| Niepołomickie wysypisko śmieci |
|
|
|
| Interwencje |
| wtorek, 14 września 2010 17:58 | Wpisany przez Edward Brożek |
|
Dziś coraz więcej faktów pokazuje, jak mocno się przez te lata wszyscy myliliśmy. Awansowany na Wojewodę Małopolskiego gminny burmistrz, po zostaniu kandydatem Platformy Obywatelskiej na Prezydenta Krakowa w jednym z pierwszych wywiadów negatywnie wypowiedział się na temat celowości budowy w Krakowie Spalarni Odpadów. Brałem udział w obradach Społecznego Forum Konsultacyjnego w Krakowie w sprawie lokalizacji tej niezwykle dla całej aglomeracji potrzebnej inwestycji. Nadal też podtrzymuję celowość i pilną potrzebę tej inwestycji, szczególnie po tym co widziałem kilka dni temu w Niepołomicach. Na problem śmieci w nich zwróciła mi uwagę grupa mieszkańców będąca w opozycji do poczynań byłego i obecnego burmistrza. Jej trzon stanowią ludzie, którzy nie dali się podporządkować byłemu .burmistrzowi i na sprawy gminy zawsze patrzyli z perspektywy jej rzeczywistych i realnych potrzeb. W tym trzeźwym spojrzeniu często się zdecydowanie mijali ze sposobem i stylem sprawowania władzy zaproponowanej przez b. burmistrza i jego ludzi prze ostatnie 19 lat. Po tylu latach takiej „przepychanki” dziś już wyraźnie widać, że dyskryminowana większość miała całkowicie rację a aktualna ekipa im szybciej przestanie rządzić w gminie tym dla mieszkańców będzie lepiej. Zapewne w gminie jest aktualny Program Ochrony Środowiska. Programy łatwo tworzyć, ale jak jest on realizowany w Niepołomicach najlepiej widać to na zdjęciach. Nie dość, że ten ohydny kopiec śmieci góruje nad miastem, to widać, że jego zawartość rozlewa się poza nieszczelne wały wpierw na ulicę a później poprzez łąki i kanał wpada do Drwinki a z niej do Wisły. Smród z tego jest okropny! Lokalizacja wysypiska śmieci w tym miejscu w odległości kilkuset metrów od ludzkich domów, dla mnie jest ewidentnym skandalem. I do Rynku w Niepołomicach też chyba nie ma więcej jak 800 metrów. Co mają robić okoliczni mieszkańcy? Co sobie myślą goście i turyści, którzy przyjeżdżają do Niepołomic i zatykają nosy? Urzędnik w Urzędzie Miasta i Gminy może najwyżej nie otwierać okna.
|









Dla ludzi z zewnątrz, na podstawie doniesień medialnych, mieszkańcy gminy Niepołomic sprawiali wrażenie, że stanowią w miarę zgraną, zadowoloną, społeczność. Sam też tak myślałem.