Witam Serdecznie Pani Redaktor. Jestem lokatorką mieszkania zakładowego i działam w Komitecie Obrony Lokatorów byłych Mieszkań Zakładowych. Pani Redaktor była tak uprzejma i niejednokrotnie pochylała się nad tym problemem, publikując artykuły dotyczące właśnie tej grupy zubożałych lokatorów.
Pozwolę sobie jeszcze raz zainteresować sprawą i prosić Panią Redaktor o opublikowanie artykułu dotyczącego przywołanego tematu. Jak zapewne Pani wie ten problem jest nie rozwiązany od wielu lat i coraz bardziej pogarsza się sytuacja lokatorów zamieszkałych w prywatnych zasobach w tym lokatorów mieszkań zakładowych. Ministerstwo Infrastruktury wielokrotnie informowało nas iż opracowuje projekt ustawy, który ma rozwiązać definitywnie problem nie etycznie przehandlowanych lokatorów. Niedawno weszła ustawa niosąca pomoc tej grupie społecznej, o tych rozwiązaniach dowiedziałam się bezpośrednio od Ministra Stycznia pisma ( dwie równoznaczne odpowiedzi) w załączeniu warunkiem uzyskania pomocy od gminy jest złożenie wniosku na ręce Prezydenta i tak tez uczyniłam ( Pismo do Prezydenta Jacka Majchrowskiego).W odpowiedzi od Prezydenta otrzymałam informacje iż ta ustawa nas (lokatorów mieszkań zakładowych ) nie dotyczy. Nasuwa się pytanie czy Prezydent chce pomóc lokatorom i czy w ogóle dostrzega problem .W gazecie Krakowskiej w dniu 12.07.2010r ukazał się artykuł: "Kazali schorowanej kobiecie płacić za klitkę jak za pałac", jest żywym odzwierciedleniem jak obecnie żyje się lokatorom. Właściciel Pani K. również otrzymała mieszkania zakładowe za darmo a teraz się pastwi nad lokatorką uwolnionymi czynszami obliczanymi z sufitu, a ponieważ jest to zasób prywatny nie można dokonywać wglądu co do zasadności podwyżki czynszu ( nawet nie możne tego dokonać NIK mam na to dowody, Sądy również pochylają się zawsze nad czystym zyskom dla właścicieli).Ta Pani będąc nie wypłacalna zwróci się pomoc do gminy i może otrzyma lokal socjalny ( o dużo gorszym standardzie) a może nie otrzymać żadnej pomocy jak to się dzieje na tą chwilę i co wówczas się stanie z obywatelką Krakowa starszą schorowaną kobietą może wylądować na bruku ( znam i takie przypadki). Jeszcze jeden bardzo ważny argument czysto ekonomiczny tym sposobem właściciele mieszkań zakładowych z chęcią podwyższają czynsze bo im na to zezwala ustawa i tez z chęcią pozbywają się lokatora mają w kieszeni podwójny zysk raz za niewypłacalność lokatorów płaci gmina, która nie dostarcza lokalu socjalnego( a nie buduje się takowych jak widać nie chce Pan Prezydent skorzystać z tych dobrodziejstw ustawy jak w załączniku w odpowiedzi Ministrostwa)dwa kiedy może sprzedać mieszkanie z lokatorem czy też bez lokatora w cenie wolno rynkowej, podkreślam właściciele otrzymali substancje mieszkaniowe budowane z funduszów pracowniczych za darmo. Ale powracając do tematu precedensu Ministrostwo tworzy ustawy dla lokatorów mieszkań zakładowych mając świadomość o naruszonym prawie, gminy mogą korzystać z Krajowego Funduszu Dopłat aby zaspakajać potrzeby mieszkaniowe ( art. 4 ustawy o samorządzie gminnym)w tym również lokatorom mieszkań zakładowych, którzy zostali pozbawieni prawa do mieszkania na podstawie decyzji Wojewodów, Prezydentów .W piśmie do Prezydenta napisałam jakie są skutki tej prywatyzacji, jak ludzie są traktowani przez właścicieli, i jakiego doznają upokorzenia, a to wszystko dzieje się w kraju Konstytucyjnych praw gdzie podobno każdy ma prawo do równego traktowania. Obecnie jest ustawa, która może rozwiązać nabrzmiały problem lokatorów mieszkań zakładowych, Gmina przejmując substancje mieszkaniowe zapewne w przyszłości z ekonomicznego punktu widzenia również zyska, bowiem nie musiałaby do pazernych właścicieli ciągle dopłacać jak to obecnie czyni, a to w postaci czynszów dla właścicieli (OTK za brak lokalu socjalnego) od niewypłacalnych lokatorów, oraz w przyszłości do wszystkich lokatorów mieszkań zakładowych które i tak nieuchronnie mając tak wysokie czynsze staną w kolejce po lokal z zasobów gminy i kto za to za to zapłaci i czy gminę na to stać, czy posiada tyle lokali. Prezydent nie prowadzi żadnej polityki mieszkaniowej w Krakowie( nie buduje się mieszkań komunalnych) i nie chce pochylić się nad tematem ,a czy pochylą się nad stworzeniem stosownej uchwały Radni Miasta Krakowa czy pomogą zubożałym lokatorom, czy zechcą rozwiązać problem ( Interpelacja do przewodniczącego RMK w załączeniu) Czy zechcą zaspokoić potrzeby mieszkaniowe lokatorom mieszkań zakładowych, którzy w haniebny sposób zostali pozbawieni prawa do mieszkania, które wybudowali z własnych środków, czy Radni Miasta Krakowa po raz pierwszy po 13 latach pomogą krakowianom takim jak Pani M. K.
Uprzejmie proszę Panią Redaktor o nagłośnienie tego Ważnego społecznie tematu.