| Odkryłem Jana Gołębiowskiego |
|
|
|
| Kultura |
| piątek, 20 listopada 2009 22:23 | Wpisany przez Edward Brożek |
|
Krakowski malarz Jan Gołębiowski w swojej twórczości często sytuuje konia w codziennym życiu, które już coraz bardziej zanika. Gdy konie na jego obrazach pędzą, są niezwykle ekspresyjne i wzbudzają podziw mieszany nieco ze strachem. Gdy stoją, są łagodne, ale z uwagą obserwują otoczenie. Mającemu dalsze rodzinne związki rodziną Kossaków, Janowi Gołębiowskiemu udaje się trudna sztuka malowania koni w pełnej harmonii kształtu, potwierdzonej gestem ruchu. Widać to szczególnie gdy na obrazie jest kilka koni. U Gołębiowskiego to istna wirtuozeria. Na pomysł urządzenie Biennale „Koń w malarstwie i sztuce” entuzjastycznie zareagowały -zawsze otwarte na nowości -władze podkrakowskich Niepołomic, udostępniając podwoje pięknie odnowionego Zamku Królewskiego . Miasto też jest siedzibą Stowarzyszenia Szwadron Niepołomice, którego dowódca mec. Jan Znamiec był jednym ze współorganizatorów Biennale. Dzięki Kurator Wystawy Agnieszce Przybyłowicz wszystko zostało perfekcyjnie zorganizowane. W Biennale udział biorą polscy malarze koni oraz jeden artysta z Kraju Kwitnącej Wiśni. I tak znalazły się tu prace Stanisława Chomiczewskiego,Tomasza Cieplińskiego, Dariusza Kalety, Marcina Kołpanowicza, Bogusława Lustyka, Masakazu Miyanaga, Andrzeja Novaka – Zemplińskiego, Daniela Pieluchy, Jacka Reczyńskiego oraz obrazy Wladysława Borowickiego w 100 lecie urodzin. Osobiście dla mnie bardzo dużym odkryciem były płótna Jana Gołębiowskiego ( stąd tytuł ) Polecam Państwu tę wystawę otwartą do końca grudnia, tym bardziej, że w sąsiednich salach na Zamku Królewskim są obrazy z remontowanych krakowskich Sukiennic. Zapraszamy Państwa do zapoznania się z twórczością Jana Gołębiowskiego:
|











Odpowiadając na zainteresowania publiczności, realizując zamówienia prawie wszyscy wielcy polscy malarze malowali konie. Szlachetne i piękne zwierze, mocno osadzone zarówno w tradycji rycerskiej jak i codziennym trudzie.