomysłu ministrowi, bo z dyskusji wyszło, że  w Internecie jest  angielski program, który potrafi wszystkie zagrożenia     i skutki uboczne każdej ustawy analizować.  Wystarczy tylko program przetłumaczyć i zastosować. O ile mogę od siebie coś dodać, to Jan Rokita w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2004r, gdy wspierał Sonika, i w wyborach do Sejmu w 2005r jako przyszły „premier z Krakowa”  dokładnie mówił to samo. 
Narada „gowinowców”  miała chyba jeszcze jeden cel o którym się oficjalnie na głos nie mówiło, ale gdzieś tam można go było wyczuć. Otóż, gdyby Gowin okazał się dobrym ministrem sprawiedliwości to mógłby pójść śladami  śp. Lecha Kaczyńskiego. Wpierw wygrałby wybory na prezydenta Krakowa w 2014r, a po upływie 2 kadencji Bronisława Komorowskiego w Belwederze byłby dobrym kandydatem, aby go na stanowisku Prezydenta Polski zastąpić.