|
Zdecydowanie popieram starania mieszkańców ulicy Bobrzeckiej domagających się wprowadzenia na niej rzeczywistych zmian. Wydawałoby się,że przy takiej ulicy jak ta, czyli ślepej z dojazdem do 6 bloków powinno się mieszkać bez najmniejszych problemów. Niestety tak nie jest.
Wszystko za przyczyną usytuowanego przed blokami otwartego terenu na którym znajduję się plac zabaw dla dzieci i asfaltowe boisko do gry w koszykówkę. W czerwcu 2010r jeden z mieszkańców tej ulicy zamieszkały w budynku nr 1 napisał pismo do Rady Dzielnicy IV (…) Jestem mieszkańcem bloku przy ul. M. Bobrzeckiej 1. Nie jestem osobą, która sprzeciwia się jakimkolwiek programom rozwoju dzielnicy korzystnym dla mieszkańców, nie mniej pragnę zwrócić Państwu uwagę na ogromny i narastający wraz z nadejściem okresu wakacyjnego problem mieszkańców budynków na ul. Marii Bobrzeckiej, które są w bezpośrednim sąsiedztwie boiska sportowego. Nie neguję istoty modernizacji tego placu łącznie z zainstalowaniem oświetlenia. Jednakże osoby, które decydowały o tej inwestycji wg mnie nie wykonały zamierzonych celów do końca. a mianowicie nie zrobiono regulaminu użytkowania tego boiska. Efekt: do 1.00, a nawet do 3.00 w nocy co dziennie słychać regularne, rytmiczne obijanie obręczy stalowych kosza do koszykówki, słychać kozłowanie piłki o asfaltową płytę boiska, słychać krzyki, przekleństwa czasami głośną muzykę osób tam przebywających. Chciałbym aby osoby odpowiedzialne w Radzie Dzielnicy , w których gestii leży nadzór nad tego typu placami " zabaw" postawiły się na miejscu osób, które chciałyby normalnie przespać noc po dniach pracy i wypocząć w weekend. proszę ich o interwencję i zakaz uprawiania gier po 22.00. proszę o wzmożone patrole policji i straży miejskiej. Będę wdzięczny za odpowiedź (…)
Prawie po roku, z końcem maja 2011r ten sam zdeterminowany mieszkaniec ul. Bobrzeckiej napisał ponownie do Rady Dzielnicy IV Prądnik Biały. W międzyczasie zmienił się skład Rady a wspomnianą w drugim piśmie Przewodniczącą zastąpił członek Platformy Obywatelskiej Jakub Kosek.
Witam Szanownych Radnych, pozwalam sobie na list, który niejako jest kopią poprzedniego ( do wglądu poniżej ). Niestety nic nie zmieniło się od czasu jego wysłania, pomimo próśb, monitów, rozmów z Przewodniczącą Rady przy obecności przedstawicieli Policji i Straży Miejskiej. Nic nie zmieniło się pomimo obietnic wówczas danych: 1. ograniczenie oświetlenia boiska sportowego po 22.00. 2. zabezpieczenia go w taki sposób by piłki nie latały po ulicy ( przypominam, ze jest to ulica bez żadnych ograniczeń prędkości a nie droga osiedlowa) a dzieci nie lawirowały pomiędzy samochodami. 3. częste patrole strażników miejskich i policji - dla mnie zauważalny jest ich całkowity brak 4. rozważenie możliwości zmiany statusu ulicy a w najgorszym razie wprowadzenie ograniczenia prędkości Myślę, że wiele można było zrobić dla poprawy bezpieczeństwa a nie zrobiono nic !! Widocznie czekacie Państwo na nieszczęście związane z wypadkiem bo do takiego na pewno dojdzie prędzej czy później. Proszę też sprawdzić jak to bywa z prośbami o interwencję Straży Miejskiej lub Policji. Moje doświadczenie jest następujące: zawsze jest coś ważniejszego, co stoi na przeszkodzie w podjęciu interwencji. Dlatego potwierdza się teza, że Policji jak na lekarstwo a Straż Miejska szybka w działaniu w stosunku do kierowców.
Co działo się dalej z interwencją mieszkańca ul. Bobrzeckiej najlepiej wyjaśnia treść pisma jakie złożył on na Policji na przełomie sierpnia i września 2011r
(…) Kraków 2011-08-31
Komisariat Policji III ul. Strzelców 16 31-416 Kraków
Zawiadomienie. Informuję, że zabawy na nieogrodzonym placu zabaw przy ul. Marii Bobrzeckiej, zarówno na asfaltowym boisku jak i części zielonej naprzeciw bloku przy ul. M. Bobrzeckiej 1, grożą wypadkiem samochodowym a tym samym utratą życia dziecka/ci lub trwałym ich kalectwem. Interwencja w Radzie Dzielnicy IV poskutkowała tylko postawieniem znaku strefa ruchu D-52 oraz nakaz jazdy na wprost C-5 oraz koniec strefy ruchu D-53 i zakaz wjazdu B-2 . Zastanawiającym jest czemu to oznakowanie ma służyć - zwłaszcza jeżeli chodzi o wprowadzenie strefy ruchu – jako mieszkaniec nie spotykam się w tym miejscu ani z nieprawidłowym parkowaniem czy też innymi wykroczeniami drogowymi. Natomiast ul. M. Bobrzeckiej, przy której jest jedyny plac zabaw dla dzieci na całe osiedle Żabiniec jest nieoznakowany, niezabezpieczony, niebezpieczny. Dzieci grające w piłkę na wspomnianej części zielonej ( znajdujące się bez nadzoru opiekunów) co chwilę wbiegają za piłką na jezdnię w sposób niekontrolowany. Skutkuje to gwałtownym hamowaniem samochodów, nagłym uderzeniem piłki w przejeżdżające samochody itd. Chce tylko nadmienić, że jest to przy ulicy, na której nie ma żadnego ograniczenia prędkości, progu zwalniającego czy innych oznakowań mówiących o niebezpieczeństwie. Przy okazji wspomnę też o boisku, które niczym niezabezpieczone bez regulaminu jego użytkowania z uszkodzeniami nawierzchni asfaltowej służy przede wszystkim dorosłej młodzieży do grania w koszykówkę po godzinie 22.00. Nam mieszkańcom pozostają tylko prośby o interwencję Straży Miejskiej lub Policji – ale to tak na marginesie tematu głównego. Na zgłoszenie moje do dnia dzisiejszego nie ma żadnej reakcji ze strony odpowiednich władz, instytucji. Dlatego tez pozwalam sobie w ten sposób zwrócić uwagę na problem, który być może dopiero w obliczu tragedii może zostać rozwiązany.
Odpis tego pisma został złożony do Straży Miejskiej oraz do ZIKiT w Krakowie oraz do mnie i jako radnej Rady Dzielnicy IV i jako Naczelnej Redaktor Krakowskiej Gazety Internetowej. Moim zdaniem manewry ze znakami to typowo pozorowane działania, mające na celu tylko zdjęcie z kogoś odpowiedzialności w przypadku zaistnienia wypadku. Uważam, że status ul. Bobrzeckiej nie może być taki sam jak sąsiedniej ulicy Zdrowej, przez którą przejeżdża codziennie kilka tysięcy samochodów. Ulica Bobrzecka musi uzyskać status ulicy osiedlowej i dodatkowo powinny na niej być zainstalowane progi zwalniające. Natomiast uciążliwy problem z boiskiem musi zostać rozwiązany tylko przez skuteczny i konsekwentny monitoring służb porządkowych. Mam nadzieję, że to poskutkuje zanim sięgnie się po bardziej radykalne środki.
W najbliższym czasie też zwrócę się w tej sprawie do ZIKiT w Krakowie.



|