| Kupcom z Krakowskiego Centrum Handlowo Targowego (dawnej Tandety) nadal wieje wiatr w oczy |
|
|
|
| Interwencje |
| czwartek, 18 marca 2010 18:32 | Wpisany przez Edward Brożek |
|
Teren nad Bagrami tak szybko przeszedł z rąk do rąk, że nawet miasto tego nie zauważyło. Kupcy z Krakowskiego Centrum Handlowo Targowego w Otwartym liście do Mediów w Polsce z 11 lutego br, tak piszą o postępowaniu jego użytkownika: „ W 2000r wspólnicy spółki cywilnej „King – Skór” kupili prawo użytkowania wieczystego przejmując tym samym wszystkie prawa i obowiązki, które spoczywały na dotychczasowym użytkowniku wieczystym w wyniku przeprowadzonego w 1997r przetargu. Przez 9 lat użytkownicy wieczyści występowali do Wydziału Skarbu Miasta z wnioskiem zmiany terminów zabudowy nieruchomości. To odwlekanie w czasie rozpoczęcia budowy było działaniem celowym i zamierzonym. Do jesieni 2009r na całym terenie spółki King – Skór, a obecnie na jego części prowadzone jest „dzikie” targowisko, z którego spółka osiągała ogromne zyski nie posiadając nawet kasy fiskalnej.(…) Pomijając ten fakt należy przypomnieć, że Spółka ostatecznie złożyła wniosek o pozwolenie na budowę. Pozwolenie to zostało wydane. Było jednak ono obarczone tak wieloma błędami i brakami urzędowymi, ze wkrótce po doręczeniu zostało zaskarżone. Doszło więc do sytuacji absurdalnej, bowiem Wydział Skarbu UMK zaskarżył decyzję Wydziału Architektury UMK, podczas gdy oba wydziały działają z upoważnienia Prezydenta Miasta Krakowa. Odwołanie złożyła też Spółka Krakowskie CHT. Wojewoda Małopolski nie odniósł się merytorycznie do tych odwołań. Pozostał on na stwierdzeniu, że Spółka Krakowskie CHT jest jedynie dzierżawcą terenu, a więc nie jest strona, a Prezydent Miasta Krakowa nie może się odwołać od własnej decyzji. Decyzja ta została zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, wyrok nie został jeszcze wydany”. W zaistniałej sytuacji, gdy poprzedni Wojewoda Jerzy Miller umył ręce, Zarząd Krakowskiego Centrum Handlowo Targowego (CHT) Sp. z o.o. wykorzystując ostatnią szansę w styczniu 2009r napisał wniosek do Prokuratury Okręgowej w Krakowie o „wstąpienie Prokuratora do postępowania administracyjnego celem ochrony praworządności” We wniosku zostały szczegółowo opisane wszystkie wady prawne toczonego postępowania. Szczególnie podkreślono, że Wojewoda Małopolski, umarzając postępowanie odwoławcze, pozbawił ich firmę możliwości dochodzenia wydawania kolejnych decyzji administracyjnych , pozostawiając w obrocie prawnym decyzję obarczoną wadami. Zarząd CHT swój wniosek do Prokuratury umotywował niezwykle przekonywająco, że Prokuratura przychyliła się do jego wniosku pisząc 14 stycznia 2010r do Prezesa „Tandeta” Sp. z o.o.: „Uprzejmie informuję, iż w dniu dzisiejszym prokurator wywiódł sprzeciw do Wojewody Małopolskiego od ostatecznej decyzji Prezydenta Miasta Krakowa z dnia 31 października 2008r r (…) o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu pozwolenia na budowę dla zamierzenia budowlanego pn: budowa Centrum Handlowo – Usługowego (3 budynki)(…) wydanej na rzecz inwestorów Stanisława Kalafuta i Leszka Kalafuta –wspólników P.P.H.U. „King – Skór” s.c. ulica Powstańców Wielkopolskich 18 (…) wnosząc o stwierdzenie jej nieważności". Na dziś nie jest mi znane stanowisko Wojewody Małopolskiego Stanisława Kracika w tej sprawie, ale jeżeli prawo ma być szanowane to pozytywną decyzję dla Krakowskiego Centrum Handlowo Targowego należałoby podejmować maksymalnie szybko, bowiem na terenie firmy „King –Skór” prace trwają w najlepsze. O wspomnianej drodze pod wiatr kupców z cht świadczy jeszcze decyzja podjętą w ostatnim czasie przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze, które uchyliło decyzję o warunkach zabudowy dla przebudowy parkingu przy CHT. W związku z tym konieczne było wstrzymanie wszystkich prac w tym rejonie. Przypominam, że prace te wiążą się z budową estakady na ul. Powstańców Wielkopolskich – Nowohucka, pod którą ma przebiegać nowa linia tramwajowa na Golikówkę. Czyli miasto przegrywa na całej lini ze...spółką cywilną. Całkowity pat, który spowoduję, że widoczne na zdjęciach korki w najbliższym czasie się tylko mogą spotęgować. Oczywiście utrudni to, lub uniemożliwi, dojazd klientów na – tak lubiane - zakupy w Centrum Handlowym Tandeta. Jeżeli urzędnicy się nie przebudzą, to miasto w tym rejonie zostanie zakorkowane a już wykonana praca przez kilka krakowskich firm pójdzie na marne. Jednym słowem, tragedia.
|











Nieodżałowanej pamięci Jeremi Przybora w jednym ze swoich tekstów napisał: „…droga w kondukcie, w deszczu pod górę i pod wiatr” . Te słowa idealnie pasują do tego, co od dawna przeżywają kupcy z Krakowskiego Centrum Handlowo Targowego (dawnej popularnej Tandety).





