Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Kultura Niezapomniany wieczór w Piwnicy pod Baranami
Smaller Default Larger

Dzielnica IV Kraków

TVP 3


meble biurowe


Niezapomniany wieczór w Piwnicy pod Baranami PDF Drukuj Email
Kultura
niedziela, 08 listopada 2009 11:31 | Wpisany przez Edward Brożek

Wieczorem 7 listopada przepełniona piwniczna sala była świadkiem cudownego wydarzenia kulturalnego. Elżbieta Wojnarowska  zaprezentowała swoją najnowszą  powieść  „Pod bezkresnym niebem” a Józef  Baran wiersze ze zbioru poezji „Rondo” wydane przez poznańskie wydawnictwo ZYSK  i S-KA.

Czy wybór miejsca wynikał tylko z piwnicznej magii, czy były jeszcze inne powody, trudno mi dociekać pamiętając, że równolegle w Krakowie odbywają się 13 Krakowskie Targi Książki w których udział bierze prawie 500 wydawców i jeszcze większa ilość autorów.  Nie znalazłem w spisie targowych wydawców tego wydawnictwa,  podobnie jak i nazwisk bohaterów sobotniego wieczoru.
Ten cudowny wieczór miał jakby trzy odsłony i kilku niekwestionowanych bohaterów. Elżbieta Wojnarowska wystąpiła w kilku rolach. Wpierw pięknie  zaśpiewała kilka szlagierowych piosenek Zygmunta Koniecznego,  Andrzeja Zaryckiego, Jana Kantego Pawluśkiewicza  z repertuaru Piwnicy z lat 70 – tych w oprawie  muzycznej Wojciecha Wojnarowskiego – gitara i Piotra Wojnarowskiego – kontrabas.
Jej druga rola to autorka powieści. O książce „Pod bezkresnym niebem” oraz o samej autorce z dużym uznaniem mówił prof. Bolesław  Faron. (Jego omówienie dla mnie nieco w tle zabrzmiało jakbym słuchał  dyskusji o „Lalce” B. Prusa). Mnie zachęci do przeczytania książki fakt, że autorka trzyma się zasad tradycyjnej powieści, że mamy w niej dużo wydarzeń, że w tle jest rajd samochodowy Paryż – Dakar, że są tam bohaterowie, którzy robią to czego sami nie chcą. Zapamiętałem nawet takie zdanie prof. Farona:  „ …bohaterowie współżyją nie z tymi, których kochają” .
Autorka, w dowcipnej rozmowie z prowadzącym wieczór Markiem Pacułą opowiadała skąd wziął się pomysł na książkę. Jej fragmenty odczytał aktor Jerzy Grałek. Z jednym fragmentem książki bym polemizował a mianowicie, gdzie bohaterka, jadąca przez pustynie, całkowicie zdezorientowana, wyraża się o szerokości geograficznej, że jest to 360 stopni. (w rzeczywistości szerokość nie może przekraczać 180)
Trzecim wydarzeniem dla mnie było spotkanie z moim ulubionym krakowskim poetą Józefem Baranem. (To fragment jego wiersza zapadł mi w pamięć po uroczystym 100 spotkaniu Salonu Poezji w Teatrze Słowackiego sprzed kilku laty: „…nie zaglądaj w zęby darowanym dniom”) Niestety na sobotni wieczór wydawnictwo nie zdążyło z drukiem „Ronda” (brakło kilku dni) ale wiersze z niego przeczytał sam autor o którym wcześniej niezwykle barwnie iż humorem opowiadał prof. Henryk Siewierski, wykładający w Brazylii. Wspominał lata 70 –te gdy Baran napisał wiersz, a on skomponował do niego muzykę przeciwko Hucie Aluminium w Skawinie. Prof. Siewierski nawet zaśpiewał kilka strof tego wiersza, gdzie motywem był fakt, że mieszkańcy Skawiny codziennie mieli Popielec (od lecącego z atmosfery zabójczego popiołu).Zaśpiewany wówczas w Domu Kultury protest nie przyniósł rezultatu, więc od tego czasu Józef Baran zaniechał pisania politycznych protestów.  Poeta, na spotkaniu odsłonił swoją pasję podróżnika. Opowiadał o spotkaniach  na brazylijskich uniwersytetach, gdzie jego wiersze, tłumaczone na portugalski przez prof. Siewierskiego, były w pełni rozumiane i  akceptowane. Józef Baran odczytał kilka wierszy z Ronda. Motyw Borzęcina ( rodzinnej wsi poety) przewijał się w nich często. Mnie do łez rozbawił  poetycki wywiad z przedstawicielka najstarszego zawodu świata (…czy widziałeś pijaną aktorkę, która grała pijana aktorkę?) oraz wzruszył wiersz o 96 letniej matce, może też  dlatego, że i moja matka dobiega tego wieku.
Spotkanie zakończyła Elżbieta Wojnarowska, po mistrzowsku śpiewając kilka piosenek, gdzie mnie szczególnie zachwyciła „Rebeka”

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
 
SAMOTNOŚĆ Z LOUISEM ARMSTRONGIEM śpiewa Elżbieta Wojnarowska