|
Interwencje
|
|
piątek, 01 kwietnia 2011 07:42
| Wpisany przez Justyna Lavagno-Zemla
|
|
Mówią, że jedna jaskółka wiosny nie czyni… ale jednoślad na pewno. Wraz z przyjściem wiosennego słońca ul. Bratysławską zaczęły nawiedzać motory. I nic by w tym dziwnego nie było, gdyby nie towarzyszący ich wyprowadzaniu huk. Dodajmy tylko, że te jakże potężne maszyny same z siebie odgłosów nie wydają.
Wydaje się jednak, iż to one stanowią o wartości tychże maszyn. Szczególnym zainteresowaniem cieszy się skrzyżowanie ze skrętem na stację benzynową. Wystarczy czerwone światło i już cichuteńko niby nigdy nic podjeżdża machina kierowana przez jakże uradowanego kierowcę. Delikatnie przesuwa się, aż staje i czeka, czeka. W końcu żółte i trzy dwa jeden wrrrrrr!!!… i długa prosta oraz kilkuset nausznych świadków tegoż orszaku króla szos. Żegnaj uchylone okno w upalne dni wychodzące na ulicę, czy to we dnie czy to w nocy. Żegnaj spokojna nocy niemowlęcia lub strudzonego pracą czy życiem człowieka. Nie ma litości nad wami ten kto dojeżdża cię o warkocąca maszyno. Teren zabudowany czy też nie znaczenie swe traci, byleby twój ryk do niego docierał – i przy okazji rozbrzmiewał po okolicy. Ostatnio nawet, aby słodki smak ciszy podczas czerwonego światła przytłumić, sprytny jeździec uciekł się do użycia sprzętu zwanego radiem i uraczył swoją ulubioną muzyką heavy metalową puszczoną na cały regulator przechodniów w piękny, słoneczny, wiosenny dzień. No tak, ciszy nocnej nie było, dodajmy tylko, że też nikogo innego kto by podobnie się zachował. Może gdyby tak z każdego pojazdu dobiegała muzyka, tu heavy metal, tu opera, tu disco tacy kierowcy zaczęli by się zastanawiać nad wartością umiarkowanej głośności. Jakie mamy wyjście my mieszkający tuż obok? Liczyć na zdrowy rozsądek życzliwych kierowców motorów – a takich ze świecą szukać. Może kamera na skrzyżowaniu? Pomogłaby w rejestrowaniu licznych stłuczek, ale czy mierzyłaby również decybele? Zostają chyba zamknięte okna (choć i one wcale nie tłumią takiego hałasu) lub dobre zatyczki do uszu. Tylko jak rano wstać bez budzika… |