|
Ekologia
|
|
czwartek, 20 października 2011 12:46
| Wpisany przez Edward Brożek
|
|
Walka z niską emisją w Krakowie przyprawia mnie o zawrót głowy. Piszemy o niej od kilku lat-niestety zupełnie bez skutku. Miejskiej władzy zawsze brakuje pieniędzy na rzeczywistą walkę o czyste niebo nad Krakowem.
Jednak zawsze znajdowały się inne priorytety, znacznie bardziej medialne, choć cóż jest ważniejszego od zdrowia. Szczególnie dziś przy totalnej zapaści służby zdrowia. Dla mnie największym zarzutem pod adresem krakowskiej władzy jest całkowicie nieprzekonywująca walka z niską emisją. Teraz też brakło pieniędzy na dofinansowanie przejścia z pieców węglowych na inne ogrzewanie. Ludzie w przeszłości poczynili przygotowania, za które miano im zwrócić pieniądze po zmianie przepisów. I tak by było, gdyby nie dziwaczna interpretacja przepisów przez RIO, kwestionująca zwrot nakładów poczynionych w latach ubiegłych. Choć i w tej sprawie „co kraj to obyczaj” bo w innych miastach bez problemów zwracają koszty za zrealizowane inwestycje. Niestety u nas nie. Na ten cel nie potrzeba wielkich pieniędzy, a mimo to są tak duże problemy. Żenujący jest fakt, iż w sprawę wydania 2 mln złotych zaangażowane są Ministerstwo Ochrony Środowiska, Ministerstwo Finansów i jeszcze kilka innych urzędów lokalnych. A robi się coraz zimniej i domy grzać trzeba. Z uporem maniaka powracam do sprawy przechodzenia w dużych budynkach mieszkalnych na pozyskiwanie ciepłej wody użytkowej bezpośrednio z Elektrociepłowni. Eliminacja piecyka gazowego powoduje, że znika poważne zagrożenie dla naszego zdrowia i życia. Mieliśmy już tragiczne przypadki zatruć tlenkiem węgla z tego powodu. Koszty takiego przejścia nie są wysokie i każda, dobrze gospodarująca spółdzielnia mieszkaniową, da sobie z nimi radę.
List od Czytelnika:
Witam, "Z uporem maniaka powracam do sprawy przechodzenia w dużych budynkach mieszkalnych na pozyskiwanie ciepłej wody użytkowej bezpośrednio z Elektrociepłowni." Zbyt duży skrót myślowy wprowadzający w błąd. Woda użytkowa to woda wodociągowa dostarczana do budynku przez MPWiK i dopiero tu podgrzewana ciepłem z miejskiej sieci ciepłowniczej do temperatury 55-60 oC. Gorąca woda z Elektrociepłowni (sieci ciepłowniczej) i woda wodociągowa nie mieszają się! Gorąca woda z EC jest nośnikiem ciepła wytwarzanego w Elektrociepłowni i w węźle cieplnym, w budynku mieszkalnym przekazuje swoje ciepło zimnej wodzie wodociągowej. W ten sposób powstaje ciepła woda użytkowa. Proponuję sprostować, gdyż powtarzanie zwrotów "ciepła woda użytkowa z sieci ciepłowniczej" lub "ciepła woda z EC" wprowadza czytelników w błąd. Pozdrawiam, JT |