Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Interwencje Parkowanie na Mazowieckiej 125
Smaller Default Larger

Dzielnica IV Kraków

TVP 3


meble biurowe


Parkowanie na Mazowieckiej 125 PDF Drukuj Email
Interwencje
poniedziałek, 26 grudnia 2011 16:46 | Wpisany przez Edward Brożek

Zwrócili się do nas mieszkańcy budynku przy ul. Mazowieckiej 125 w Krakowie. Opisali nam problem z permanentnym brakiem miejsc do postawienia swoich 4 kółek na parkingu przed własnym blokiem. 

      Budynek wchodzi w skład Spółdzielni Mieszkaniowej „Łobzów” i teoretycznie za istniejący stan odpowiadają władze Spółdzielni, czyli Zarząd i Rada Nadzorcza, a praktycznie jej prezes, o którym usłyszałem dużo opinii, których nie ma co tu przytaczać bo niczego do sprawy nie wnoszą. Bo na co przydadzą się opowieści o identyfikatorach, meldunkach, Straży Miejskiej i wystawianych przez nią mandatach.  Może to  byłoby i dobre, gdybym nosił się z zamiarem napisania scenariusza do filmu np.  Alternatywy 5.  Kilkakrotnie zaglądnąłem na ten parking i smutna rzeczywistość opisana do nas przez mieszkańców budynku się w pełni potwierdziła. Nie sądzę, aby problem braku miejsc do parkowania mieszkańców budynku musiał zależeć od widzimisię prezesa Spółdzielni.  Pisząc „mieszkańcy” nie mam zamiaru lokatorów budynku dzielić na zameldowanych, wynajmujących itp. Mieszka, płaci miesięczną opłatę eksploatacyjną, fundusz remontowy, opłaca na bieżąco rachunki za media i powinien mieć pełnię praw do wszystkiego. Dlatego też trzeba pilnie pomyśleć o rozwiązaniach alternatywnych i je wdrożyć. W zasadzie mieszkańcy mają do wykonania dwa posunięcia, ale wiążące się z koniecznością wystąpienia ze Spółdzielni Mieszkaniowej „Łobzów”.  Wariant pierwszy to powołanie Wspólnoty Mieszkaniowej z mieszkańców budynku. Z własnego doświadczenia wiem, że jest to droga trudna i ciernista, ale warta przejścia.  Bo aktualny stan prawny obowiązujący w spółdzielczości mieszkaniowej jest taki, że  nawet jak jest  „własnościowe prawo do lokalu” to nie daje jeszcze pełnej, stu procentowej, własności. Na dobrą sprawę  takie w pełni spłacone mieszkanie jest nadal własnością spółdzielni.
     Stąd przecież wziął się niedawny projekt rządu PO – PSL przekształcenia spółdzielni mieszkaniowych we wspólnoty.  Wybory parlamentarne przerwały nad nim pracę, ale jestem przekonany, że problem odżyje w najbliższym czasie. Bałagan z tym będzie ogromny, bo większość spółdzielni ma jakiś majątek i trzeba go będzie podzielić na poszczególne wspólnoty.   A wiadomo czym się kończą spory o majątek.
      Wracając do Mazowieckiej 125 nie wiem, czy mieszkańcy znaleźliby w sobie tyle siły, aby pokusić się o wyłączenie budynku wraz z działką  ze SM „Łobzów” i powołać Wspólnotę. Rządziliby się tylko na swoich włościach i – poza rzeczywistymi lokatorami – nikt „obcy” by im swojego samochodu przed oknami nie postawił. Jednak  ciężkim problemem – jak już wspominałem – jest odzyskanie jakiejś części ze wspólnego spółdzielczego majątku.
Natomiast łatwiejszym zadaniem jest wydzielenie się budynku Mazowiecka 125 ze Spółdzielni Mieszkaniowej „Łobzów” i powołania własnej małej spółdzielni mieszkaniowej. To już jest proste jak drut.   W tym przypadku tylko właściciele mieszkań mieszkający w budynku lub osoby na które był przydział, podejmują uchwałę o podziale Spółdzielni Mieszkaniowej „Łobzów” poprzez wydzielenie swojego budynku z jej zasobów. Aby uchwała była ważną musi być poparta przez ponad 50% właścicieli. Taką uchwałę Spółdzielnia Mieszkaniowa „Łobzów” musi zaaprobować: dokonać  podziału fizycznego i  finansów. Zresztą SM „Łobzów” też się kiedyś wydzieliła ze SM „Krakus” i świat się nie zawalił. W przypadku Mazowieckiej 125 jest to idealna sytuacja, bo budynek jest duży i doskonale sobie będzie radził w obu zaprezentowanych przeze mnie wersjach. Mieszkańcy będą mieć świadomość, że wnoszone opłaty na fundusz remontowy nie zostaną „rozpalcerowane” po innych zasobach, tylko zostaną na jej włościach. Wydzielenie się spowoduje  obniżkę opłat eksploatacyjnych (odpadnie utrzymywanie spółdzielczej „czapy”) przy znacznie większym komforcie mieszkania. 
     Wariant z powołaniem nowej spółdzielni ma również ten atut, że gdy rząd PO – PSL uchwali likwidację spółdzielni mieszkaniowych mieszkańcy M. 125 będą już gospodarować na –wcześniej wydzielonym – budynku i swojej części majątku. Nowe prawo w ich sytuacji spowoduje tylko wymianę pieczątek  o ile zdecydują się na spółdzielnię mieszkaniową. Inne budynki będą z sobą wojować,  a na Mazowieckiej 125 będzie panował ład i porządek. Goście mieszkańców budynku nie będą się musieli trząść ze strachu, że ich samochód stoi nielegalnie, bo problem wjazdu na parking zostanie rozwiązany ku zadowoleniu wszystkich osób tam zamieszkałych bez względu na ich status.A, że wcześniej się trzeba będzie pomęczyć, to już trudno się mówi. Ludowe przysłowie tak to określa: „Trzeba się ciężko napracować, żeby później lekko żyć”.