Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Ekologia Żyj zdrowo-kupuj lokalnie
Smaller Default Larger

Dzielnica IV Kraków

TVP 3


meble biurowe


Żyj zdrowo-kupuj lokalnie PDF Drukuj Email
Ekologia
wtorek, 05 kwietnia 2011 23:59 | Wpisany przez Grażyna Zamorska

Pod takim hasłem odbyło się spotkanie z Jadwigą Łopatą i Sir Julianem Rose oraz rolnikami –inicjatorami akcji „Paczka od rolnika”  w Klubie Kota Filemona w Krakowie. Spotkanie prowadziła Pani Prezes Renata Fiałkowska.

Tematem spotkania był problem żywności, którą jemy, a w którą zaopatrujemy się w naszych sklepach, niestety szczególnie w hipermarketach. Jadwiga Łopata mówiła o tym, że nasza żywność staje się  „żywnością nieżywą”, nafaszerowana chemią. Przykładem tego jest mleko UHT, które jest pozbawione żywych kultur bakterii, tak cennych w procesie trawienia. Proces jego homogenizacji powoduje zmiany ,które są niekorzystne dla naszego organizmu. Można powiedzieć, że pijemy siwy płyn zwany mlekiem. Mówiła również o alarmujących statystykach, które podają nam, że obecnie w Europie 100 tyś. dzieci umiera ze względu na zanieczyszczenie środowiska i jedzenia. Nie mówiąc  o tym, że w lawinowym tempie rosną niektóre schorzenia takie jak np.alergia. Podobny problem dotyczy naszego chleba, określając go stwierdzeniem: „jaki chleb takie społeczeństwo” Mówiła, że trzeba robić wszystko, aby to zmienić, bo to tylko  przecież od nas zależy- i w tym także-  jaka będzie przyszłość polskiej wsi i nas samych. Natomiast Julian Rose mówił o tym, że jeśli chcemy mieć dostęp do dobrej jakości żywności to musi być ścisła współpraca rolników z konsumentami. Dał za przykład swoje gospodarstwo w Anglii , w którym jest jednocześnie sklep sprzedający żywność pochodzącą z tego gospodarstwa. W Polsce natomiast są różnego rodzaju obostrzenia prawne, które to uniemożliwiają. Uważa on, że jest to celowe działanie mające na celu odsunięcie rolników od konsumenta. Dlatego też  trzeba walczyć o odpowiednie przepisy, które będą dla nas korzystne i nie będziemy traktowani przedmiotowo tylko podmiotowo. Jednak jest to bardzo trudne gdyż staje to w poprzek interesów wielkich korporacji, które mają duże pieniądze i są nastawione na blokowanie jakichkolwiek zmian w tym zakresie. Julian przedstawił nam kilka przykładów na zaradzenie tej sytuacji, które można spiąć  klamrą hasłem: weźmy sprawy w swoje ręce, a są to:
- chłopski targ, na którym sprzedają rolnicy i ich rodziny, jednak te gospodarstwa  powinny być w odległości od miejsca sprzedaży nie większej niż 100km co gwarantuje nam świeżość towaru jak również to iż jest to żywność lokalna z czego wynikają same plusy, gdyż wiemy co jemy. A z punktu widzenia ekonomii następuje
polepszenie danego obszaru ,bo pieniądze idą do lokalnej społeczności, a nie do obcych korporacji.
- farma społecznościowa tu klient kontroluje żywność u rolnika, a więc konsument i farmer wspólnie decydują co będzie uprawiane.
-paczka od rolnika, który bezpośrednio sprzedaje swoje produkty, a odbiorca wie co jest w paczce, ma zaufanie do rolnika bo go zna i zna jego gospodarstwo. Julian sprzedawał w ten sposób plony ze swojego gospodarstwa 350 rodzinom.
- dzierżawa działki, aby samemu można było uprawiać warzywa. To jest teraz bardzo popularne w Anglii do tego stopnia ,że tworzą się listy kolejkowe na działki ,które stają się towarem reglamentowanym. Julian ze swojego gospodarstwa wydzielił ½ ha i wydzierżawił 25 rodzinom, które do niego się zgłosiły.
Na koniec głos zabrał Paweł Czaja, który mówił o projekcie paczka od rolnika. O tym mogli Państwo przeczytać w artykule „Wiem co jem” z 23 stycznia br. Po 9 miesiącach trwania projektu okazało się, że cieszy on się dużym uznaniem i popytem. Pan Paweł nawoływał jednak do tego, aby tworzyć organizacje konsumencko-producenckie, które by wspierały ten pomysł. Najlepsze byłyby grupy 6 rolników z 30 konsumentami w myśl hasła „żyj zdrowo- kupuj lokalnie”