|
W Małopolskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Karniowicach odbyła się bardzo ważna konferencja na temat rolnictwa ekologicznego, niestety jeszcze mało docenianego w naszym kraju. Konferencji towarzyszyła wystawa i degustacja produktów ekologicznych.
Gospodarstwa ekologiczne w Małopolsce to gospodarstwa niewielkie, przeważnie kilkuhektarowe. To około 3% wszystkich gospodarstw, a mogłyby stanowić nawet dziesięciokrotnie większy udział w rynku. Niestety tak nie jest. Dlaczego tak się dzieje ? U nas z roku na rok rośnie ilość przepisów związanych z rolnictwem ekologicznym, często nie przystających do tego typu małych gospodarstw . Niestabilność tego prawa powoduje ,że rolnicy i doradcy w nich się gubią, a to skutkuje tym, że od 2007r mamy zastój w rozwoju nowych gospodarstw ekologicznych. Brak małych przetwórni produktów ekologicznych to kolejny problem, nie mówiąc już o rynkach zbytu. Wydaje się ,że pomocne byłyby tu działania samorządów na rzecz wsparcia rolnictwa ekologicznego, choćby tworzenie powiatów ekologicznych, gdzie są ku temu warunki. Powinno to się stać nawet naszą marką eksportową. Dlaczego my w tym względzie mamy być gorsi od pozostałych krajów UE , w których przetwórstwo ekologiczne i rynek tych produktów ma się bardzo dobrze. Pozytywnym przykładem pomocy samorządu dla rolników ekologicznych jest gmina Iwanowice. Jednak nie powinniśmy mówić o pojedynczych przykładach tylko dążyć do tego, aby stało się to rzeczą powszechną i oczywistą dla wszystkich. Nie będę się tu rozpisywać o cennych walorach produktów ekologicznych , czy ich pozytywnym wpływie na nasze zdrowie, czy dobrodziejstwie wynikającym z naszego bezpośredniego obcowania z przyrodą dzięki rolnictwu ekologicznemu, a także prowadzonej bezpośredniej edukacji przez samych rolników. O tym wszystkim mogli Państwo przeczytać w wielu artykułach pojawiających się w mojej gazecie. Dla mnie światełkiem w tunelu w tej sprawie była informacja ,która pojawiła się na konferencji, iż w nowej perspektywie unijnej aż do 2020 r polityka rolna będzie w głównej mierze nakierowana na ochronę środowiska. Wreszcie dostrzeżono problem zagrożenia tzw. dobra publicznego (woda, gleba, powietrze) dlatego też większe dopłaty będą dla tych ,którzy swoją działalnością będą przyczyniać się do ochrony środowiska i przyrody. Tak więc rolnictwo ekologiczne może stać się panaceum na dostarczanie dóbr publicznych, z których wartości zdano sobie wreszcie sprawę. Oby jednak nasza wszechobecna biurokracja nie wylała znowu dziecka z kąpielą, a różnego rodzaju interesy polityczne nie wzięły góry nad zdrowym rozsądkiem.






|