Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Kultura Co w kulturze?
Smaller Default Larger

Dzielnica IV Kraków

TVP 3


meble biurowe


Co w kulturze? PDF Drukuj Email
Kultura
wtorek, 03 listopada 2009 21:14 | Wpisany przez Artur Arnold
„Zbigniew Seifert in memoriam” w ramach Krakowskich Zaduszek Jazzowych
Niebawem rozpoczną się kolejne Krakowskie Zaduszki Jazzowe; ten dobrze znany miłośnikom jazzu festiwal sięga swoimi początkami 1954 roku będąc jednym z najstarszych festiwali jazzowych na świecie.
W tym roku festiwal odbywać się będzie  pod hasłem "Zbigniew Seifert in memoriam". Organizatorzy 54 już Zaduszek chcieli w ten sposób uczcić pamięć o rewelacyjnym krakowskim skrzypku jazzowym, od którego odejścia mija właśnie 30 lat. A co może być najlepszym wspomnieniem o muzyku? Oczywiście cykle koncertów, w czasie których znani artyści wykonywać będą jego kompozycje i utwory inspirowane jego twórczością.
Zbigniew Seifert (1946 – 1979) - postać niezwykła w polskiej muzyce, choć żył zaledwie 33 lata pozostawił trwały ślad w zarówno w polskim jak i światowym jazzie. Krakowianin, związany z naszym miastem od urodzenia początkowo zapowiadał się na wybitnego skrzypka kształcąc się m.in. pod kierunkiem Stanisława Tawroszewicza; w liceum zainteresował się jazzem współczesnym i rozpoczął przygodę z saksofonem altowym. Grając na tym instrumencie sporo osiągnął; grał z najlepszymi polskimi jazzmanami. Na pierwszych płytach nagranych w kwintecie Tomasz Stańki Zbigniew Seifert prezentuje się właśnie jako saksofonista. W 1970 r. ukończył klasę skrzypiec krakowskiej Akademii Muzycznej, ale nie opuszczała go wizja wykonywania współczesnego jazzu na skrzypcach, dlatego też zaczął intensywną pracę nad przystosowaniem pomysłów improwizacyjnych przejętych z gry na saksofonie do techniki skrzypcowej; tu szczególnie inspirowała go muzyka legendarnego saksofonisty Johna Coltrane'a.
Często właśnie dlatego uważa się jego grę za tak oryginalną - Seifertowi udało się saksofonowe myślenie o jazzie połączyć z rewelacyjną techniką skrzypcową. Wielka pracowitość i kreatywność kompozytorska sprawiły, że był (i jest) powszechnie uważany za jednego z najoryginalniejszych skrzypków współczesnego jazzu.
Zbigniew Seifert został wcześnie dostrzeżony przez międzynarodowe środowisko jazzowe; zaczął sporo występować w Europie przede wszystkim w Niemczech. Warto wspomnieć, że był nie tylko znakomitym instrumentalistą, ale także kompozytorem, aranżerem i liderem własnych zespołów. Wkrótce zaczął być zapraszany na koncerty do USA; nagrywał z najlepszymi amerykańskimi jazzmanami (m.in. świetny album "Passion").
Miał mnóstwo pomysłów muzycznych, które pragnął zrealizować, niestety nieuleczalna choroba przerwała tę świetnie rozwijającą się karierę. Zbigniew Seifert zmarł w nocy z 14 na 15 lutego 1979 w USA. Jego grób znajduje się na cmentarzu Rakowickim.

W ramach festiwalu „Seifert in Memoriam” będziemy świadkami premierowego wykonania kompozycji Z. Seferta - koncertu na skrzypce jazzujące, orkiestrę  symfoniczną i grupę rytmiczną (Filharmonia Krakowska 5 listopada 2009, godz. 19.00). Jedyne wykonanie tej kompozycji miało miejsce w Hanoverze w1974 roku. 
Festiwalowi będą towarzyszyć także inne wydarzenia poświęcone tej znakomitej postaci światowego jazzu, np. 6 listopada o 16.00 w Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Mangha odbędzie się promocja książki autobiograficznej Anety Norek  „Życie i twórczość Zbigniewa Seiferta  Man of the Light”
Więcej informacji o programie festiwalu można uzyskać na stronie http://www.zbigniewseifert.com

Warto jeszcze wspomnieć, że na wniosek Radnej Miasta Krakowa dr Małgorzaty Jantos, jedna z ulic w Krakowie zostanie nazwana imieniem wielkiego skrzypka.