| Urzędniczy skandal z masztami telefonii komórkowej na ul. Królowej Jadwigi |
|
|
|
| Interwencje |
| czwartek, 15 września 2011 10:27 | Wpisany przez Grażyna Zamorska |
|
Z długiej z nimi rozmowy wyłoniła się nie tylko arogancja i nieznajomość przepisów Wydziału Architektury i Urbanistyki UMK. Widać też ogromną społeczną znieczulicę. Jak można było pominąć w uznaniu za strony sąsiadujących z feralnym budynkiem mieszkańców, ograniczając się do nadania tego statusu tylko właścicielom budynku z jednej strony, a z drugiej firmie która od nich ten budynek wydzierżawiła. A przecież szanowni miejscy urzędnicy- razem do kupy wzięci- są jedną stroną, a drugą powinni być mający swoje domy obok ludzie. Widać, że podwładni prezydenta Majchrowskiego bardziej cenią sobie właścicieli budynku: Palestyńczyków i firmy z Warszawy aniżeli bliższych i dalszych sąsiadów z własnego miasta. Nadanie typowemu przedsięwzięciu biznesowemu statusu „interesu publicznego” jest zupełnym nieporozumieniem. To znaczy, że poważne zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia okolicznych mieszkańców, jakie niesie z sobą promieniowanie elektromagnetyczne z masztów ma status „interesu publicznego” dla miasta? Grozą wieje od takiego rozumowania.
|









Naszą redakcję poproszono o pomoc w sprawie zatrzymania budowy masztów telefonii komórkowej na ul. Królowej Jadwigi 137D na „bliźniaku” przy skrzyżowaniu z ul. Romera. Spotkałam się z całkowicie zaskoczonymi i zdenerwowanymi mieszkańcami sąsiednich domów.






