Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Interwencje Stalinowskie metody zarządu wspólnoty
Smaller Default Larger
Stalinowskie metody zarządu wspólnoty PDF Drukuj Email
Interwencje
czwartek, 07 stycznia 2010 13:03 | Wpisany przez Edward Brożek
Na potrzeby tego tekstu można przywołać stare porzekadło Józefa Stalina: „Nieważne jak ludzie głosują, ważne kto głosy liczy” !  I właśnie dzięki takiej starej, sprawdzonej metodzie Zarząd Wspólnoty Mieszkaniowej na os. Hutniczym 2 nie został odwołany i nadal sprawuje swoje nieudolne rządy.  
Musimy się cofnąć do zebrania właścicieli  w dniu 16 listopada 2009r. Powołano na nim 2 osobową ( żadna z tych osób nie jest członkiem obecnego zarządu), Komisję Skrutacyjną, która miała podliczać głosy przy podejmowaniu uchwały o odwołanie zarządu,  miała też później pozbierać podpisy od osób nieobecnych, chodząc po mieszkaniach. Takie były ustalenia zebrania. Ale, kiedy okazało się, że władza we wspólnocie może umknąć obecnej ekipie jej przewodniczący, W. Dubiel postanowił wziąć głosowanie w swoje ręce i osobiście dopilnować dalszego ciągu. Na koniec zebrania porwał listę i odmówił jej wydania. Według wyników głosowania na zebraniu 16 osób chciało odwołania, a tylko 6 poparło zarząd, tak więc zdecydowana większość właścicieli była za odwołaniem W. Dubiela, Małgorzaty Grych, Haliny Gądek, Urszuli Skocz i Janiny Rodzeń. Te 5 osób  głosowało za sobą i jeszcze jedna. Eleganckie to nie było, ale prawo tego nie zabrania.
Na dalszy ciąg czekaliśmy aż 45 dni. Bomba wybuchła bowiem dopiero 31 grudnia, czyli po upływie 6 tygodni.  Mieszkańcy dostali pisemko: „Powiadomienie o podjętej uchwale” , którego treść tak mocno zbulwersowała  prowadzącego listopadowe zebranie Adama Stana, że  w dniu 2 stycznia 2010r napisał do Zarządu Wspólnoty poniższe pismo, które odsłania część tajemnicy, która okryła zbieranie podpisów:

Zarząd
Wspólnoty Mieszkaniowej
Kraków os. Hutnicze 2.


Dotyczy: uchwały nr 6/2009.


    W związku z otrzymaniem w dniu 31.12.2009r. „Powiadomienia o podjętej uchwale” jako Przewodniczący zebrania (16.11.2009r. ) na którym przedstawiono w/w uchwałę pod głosowanie, proszę o pisemne wyjaśnienie kto zbierał podpisy, w jakich dniach, kto podliczał głosy, kto zakończył procedurę głosowania i kto zatwierdził wyniki ?

Ponieważ opinie części właścicieli, które do mnie docierały wzbudziły mój niepokój, że dopuszczono się manipulacji i oszustw w tym zakresie. Część z nich znajduje potwierdzenie w „Powiadomieniu…”, w którym podano, że podpisy uzyskano tylko w drodze indywidualnego zbierania podpisów. Brak jakiejkolwiek informacji, że głosowanie miało miejsce na zebraniu, gdzie 16 osób podpisało się za odwołaniem zarządu, a tylko 6 osób było przeciw. Dlaczego nie uwzględniono tego faktu i tych głosów ?
Dlaczego na „Powiadomieniu…” nie ma żadnej  daty ?  Czyżby to był sposób, aby ukryć, że zebranie tych podpisów zabrało obecnemu zarządowi kompromitująco dużo, bo aż 45 dni.

    Kolejny dowód na manipulację i ukryte zamiary to, że prawie 19% osób nie miało możliwości zagłosowania. W świetle informacji, które pojawiły się w artykule internetowym (tj. zbieranie podpisów wyłącznie wśród ludzi przychylnych), są to z pewnością ludzie, którzy źle oceniają pracę zarządu, a których pominięto, aby uzyskać zafałszowany wynik. Gdyby do wyniku „za odwołaniem” dodać owe 19%, to wynik byłby odmienny od tego w powiadomieniu ( byłoby 34,61% za odwołaniem ). Zaprzestano jednak zbierania głosów, kiedy zainteresowany wynikiem zarząd wyczerpał już możliwości nacisku na mieszkańców.

Proszę w związku z tym także o ujawnienie listy na której właściciele składali swoje podpisy.

    Przypominam jednocześnie, że na zebraniu w celu przeprowadzenia całej procedury dot. w/w uchwały powołano Komisję Skrutacyjną w skład, której weszły osoby nie związane z obecnym zarządem oraz Przewodniczącego Zebrania, który miał nadzorować głosowanie i zatwierdzić jego wyniki.  

                                                             Adam  Stan

Jak by Zarząd Wspólnoty nie kombinował, to i tak widać –nawet na podstawie tego lipnego powiadomienia -  zresztą nie wiadomo dlaczego podpisanego przez inż. Zbigniewa Serafina, (czyżby to Pan Serafin zbierał, liczył i to on zatwierdził wyniki tego dziwnego głosowania),  że popiera ich już tylko co trzeci właściciel.  Na co więc jeszcze czeka ten zarząd ? Na taczki? Znajdą się więc odpowiednie taczki !