| Kupcom z CHT nadal wieje wiatr w oczy |
|
|
|
| Interwencje |
| poniedziałek, 05 kwietnia 2010 12:08 | Wpisany przez Edward Brożek |
|
Zdecydowanie krytycznie oceniam –mocno pozorowane działania - krakowskiego magistratu w tej sprawie na przestrzeni ostatnich kilku lat. Wydanie zgody na budowę dla spółki cywilnej(!!!) inwestycji za kilkadziesiąt milionów złotych z naruszaniem wszystkich praw kupców z CHT (d. Tandety) nie mieści się w głowie. Próby uchylenia tej decyzji przez inny wydział tego samego magistratu noszą znamiona kabaretu. Nie podjęcie tematu przez poprzedniego wojewodę małopolskiego Jerzego Millera, który powinien stać na straży przestrzegania prawa też oceniam jak najgorzej. Przyjście nowego wojewody Stanisława Kracika, opromienionego sławą niezwykle skutecznego w działaniu na niwie Niepołomic, na krotko dało jakąś nadzieję kupcom z CHT, że prawo będzie szanowane. Niestety, było to też złudne. Może pierwszym promykiem zwiastującym przestrzeganie prawa będzie fakt, że Prokurator Okręgowy w Krakowie wywiódł sprzeciw do Wojewody Małopolskiego od ostatecznej: " ... decyzji Prezydenta Miasta Krakowa z dnia 31 października 2008 r, znak: AU-01-2.GPA.73531-1492/08 o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu pozwolenia na budowę dla zamierzenia budowlanego pn: budowa Centrum Handlowo - Usługowego…” Pogłoski o niezwykle szybkim działaniu Stanisława Kracika, na przykładzie tej sprawy, okazały się zupełnie nieprawdziwe. Zamiast, natychmiast, po działaniach Prokuratora wstrzymać budowę, to on nic nie robi, albo to co robi jest zupełnie nieskuteczne. Nie da się –będąc ważnym decydentem w poważnym sporze - egzystować bez narażenia się jednej ze stron. Trzeba się jasno określić po której stronie się stoi: czy kupców z Centrum Handlowo Targowego, czy wspólników spółki cywilnej o której zupełnie nic nie wiadomo. A może jeszcze jednak za tą spółką ktoś stoi, kogo wojewoda Kracik się boi?
|











Kilkakrotnie już przedstawiałem kłopoty kupców z Centrum Handlowo Targowego wynikające z lekceważenia prawa przez sąsiadującą z nimi spółkę cywilną King Skór. I tutaj nadal muszę przywoływać skandaliczne rozstrzygnięcie konkursu na zagospodarowanie terenu zalewu na Bagrach przez Radę Miasta Krakowa z 1997r.


