Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Interwencje Nasz proces karny
Smaller Default Larger

Dzielnica IV Kraków

TVP 3


meble biurowe


Nasz proces karny PDF Drukuj Email
Interwencje
poniedziałek, 15 listopada 2010 18:36 | Wpisany przez Edward Brożek

Po konsultacji z Naczelnym Redaktorem i Wydawcą  naszej gazety, Grażyną Zamorską napisałem cykl artykułów o zarządzaniu  Wspólnotą Mieszkaniową na os. Hutniczym 2 w Nowej Hucie. Zapoznaliśmy się z dokumentami Wspólnoty i zrobiło nam się żal ludzi, którzy nieświadomie pozwalają się naciągać na nieplanowane remonty, wymiany dźwigów czy inne poważne inwestycje.

Wszystko to odbywa się w atmosferze zastraszania ludzi, zakrzykiwania ich i  wywierania presji ,aby podpisywali uchwały, których treści nawet nie znali, nie mówiąc już o ich uzasadnieniach. Pisałem, że zarządzająca Wspólnotą Firma „Biz”  uzależniła jej Zarząd od siebie w sposób, który go całkowicie kompromituje. I właśnie jeden z członków Zarządu,  Wojciech Dubiel zaskarżył mnie do Sądu Karnego z powództwa prywatnego o naruszenie jego dobrego imienia. Pozew otrzymałem w styczniu 2010r i do tego czasu odbyły  się już trzy rozprawy trwające każda po trzy godziny, nie licząc pierwszej na której Sąd nakłaniał nas do ugody, polegającej na tym, abyśmy w naszej gazecie opublikowali oświadczenie, że treść moich tekstów narusza dobre imię oskarżyciela. Nie mogłem się na to zgodzić w imię wolności prasy i prawa do krytyki. Dodatkowo proces, na wniosek oskarżyciela, toczy się przy drzwiach zamkniętych, więc Naczelny Redaktor  Grażyna Zamorska została wyproszona z sali sądowej. 
Nie mogliśmy też zawieść zaufania bezradnych ludzi, którzy zwrócili się do naszej redakcji  o pomoc. Przykładowo Głos Nowej Huty,  w osobie redaktora Sławomira Pietrzyka odmówił  im tej pomocy.
Na  pierwszej rozprawie składałem przez 3 godziny wyjaśnienia, a na drugiej też 3 godzinnej je kończyłem . Dziś zeznawali świadkowie – mieszkańcy os. Hutnicze 2 i właściciele lokali użytkowych.
Nie chcę jeszcze pisać o treści zeznań do czasu  jak zapadnie rozstrzygnięcie w pierwszej instancji, ale ogólny wniosek w sprawie zarządzania takimi Wspólnotami jest jeden. Posiadacz 30 % udziałów gmina Kraków zupełnie się nie interesuje, kto i za ile zarządza ich pokaźnym majątkiem. Gdyby pracownicy gminy chodzili na zebrania i egzekwowali swoje prawo to nie dochodziłoby do takich sytuacji jak na Hutniczym 2.